Oficjalna strona Fundacji Emanio Arcus. Poprawa bezpieczeństwa poprzez informację, edukację i profilaktykę
Audi 100 C3

Audi 100 C3 – krążownik z Ingolstadt

Audi 100 C3 to coraz rzadszy widok na polskich drogach. Szkoda, bo dobrze utrzymany egzemplarz cieszy nie tylko oko

Tendencja do „rozdmuchiwania” nadwozi jest doskonale widoczna w każdym segmencie rynku. Pod względem rozmiarów, współczesne modele segmentu B doganiają lub wręcz prześcigają dawnych reprezentantów klasy C. Taką samą analogię można zastosować względem pozostałych segmentów. Aby zrozumieć postępującą ewolucję, wystarczy przyjrzeć się limuzyną sprzed lat – przy swoich współczesnych odpowiednikach, BMW E28 lub Mercedes W123 wyglądają wręcz filigranowo. Nie należy zapominać, że w latach 80., wielka niemiecka trójca miała jeszcze jednego przedstawiciela. Audi 100 C3, bo właśnie o nim mowa, nawet dziś prezentuje się okazale i dostojnie, zwłaszcza ustawiony tuż obok ówczesnej konkurencji. Bezpośrednia konfrontacja pozwala dostrzec jeszcze jedną przewagę, która wyróżniała limuzynę z Ingolstadt na tle konkurencji – C3 było samochodem o niebo nowocześniejszym od swoich rywali. Dziś bez cienia wątpliwości można stwierdzić, że designersko i technologicznie „setka” wyprzedzała „beemkę” i „merca” o całą epokę.

Audi 100 C3 – historia modelu

Audi 100 C3

Audi 100 C3

Stwierdzenie, że to właśnie trzecia generacja „setki” otworzyła przed Audi drzwi do klasy średniej-wyższej, w żadnym wypadku nie jest nadużyciem. W swoim czasie samochód prezentował się wyjątkowo nowocześnie, oferując przy tym rozwiązania, których próżno było szukać u konkurencji.

Historia modelu rozpoczyna się w roku 1979, kiedy na targach samochodowych we Frankfurcie zaprezentowany został prototyp o nazwie kodowej Car 300. Drugi człon miał odnosić się do nadchodzącej wersji produkcyjnej, jednak ostatecznie pomysł zmiany nazwy został porzucony. Samochód prezentował się nowatorsko, co doskonale odzwierciedlał współczynnik oporu powietrza. Cx na poziomie 0,28 był wówczas niesamowitym osiągnięciem.

Wersja produkcyjna została przedstawiona w 1982 roku. Nadwozie Audi 100 C3 stanowiło idealny kompromis między elegancją, tak bardzo pożądaną w segmencie E, a aerodynamiką. Cx wynoszący 0,30 nie imponował już tak bardzo, jak miało to miejsce w prototypowej „trzysetce”, jednak nie zmienia to faktu, że mówimy tu o doskonałym wyniku. Kanciasta stylistyka nie sugeruje tak dobrych parametrów nadwozia, a jednak C3 deklasowało pod tym względem swoich rywali. Samochód szybko zyskał przydomek „cygaro”. Określenie to odnosiło się do zaoblonych bocznych paneli, które zwężały ku przodowi i tyłowi.

W 1983 roku do sedana dołączyła wersja kombi, przez producenta określana jako Avant. Także ten wariant prezentował się nadzwyczaj nowocześnie. Mocno opadająca tylna szyba była wówczas zjawiskiem niespotykanym. Taki zabieg stylistyczny zdecydowanie wyróżnił pięciodrzwiową „setkę” na tle przewidywalnych i do bólu nudnych rywali.

Rok później Audi wdrożyło do modelu C3 rozwiązanie, które do dziś stanowi wizytówkę producenta z Ingolstadt. Zgadza się, mowa o napędzie Quattro. Kolejna ciekawostka została zaimplementowana w 1985 roku. Właśnie wtedy producent zdecydował się na podwójny ocynk, doskonale zabezpieczający karoserię luksusowej limuzyny.