Oficjalna strona Fundacji Emanio Arcus. Poprawa bezpieczeństwa poprzez informację, edukację i profilaktykę
Dramat na torze kartingowym glowne

Dramat na torze kartingowym

Dramat na torze kartingowym. Gokart wciągnął szalik

Tor kartingowy to zabawa, wyzwanie i pokonanie swoich kolejnych lęków. Dla wielu jazda po nim jest niczym sport ekstremalny, inni natomiast traktują go jako zwykłą rozrywkę. Biorąc udział w zabawie na tego typu torze, ciężko jest nawet przypuszczać, że kilkanaście minut rozrywki może się skończyć tragicznie. Tor jest przecież sprawdzony i bezpieczny, więc teoretycznie nie mamy się czego obawiać. Dramat na torze kartingowym w Zwardoniu to kolejna sytuacja, w której nieszczęśliwy wypadek znów wydarzył się tam, gdzie nigdy nie powinien mieć miejsca.

Dramat na torze kartingowym – 21-latka została ranna

Dramat na torze kartingowym 1W niedzielę, 12 listopada, na torze kartingowym Kartingmania w Zwardoniu doszło do nieszczęśliwego wypadku. Tylna oś napędu wciągnęła szalik 21-latki, która jechała jednym z pojazdów. Szalik, który był mocno owinięty wokół szyi kobiety mocno się zacisnął. W konsekwencji tego kobieta utraciła kontrolę nad pojazdem, a także straciła przytomność. Na miejscu bardzo szybko zjawiło się pogotowie ratunkowe. Funkcjonariusze udzielili mieszkance Wodzisławia Śląskiego niezbędnej pomocy. Następnie przewieziono kobietę śmigłowcem do szpitala w Sosnowcu. Lekarze potwierdzili, że obrażenia, których doznała są bardzo poważne, jednak jej stan jest stabilny.

Dramat na torze kartingowym – dlaczego doszło do wypadku?

Sprawa wypadku, który wydarzył się w miniony weekend jest obecnie badana przez policję. Mirosława Piątek, rzecznik prasowy policji w Żywcu powiedziała:

„Sprawdzimy, czy był to nieszczęśliwy wypadek, czy ktoś w jakikolwiek sposób się do niego przyczynił”.

Jak powszechnie wiadomo, wchodząc na tor kartingowy, nie można mieć żadnych elementów garderoby, które mogłyby zostać wciągnięte przez pojazd. Według wstępnych ustaleń policji 21-latka miała szalik ukryty pod kurtką, dlatego nikt z pracowników obsługujących tor nie zauważył go.
Oprócz tego, w jaki sposób doszło do tragedii, policjanci muszą sprawdzić wiele formalnych kwestii dotyczących pracy toru Kartingmania. Nie wiadomo, czy poszkodowana znała obowiązujący regulamin oraz, czy jest on przedstawiany każdemu, kto wchodzi na tor. Bardzo możliwe, że poszkodowana nie wiedziała, że szalik może zagrozić jej bezpieczeństwu.

Dramat na torze kartingowym w Augustowie

Dramat na torze kartingowym augustowTory kartingowe tylko z pozoru są w pełni bezpieczną, rodzinną rozrywką. Niestety bardzo często obsługa oraz właściciele obiektów nie dbają o należyte przestrzeganie przepisów, oraz nie wymagają od odwiedzających podstawowych zasad bezpieczeństwa.

Brak kasku, czyli najważniejszego elementu chroniącego nasze zdrowie i życie był przyczyną wypadku na torze w Augustowie. Latem 2016 roku, 17-letnia Patrycja, podczas pobytu na Mazurach, wybrała się ze swoimi krewnymi na tor kartingowy. Wówczas dziewczyna nie otrzymała od obsługi obiektu kasku. Po kilku minutach jazdy włosy nastolatki rozwiał wiatr na skutek czego wkręciły się w urządzenie. Dziewczyna została oskalpowana. Wszystko działo się tak szybko, że nikt nie był w stanie udzielić pomocy. Po zatrzymaniu pojazdu zerwane włosy wraz z kawałkami skóry zostały wykręcone z gokarta.