Krzysztof Hołowczyc czy słusznie zatrzymane prawo jazdy?

0
80
Krzysztof Hołowczyc

Krzysztof Hołowczyc czy słusznie zatrzymane prawo jazdy?

Krzysztof Hołowczyc został zatrzymany w okolicach Nowej Rudy za przekroczenie prędkości. Nieoznakowany radiowóz mierzył prędkość rajdowca za pomocą wideorejestratora i wykazał, że kierowca jechał z prędkością 113 km/h. Hołowczyc nie przyjął mandatu, gdyż jak twierdzi nie jechał prędkością szybszą niż 100 km/h. Mimo wszystko, zostało zabrane kierowcy prawo jazdy na 3 miesiące. Sprawa trafi do sądu.

Krzysztof Hołowczyc

Krzysztof Hołowczyc – zatrzymanie prawa jazdy i sprawa w sądzie

Sportowiec odniósł się do sprawy informując przebieg zdarzeń na swoim profilu w serwisie społecznościowym: ” Jedziemy sobie razem z Maćkiem Wisławskim do Polanicy na spotkanie z klientami pewnego dużego banku. Dojeżdżamy do Nowej Rudy, wspominając sobie nasze niegdysiejsze zwycięstwa odniesione tych okolicach. Jechaliśmy spokojnie, raczej nie szybciej niż 100 km/h. W pewnym momencie dojeżdża do nas z tyłu nieoznakowany samochód policji w wideorejestratorem. Policjanci twierdzą, że według ich zapisu wideo jechaliśmy 113 km/h w terenie zabudowanym i w związku z tym zatrzymują mi prawo jazdy. Tłumaczymy im z Maćkiem, że jesteśmy przekonani, że nie jechaliśmy powyżej 100 km/h, że odczyt to jest ich prędkość a nie nasza, że taka metoda pomiaru nie jest precyzyjna, że są wyroki sądów w tej materii. Pokazujemy, że w radiowozie ciśnienie kół jest sporo za niskie i to też zawyża wskazywaną prędkość. To wszystko na nic. Oczywiście nie zgadzam się na przyjęcie mandatu, uważając, że pomiar był przeprowadzony nieprawidłowo. Nie zmienia to faktu, że zatrzymują moje prawo jazdy.”

Krzysztof Hołowczyc

Krzysztof Hołowczyc – nieprecyzyjny pomiar wideorejestratora

Wideorejestratory mierzą średnią prędkość pojazdu na określonym odcinku drogi. Funkcjonariusz aby dokonać pomiaru musi utrzymywać za pojazdem poprzedzającym stałą odległość – zatem prędkość zmierzona przez wideorejestrator nie jest prędkością faktyczną kontrolowanego pojazdu, a średnią z odcinka. Dla dokonania prawidłowego i ważnego pomiaru konieczne jest pokonanie określonego dystansu i waha się zwykle od 50 do 200 metrów. Zgodnie z wytycznymi producenta przy wideorejestratorze podczas nagrywania prędkości stały odstęp nie może być większy niż 50 m, no właśnie i tu pojawia się problem. Ciekawe ile kierowców jest w stanie utrzymać stały odstęp od pojazdu poprzedzającego i to w odległości mniejszej niż 50 metrów. Jeśli radiowóz będzie się zbliżał do pojazdu mierzonego na odcinku 50 m to prędkość zmierzona będzie wyższa niż pojazdu poprzedzającego, zaś jeśli się będzie oddalał to będzie niższa. Dodam jeszcze, że na dokładność pomiaru ma wpływ dynamiczna wielkość koła jezdnego, czyli rozmiar opony oraz ciśnienie w oponie. Rozmiar opony musi być zgodny z rozmiarem opony jaką nie oznakowany radiowóz miał przy ostatniej legalizacji. Ciśnienie powietrza w nieoznakowanym radiowozie nie może być mniejsze niż fabryczne przewidziane dla tego samochodu – mniejsze ciśnienie powietrza w oponach powoduje że video rejestrator pokazuje większą prędkość niż jest w rzeczywistości.

Krzysztof Hołowczyc nie słusznie zabrane prawo jazdy?

Czy słusznie czy nie – nie nam oceniać. Jednak urządzenia do pomiaru prędkości powinny być bardzo precyzyjne i dokładne. W przypadku rajdowca wystarczyło kilka km/h mniej żeby zatrzymać prawo jazdy. Co jeśli pomiar naprawdę jest zakłamany? Wideorejestratory nie są jedynymi nieprecyzyjnymi urządzeniami do pomiaru prędkości. Mowa tu o nielegalnych suszarkach, przez które oszukiwani są kierowcy i przez które otrzymują nie należne im mandaty. Jeśli nie chcecie być już karani za nie swoją prędkość, przyłączcie się do naszej petycji i zróbmy wszystko by przestali nas karać za nie nasze błędy.

Naszą petycję popiera coraz większa społeczność —>  https://plus.pomorska.pl/biznes-i-prawo/a/nawet-gdy-policja-sfilmuje-ostatnie-slowo-nalezy-do-sadu-wideo,12983028

Przyłącz się i podpisz