Oficjalna strona Fundacji Emanio Arcus. Poprawa bezpieczeństwa poprzez informację, edukację i profilaktykę
Maluch

Nasz Maluch obchodzi 44 urodziny!

Po demontażu zderzaków Maluch swobodnie mieścił się w windzie, a wyjąwszy przedni fotel spokojnie można było zapakować mniejszą lodówkę lub 13 skrzynek piwa…

Dokładnie 6 czerwca 1973 roku z taśmy produkcyjnej zszedł pierwszy egzemplarz polskiej legendy, która nazywa się Fiat 126p. Nasz poczciwy Maluch rozpoczął w ten sposób pełną barw i emocji historię, która zakończyła się na dobre dopiero z końcem 2000 roku. Za pierwszym bąkiem mury fabryki opuściło łącznie grubo ponad 3 miliony egzemplarzy. To dopiero jest duma i szacunek! Tyle wspomnień, tyle wydarzeń których uczestnikiem był Maluch. Tyle lat wspólnej historii na łamach polskiej motoryzacji. Łezka w oku powinna zakręcić się każdemu prawdziwemu koneserowi. Kawał czasu z nami. I choć o dobrze zachowany egzemplarz dziś już trudno, 44 lata Maluch cieszył oko milionów polskich kierowców. Brawo!

Maluch

źródło: wikipedia.org

Maluch – śmiechem, żartem…

Maluch był autem z ogromnym dystansem do siebie. Mimo niewielkich gabarytów, potrafił na wiejską zabawę zawieźć nawet kilkanaście osób. Ponoć któregoś roku w Krakowie na Juwenaliach pobito rekord – do auta zmieściło się w sumie 17 osób – studentek i studentów. Pod względem ilości żartów, chyba jedynie Fiat Multipla dorównuje Maluchowi. Ale jest to raczej humor sympatyczny, z nutą ciepła. Żartowano z ogrzewania tylnej szyby, dzięki któremu osoby pchające Fiata 126p nie marzły w ręce. Podobno Mały Fiat miał w standardzie automatycznie otwierane szyby – po trzaśnięciu drzwiami. Ten produkt FSM uczył dobrych manier – przed wejściem do środka trzeba było zdjąć czapkę. Po demontażu zderzaków swobodnie mieścił się w windzie, a wyjąwszy przedni fotel spokojnie można było zapakować mniejszą lodówkę, 13 skrzynek piwa lub 90 łubianek z truskawkami. Mówiono, że przy prędkości 90 km/h otwierają się drzwi i auto składa się do lotu.

Maluch

źródło: wikipedia.org

Można by tak mnożyć ciekawostki, które z uśmieszkiem bawiły kierowców przez ostatnie czterdzieści cztery lata. Ale prawda jest taka, że Fiat 126p dla wielu polskich rodzin był nie tylko dodatkowym środkiem lokomocji. Byli tacy, co w cztery osoby pakowali namiot, rowery na dach i przemierzali tysiące kilometrów po całej Europie. Oczywiście budząc podziw, zachwyt, zdziwienie. Jeszcze większe, gdy obserwowali bagaże wyciągane spod przedniej maski lub uchyloną tylną – dla lepszego chłodzenia komory silnika.

Historia polskiej motoryzacji

Polska przygoda z Fiatem 126p rozpoczęła się, gdy władze socjalistycznej Ojczyzny zakupiły włoską licencję na ten produkt. Zamysł był taki, by dać ludziom auto dla mas – popularne, dostępne, zgrabne i nowoczesne. Włoski „ogier” spełnił te oczekiwania. 9 listopada 1972 roku na Placu Defilad odbyła się oficjalna premiera, a FSM w Bielsku Białej uruchomiła produkcję. Już w lipcu 1973 roku fabrykę opuszczały w pełni polskie samochody – nie tylko składane z włoskich części. Dwa lata później produkcję zlokalizowano w Tychach, a zapotrzebowanie rosło lawinowo. Maluch bił rekordy popularności. Producent zapewnił cztery wersje wyposażenia: Standard, Special, Komfort i opcja dla niepełnosprawnych.

maluch

źródło: wikipedia.org

Charakterystyczne umieszczenie silnika z tyłu przypadło Polakom do gustu, jednak nie omieszkano okrasić tego faktu licznymi uszczypliwościami i dowcipami na ten temat. W 1985 roku przeprowadzono niewielki lifting nadwozia oraz kilka zmian wewnątrz auta. Zastosowano nowe zegary i nawiewy powietrza, inaczej umiejscowiono radioodbiornik. Kosmetyka, ale istotna. Jak na nadchodzące lata dziewięćdziesiąte Maluch pozostawał już powoli w starej epoce, jednak producent konsekwentnie wykorzystywał trwające już kilkanaście lat swoiste niesłabnące „pięć minut” Fiata 126p. W 1987 roku pojawił się Maluch Bis – lekko przearanżowany i zmieniony zarówno zewnętrznie, jak i w środku. Największą zmianą był sposób chłodzenia cieczą, jednak rozwiązanie nie udało się – silnik nadal miał tendencję do przegrzewania się i tylna klapa często pozostawała charakterystycznie uchylona. No i zwiększyła się pojemność silnika – z 650 do 703 ccm, co zauważalnie poprawiło osiągi. Historia toczyła się dalej, Fiat 126p zasilał szeregi automobili na drogach i parkingach.

Auto do wszystkiego

Maluch przeżył chyba wszystko, co samochód może przeżyć. Był zabierany na wyprawy po całym świecie – do Afryki, obu Ameryk, dookoła świata. maluchPływał promami, był transportowany samolotami. Przez 44 lata pięknej historii, Fiat 126p doczekał się tysięcy tuningów, liftingów, przeróbek większych i mniejszych. Startował w rajdach jako auto osobowe i terenowe. Zachwycał gapiów jako kabriolet na wspaniałych alufelgach, albo podniesiony Monster-Truck na wielkich oponach. Ciągał przyczepy kempingowe i towarowe. Woził młodych i starych, dużych i małych, mężczyzn i kobiety. Nie ma chyba osoby, która nie znałaby tych kształtów i tego dźwięku silnika. Kawał historii za nami. Wspaniałej historii.

Kto następny? Syrena Nixi?

Syrena Nixi – spełnia się sen polskiej motoryzacji!




  • Winter90

    Wszystkiego naj z okazji urodzin Maluszka 🙂

  • Czarek

    jak jest dzisiaj z dostępnością części do małego fiata ?