Oficjalna strona Fundacji Emanio Arcus. Poprawa bezpieczeństwa poprzez informację, edukację i profilaktykę

Mercedes CLK GTR – srebrna strzała z homologacją drogową

Mercedes CLK GTR to jeden z najbardziej poszukiwanych modeli wśród kolekcjonerów i prawdziwa legenda szalonych lat 90-tych

Wyścigówki endurance są super fajne. Czy mogą być jeszcze fajniejsze? Jasne, że tak! Wystarczy dołożyć do nich drugi fotel, tapicerkę i dopuścić je do ruchu ulicznego, ot cała filozofia. Mercedes CLK GTR to praktycznie torowa maszyna, która otrzymała homologację, dającą jej kierowcom prawo do jazdy tą bestią po drogach publicznych. W swoim czasie, CLK GTR miał tylko dwóch pełnoprawnych konkurentów – Porsche 911 GT1 i Mclarena F1.

Mercedes CLK GTR – z toru wprost na ulicę

Już samo nadwozie niezwykłego Mercedesa sugeruje, że ta maszyna mocno różni się od większości produkowanych wówczas supersamochodów. Zastosowane rozwiązania aerodynamiczne wyraźnie przywodziły na myśl rasowe wyścigówki i takie skojarzenie jest jak najbardziej słuszne.
Wszystko zaczęło się w 1997 roku, kiedy Mercedes postanowił przystąpić do królewskiej wówczas klasy serii GT wyścigów długodystansowych – GT1. W regulaminie FIA GT1 obecny był zapis, który nakazywał producentom wypuszczenie minimum 25 sztuk drogowej wersji samochodu wyścigowego. Tak właśnie powstał Mercedes CLK GTR, choć warto zaznaczyć, że wariant “cywilny” pojawił się już po debiucie GTR-a na torach wyścigowych, co de facto było sprzeczne z postanowieniami regulaminu.

Prototyp bestii z piekła rodem ujrzał światło dzienne w 1997 roku. Samochód niemal nie odbiegał od wersji torowej. Zauważalną różnicą jest nieco mniejszy spoiler. Poza tym, do wersji drogowej trafiły trzy silniki.

Mercedes CLK GTR – większych zmian nie stwierdzono

Mercedes CLK GTR

Mercedes CLK GTR

Sześciolitrowa jednostka V12 została przeszczepiona wprost z wyścigówki. 600 KM pozwalało rozpędzić bestię do 307 km/h, można się jednak spodziewać, że bez “dociskacza” na tylnej klapie, drogowy Mercedes CLK GTR mógłby pomknąć znacznie szybciej.
Druga jednostka, którą przygotowali eksperci z Ilmor Engineering, legitymowała się pojemnością 6,9 litra i mocą 612 KM. Z tym silnikiem, auto ważyło 1280 kg (masa wersji 6.0 wynosiła 1410 kg). Ten wariant osiągał 322 km/h, a do pierwszej setki przyspieszał w 3,8 sekundy.
Najmocniejszy wariant pojawił się w 1999 roku. Olbrzym o pojemności 7,3 rozwijał zawrotne 664 KM. Tak uzbrojona maszyna zaliczała sprint do setki w czasie 3,5 sekundy. Prędkość maksymalna przekraczała 320 km/h. W tym samym czasie, z oferty wycofano najsłabszą jednostkę, a silnik 6,9 zyskał zastrzyk dodatkowych 19 KM.

grafika tytułowa: CC BY-SA 2.0; autor: Alexandre Prévot; źródło: wikimedia

1. CC BY-SA 2.0; autor: Alexandre Prévot; źródło: wikimedia