Oficjalna strona Fundacji Emanio Arcus. Poprawa bezpieczeństwa poprzez informację, edukację i profilaktykę
moretti

Moretti – całkowicie nieznana włoska motoryzacja

Co łączy całkiem dziś nieznaną firmę Moretti z naszym Fiatem 126? Jakie ciekawostki kryje historia tej włoskiej marki? To krótka, ale interesująca opowieść…

Włochy zawsze doskonale radziły sobie na motoryzacyjnej mapie Europy. W każdym segmencie zapotrzebowanie rodzimego rynku było zaspokajane bez trudu, a i zagraniczne rynki chętnie przyjmowały gości z Italii. Wśród marek, które nigdy nie zdołały przebić się przez twardy front konkurencji, warto wspomnieć o firmie Moretti. Mały, rodzinny biznes, zdołał w latach swojej świetności nieźle namieszać na włoskich salonach, ale nie przetrwał próby czasu – i dynamiki zmian. Dziś jest to doskonały przykład na to, że można zaistnieć nawet w tak zapełnionym już świecie auto-moto i zaskarbić sobie przychylność konsumenta, tuż pod nosem gigantów z branży.

Trzeba mieć marzenia…

Kiedy w 1925 roku Giovanni Moretti otworzył w Turynie niewielką firmę produkującą motocykle, sam zapewne nie spodziewał się tego co dopiero przed nim. Mały zakład po pewnym czasie postanowił spróbować swoich sił w produkcji samochodów. Nowatorskie jak na tamte czasy nadwozia, wyposażono w malutkie silniki motocyklowe. Udało się – na wąskie włoskie uliczki doskonale nadawały się malutkie autka z niewielkim napędem, przez co dość ekonomiczne. Ale Moretti marzył dalej. I planował. Kiedy w trudnych czasach wojny zasoby paliwa okazały się stosunkowo trudno dostępne, w jego firmie rozpoczęto produkcję samochodów dostawczych z napędem… elektrycznym!

Kiedy wojna się skończyła, spróbowano jeszcze sprzedaży aut osobowych z elektrycznymi jednostkami napędowymi, ale szybko okazało się że pomysł nie zaskoczy. Było jeszcze za wcześnie.

Moretti – elastyczność i wyczucie rynku

Giovanni Moretti miał świetną intuicję – obserwował rynek motoryzacyjny i odczytywał kierunki zmian. I dokonywał kolejnych wyborów. Na auta elektryczne nie było chętnych. Dostawczaki płynęły w dużych ilościach od wielkich koncernów które dawały też dobrą cenę. Jedno, co po wojnie się nie zmieniło, to włoska architektura. Miasta nadal były ciasne, ulice wąskie, a ruch coraz większy. Tylko mały miejski samochodzik mógł uratować markę Moretti przed kapitulacją. Niewielkie silniki – tym razem już tradycyjnie spalinowe, w bardzo ładnym opakowaniu robiły dobrą robotę. Atrakcyjna linia nadwozia była tym, co przyciągało klientów. Elastyczność i wyczucie rynku – tak radziła sobie firma przez całe lata pięćdziesiąte.

Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść…

Na rynku, na którym królują potęgi takie jak Fiat, Lancia, Alfa Romeo, dyktujące ceny samochodów, trzeba mieć naprawdę dobre argumenty na talerzu, by przetrwać. A tych zaczęło brakować. Aby rozwijać linie produkcyjne, testować nowe modele, wprowadzać innowacje, trzeba mieć środki. Konsumenci coraz częściej patrzyli też na zasoby w portfelu, co nie ułatwiało sprawy i na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku podjęto kolejne decyzje. Moretti samodzielnie nie był w stanie oferować atrakcyjnych cenowo produktów – samochody produkowane masowo u gigantów z rynku zawsze byłyby tańsze. Aby nie zginąć całkowicie, fabryka dołączyła do partnerów Fiata i zaczęła wypuszczać bardzo ciekawe modele, noszące nazwę Fiat Moretti. Samochody niezwykle się podobały – firmę opanował całkowicie nowy duch.

Fiat Moretti – porcja innowacji

Moretti wyprodukował kilka niezwykle innowacyjnych modeli, na których naklejono także logo Fiat. Pod nazwą Moretti Midimaxi pojawił się na świecie model, który następnie przedstawiono konsumentom jako Fiat Panda. Ciekawostką jest, że kompaktowy Moretti Minimaxi, który w pierwszej wersji powstał na bazie Fiata 500, w swojej kolejnej odsłonie wzorowany był na naszym Maluchu – jako pierwowzór posłużył Fiat 126. Efekty, jakie przyniosła współpraca z Fiatem, były wspaniałe – ale nie zatrzymało to nieuchronnego. Fiat aby zdobywać rynek, nie potrzebował mniejszych i młodszych braci. Moretti z końcem lat osiemdziesiątych musiał zamknąć fabrykę. Pozostały wspaniałe modele, z których wiele do dziś jeździ po włoskich drogach.

moretti

moretti

moretti

Przeczytaj także:

Fiat 1100 Coupe – fantastyczny prototyp




  • Gracjan Adam Marlik-Wójcik

    Symbol pięknej, włoskiej techniki :).