Jedziesz pijany na rowerze? Nie stracisz prawka!

0
4054
pijany na rowerze 2

Jedziesz pijany na rowerze? Możesz czuć się bezpieczny. Nie stracisz prawka!

Wraz z przyjściem wiosny i słońca coraz częściej wyciągamy nasze rowery i wyruszamy w plener. Słoneczne ciepłe popołudnia zachęcają do pikniku, grilla i piwa na świeżym powietrzu. I tutaj właśnie pojawia się problem. Czy pijany na rowerze powinien obawiać się utraty prawka? Okazuje się, że osoba jadąca na rowerze pod wpływem alkoholu może czuć się bezpieczna. Sprawdziliśmy dlaczego.

Pijany na rowerze – nowe przepisy

pijany na rowerzeW lutym br. Sąd Najwyższy rozpatrzył wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie rowerzysty, który jechał na rowerze pod wpływem alkoholu. Orzeczenie SN było jednoznaczne. Nikt nie ma prawa zabierać uprawnień do prowadzenia samochodu, autobusu czy innego pojazdu silnikowego, kiedy dana osoba jechała pijana na rowerze. Podobnie sprawa wyglądam jeśli chodzi o inne pojazdy mechaniczne czy np. zaprzęgi konne. Z racji tego, że nie potrzebujemy specjalnych uprawnień na jazdę rowerem, nie powinniśmy ich tracić, kiedy wsiadamy na rower „po drinku”.

Rzecznik Praw Obywatelskich, uzasadniając kasację, zarzucił rażące naruszenie prawa materialnego przez niewłaściwą interpretację zapisu. Powołał się na wyrok Sądu Najwyższego z 6 października 2015 r.

Wtedy to sąd orzekł, że za poruszanie się pojazdem innym niż mechaniczny pod wpływem alkoholu, nie można karać zakazem prowadzenia pojazdu mechanicznego. Uznano, iż jest to sprzeczne z obowiązującymi przepisami i stanowi ich rażące naruszenie.

Pijany na rowerze – jak odzyskać dokument?

Warto zauważyć, że wielu rowerzystów straciło prawo jazdy za jazdę po alkoholu. Te osoby mogą odwołać się od wyroku. Rzecznik Praw Obywatelskich lub Prokurator Generalny – Minister Sprawiedliwości mogą skasować wyrok i przywrócić prawo jazdy. Wbrew pozorom cała procedura nie jest zbyt skomplikowana. Jeśli więc jechałeś pijany na rowerze, sprawdź koniecznie jak odzyskać utracony dokument.

Pijany na rowerze – Czy musimy się przejmować?

pijany na rowerze 4Jazda na rowerze pod wpływem alkoholu może być ukarana mandatem. Jeśli badanie alkomatem wykaże stężenie alkoholu od 0,2 do 0,5 promila policjant może ukarać nas mandatem od 300 do 500 złotych. Stężenie powyżej 0,5 promila w wydychanym powietrzu jest równoznaczne z mandatem 500 zł.

Sprawa może zostać potraktowana znacznie bardziej surowo potraktowana, jeśli funkcjonariusz uzna, że rowerzysta powoduje zagrożenie w ruchu. W takiej sytuacji najprawdopodobniej zostanie skierowana do sądu. Najczęstsze wyroki sądowe w takich sprawach to grzywny w wysokości do 5 tysięcy złotych, zakaz prowadzenia pojazdów innych niż mechaniczne (od 6 miesięcy do 3 lat), a nawet od 5 do 14 dni aresztu. To jasno pokazuje, że pijany na rowerze nie powinien czuć się zbyt pewny siebie.

Pijany na rowerze a utrata prawa jazdy.

Jeszcze kilka lat temu pijany na rowerze mógł nie tylko stracić prawko, lecz także trafić do więzienia. Przed rokiem 2015 wielu pijanych rowerzystów trafiło za kratki. Więzienie groziło wszystkim, u których badanie alkomatem wykazało min. 05 promila. Takie kary groziły wszystkim, nie tylko tym, którzy spowodowali wypadek lub stanowili niebezpieczeństwo w ruchu drogowym.

Oczywiście wszyscy wiedzieli, że prawo było zbyt surowe i wymagało zmian. Nowe przepisy wprowadzono w 2015 roku i póki co nie zapowiada się, aby miały nastąpić kolejne zmiany.

Czy pijany na rowerze może czuć się bezpiecznie?

Dziś możemy już być pewni, że nie stracimy prawka, jeśli wsiądziemy na rower po piwie. Pamiętajmy jednak, że to nie prawo jazdy czy mandat stanowią największy problem. Decydując się na jazdę pod wpływem alkoholu musimy być świadomi niebezpieczeństwa, na jakie się narażamy. Wszystko jest w porządku, jeśli nic się nie dzieje. Pamiętajmy jednak, że na rowerze nic nas nie chroni. Nie ma zderzaków, szyby czy drzwi, które wezmą na siebie pierwsze uderzenie.

Jazda na rowerze, szczególnie w warunkach miejskich wymaga jeszcze większego skupienia uwagi, więc nie powinniśmy o tym zapominać.

Przeczytaj również:

Nowe nalepki i tablice rejestracyjne już od połowy 2018 roku