Oficjalna strona Fundacji Emanio Arcus. Poprawa bezpieczeństwa poprzez informację, edukację i profilaktykę
Policyjny pościg glowne

Policyjny pościg zakończył się śmiertelnym wypadkiem

Policyjny pościg – kolejny śmiertelny wypadek

Policyjny pościg nie zawsze kończy się happy endem. Bardzo często to nie ucieczka ściganego staje się największym problemem, lecz tragedia, jaka wydarzyła się na miejscu akcji. Do takich sytuacji dochodzi bardzo często, jednak o wielu z nich się nie mówi. Kilka dni temu doszło do kolejnej tragedii podczas policyjnego pościgu. Nie jest to jednak jedyny wypadek, jaki wydarzył się podczas pościgów w ostatnim czasie.

Policyjny pościg – Tragedia w Dzbeninie

Policyjny pościg ostrolekaDo zdarzenia doszło 5 listopada, w godzinach wieczornych. 36-letni kierowca samochodu marki Opel Astra nie zatrzymał się do policyjnej kontroli na jednej z dróg wylotowych w Ostrołęce. Kiedy mężczyzna zauważył dawane przez funkcjonariuszy znaki, znacznie przyśpieszył i zaczął uciekać w stronę miejscowości Dzbenin. Na pierwszym z ostrych zakrętów auto uciekającego wypadło z drogi, staranowało dwa ogrodzenia, a następnie z dużą siłą uderzyło w stojący nieopodal dom i dachowało. W aucie oprócz kierowcy obecnych było 2 pasażerów, byli to koledzy uciekającego.

W wyniku zdarzenia 36-letni kierowca opla zmarł na miejscu. Jego dwaj koledzy trafili do pobliskiego szpitala z licznymi obrażeniami. Jeden z poszkodowanych nadal przebywa w szpitalu, natomiast drugi został przewieziony do policyjnego aresztu.

Funkcjonariusze pobrali krew do badań os wszystkich uczestników zdarzenia. Do tej pory ustalono, że Opel Astra był własnością kierowcy. Nie wiadomo jednak, co było powodem ucieczki i dlaczego kierowca nie chciał się zatrzymać. Śledczy potwierdzili również, że pasażer, który opuścił szpital, w chwili wypadku miał 3 promile alkoholu we krwi.

Policyjny pościg – wypadek na Podlasiu

Policyjny pościg lubelskieKilka tygodni wcześniej, 15 października 2017 do tragedii podczas pościgu doszło na Podlasiu, w miejscowości Chojane – Stankowięta. Około godziny 1 w nocy policjanci patrolujący okolicę zauważyli samochód marki Volkswagen Golf, który znacznie przekraczał dozwoloną prędkość. W aucie podróżowało 3 kolegów, mieszkańców okolicznych miejscowości. Policjanci włączyli sygnały świetlne i alarmowe, a następnie natychmiastowo rozpoczęli pościg. Do wypadku doszło ok. 5 kilometrów później, w miejscu, w którym droga asfaltowa zmienia się w drogę gruntową. Jadąc z dużą prędkością, kierowca stracił panowanie nad autem i spadł ze stromej skarpy do stawu.

Policjantom, którzy ścigali auto udało się wybić tylną szybę w zanurzonym aucie i wydobyć przez nią jednego z pasażerów. Jednocześnie na miejsce bardzo szybko przybyła wezwana straż pożarna i pogotowie ratunkowe. W ciągu kilku minut auto odpłynęło ok. 2 metry od brzegu i niemal całe zanurzyło się pod wodę. Mimo szybko udzielonej pomocy, oraz sprawnej akcji reanimacyjnej, policyjny pościg zakończył się tragicznie. Funkcjonariuszom nie udało się uratować żadnego z mężczyzn. Ofiary pościgu mają 19, 20 oraz 25 lat. Obecnie sprawa jest badana przez prokuraturę.

Policyjny pościg – wypadek w gdańskim tunelu

Policyjny pościg gdanskKolejny wypadek wydarzył się w Gdańsku, 18 października. Tutaj również policyjny pościg rozpoczął się w momencie, kiedy kierowca zlekceważył funkcjonariuszy i nie zatrzymał się do kontroli. Policjanci próbowali zatrzymać samochód przy ulicy Hallera. Kierowca wówczas bardzo dynamicznie przyśpieszył, uderzył w bok zaparkowanego radiowozu i nie zatrzymując się, pojechał dalej. Jadąc tunelem w kierunku Brzeźna, kierowca zignorował kolejny zespół funkcjonariuszy. Kilkadziesiąt metrów później uderzył w auto osobowe i rozbił się na barierach. W aucie oprócz kierowcy obecny był jego 30-letni kolega.

Mężczyźni po uderzeniu w bariery szybko wysiedli z auta i zaczęli uciekać w dwóch różnych kierunkach. Kierowca samochodu zatrzymali się dopiero wtedy, kiedy usłyszał strzał ostrzegawczy. Wówczas okazało się, że mężczyzna ma zakaz prowadzenia pojazdów, a dodatkowo, jadąc samochodem, był pod wpływem alkoholu. W sprawie obecnie toczy się postępowanie. Nie wiadomo, jaki wyrok zostanie wydany, jednak za samo niezatrzymanie się do kontroli grozi nawet 5 lat pozbawienia wolności.
W wyniku 6 gdańskich policjantów doznało drobnych obrażeń. Tunel, w którym doszło do zdarzenia, był wyłączony z ruchu przez ponad 6 godzin.