Polonez Analog – wielka szkoda…

0
856
Polonez Analog
źródło: youtube.com

Szkoda że nie udało się masowo wejść w rynek z projektem Polonez Analog. To naprawdę mógł być hit!

O tym, że Polonez stał się legendą wszech czasów już za życia, wiadomo. Kolejne edycje tylko potwierdzały ogromną klasę polskiego klasyka. Nawet bardzo używane egzemplarze wzbudzały sensację na giełdach w całym kraju. Nic dziwnego, że konstruktorzy z FSO raz po raz podejmowali próby stworzenia jeszcze bardziej atrakcyjnych wersji opartych na tym doskonałym pomyśle. Już pod koniec lat osiemdziesiątych XX wieku pojawił się Polonez Analog – auto które, choć rewolucyjne i rewelacyjne, nigdy nie weszło do masowej produkcji. Prototyp w kilku egzemplarzach jest dziś gratką na rynku klasyków motoryzacji tamtego okresu.

Polonez Analog – kombinowany składak

Polonez Analog
źródło: youtube.com

Projektanci FSO bardzo starali się wydobyć to, co w Polonezie najlepsze. Wszystko pozostałe chcieli zapożyczyć z lepszych wzorców. Dlatego właśnie w pierwszych pomysłach Polonez Analog miał otrzymać układ kierowniczy od Łady Samary, skrzynię biegów z Subaru Leone, światła od Fiata pick up. Zawieszenie, oparte na sprężynach śrubowych i hydraulicznych amortyzatorach naprawdę robiło dobrą robotę. Podzespoły od terenowych aut takich jak Suzuki Vitara czy łada Niva skutecznie wspomagały Poloneza z napędem 4×4.

Ostatecznie ten ciekawy pomysł nie tylko wykroczył znacznie poza ramy kombinowanego Poloneza z domieszką obcych części i podwyższonym zawieszeniem. Czwarta – ostatnia wersja stworzona w FSO i wyprodukowana w ilości 7 egzemplarzy, nieznacznie się od siebie różniących – ewidentnie stanowiła nową jakość nie tylko w polskiej motoryzacji. Dawała nadzieję na kolejny sukces sygnowany logo Polonez.

Odkrycie roku 1994

Polonez Analog
źródło: youtube.com

Na Międzynarodowych Targach Poznańskich w 1994 roku, gdzie pokazano ostateczną wersję projektu Polonez Analog, zawrzało od pozytywnych opinii. Świat motoryzacyjny, choć nie do końca zadowolony z kanciastej sylwetki która jednak już opatrzyła się w seryjnych Polonezach, docenił właściwości terenowe i komfort. Czteroosobowa karoseria z ogromną powierzchnią załadunkową i wysoko zawieszone nadwozie na dużych, 14-calowych oponach od Poloneza Trucka to był strzał w dziesiątkę. Dodatkowo, spodobało się atrakcyjne orurowanie i ciekawe zastosowanie reflektorów.

 

Wielka szkoda…

Kiedy fabrykę FSO przejął koncern Daewoo, zaprzestano dalszych prac nad projektem Polonez Analog. Siedem egzemplarzy, które już jeździły po drogach, pozostało jedynym wspomnieniem tej fantastycznej przygody. Polska motoryzacja chyliła się ku upadkowi, więc dziś są to prawdziwe białe kruki. Być może kiedyś ktoś zainteresuje się tym pomysłem i rozwinie potencjał – oby z lepszym skutkiem niż wciąż nie zrealizowany Nowy Polonez

Nowy Polonez 2015 – reaktywacja klasyka?