Subaru XV Boxer Lineartronic – Babskim Okiem

0
12
Subaru XV Boxer Lineartronic - Babskim Okiem

Subaru XV Boxer Lineartronic – Babskim Okiem

Świat SUV-ów i crossoverów stale się powiększa. Nie jest łatwo zatem producentom pozyskać klienta dla tego segmentu samochodów. Aby to zrobić trzeba nie dość, że stworzyć solidne auto to jeszcze musi mieć coś czego nie mają inni. Do tego dochodzi aspekt cenowy no i oczywiście przeznaczenie auta- i tak jak w ruchu miejskim są niezawodne to podczas jazdy trudnych terenach– w ciężkich warunkach w crossoverze, czyli „małym SUV-ie” pozostaje tylko nazwa. Co robi Subaru? Jest po prostu Subaru. Czyli rasowym, nie żadnym pseudo crossoverem z charakterystycznym dla marki napędem 4×4. Do tego dodajmy bezstopniową skrzynię biegów, pomieszajmy z komfortowym, przestronnym wnętrzem i  japońskim, precyzyjnym wykonaniem. I voilà ! Tak powstaje Subaru XV Boxer Lineartronic.

Subaru XV Boxer Lineartronic - Babskim Okiem

Subaru XV Boxer Lineartronic – Pierwsze wrażenia

Wygląd jest ważny. Nie będę tego negować, bo wiem że tak jest.  Jednak jest to pojęcie względne i dla każdego piękno jest czymś innym. Więc inżynierowie projektujący samochód stają przed nie lada wyzwaniem.  Jak stworzyć auto, które przypadnie do gustu jak największemu gronu odbiorców? Postawić na ekstrawagancję czy prostotę? No jak się okazuje nieprzeciętny, ale paradoksalnie prosty wygląd przemawia do klientów. Tak jest i w tym przypadku.  XV nie stara się zrobić z siebie gwiazdy dróg, ale wygląda przyzwoicie, nie bezpłciowo. Linia nadwozia wyprofilowana jest w taki sposób, aby nadać charakteru, ale nie znajdziemy przesadnych wytłoczeń, wcięć itp. Co mi się najbardziej podobało, to czarny pas ciągnący się wzdłuż boku pojazdu z oznaczeniem XV. Świetne i bardzo designerskie rozwiązanie. Jak widać nie trzeba wymyślać kosmicznie drogich rozwiązań, aby wyróżnić auto na drodze.

Subaru XV Boxer Lineartronic - Babskim Okiem

Subaru XV Boxer Lineartronic – Wnętrze

Rewelacja. Pierwszy mój plus leci do bardzo wygodnych foteli, ponieważ wsiadając już do tego auta wiedziałam, że podróż będzie należała do przyjemnych. Jeżdziłam nim zarówno na miejscu kierowcy jak i pasażera (wprawdzie na przednim siedzieniu) i moje odczucia dotyczące komfortu siedzenia się nie zmieniły. Dodatkowo dosyć duża przestrzeń potęgowały te uczucia – w kabinie można odnieść wrażenie, że auto jest większe niż w rzeczywistości. Wnętrze urządzone jest w taki sposób, aby wpasować się w gusta zarówno dla eleganckiego biznesmena jak i rodzinę udającą się w wakacyjną podróż. Wszystko znajduje się na swoim miejscu, obsługa multimediów i różnorodnych funkcji jest rozmieszczona w bardzo intuicyjny sposób.

Subaru XV Boxer Lineartronic - Babskim Okiem

Subaru XV Boxer Lineartronic – wrażenia z jazdy

Subaru słynie z niezawodnych napędów 4×4. Widać, że XV ma ochotę na jazdę po bezdrożach i trudnych terenach. Takie zachcianki, prawie jak u dzieci, które chcą czegoś co w rezultacie prowadzi do nieprzyjemnych konsekwencji. Jednak tutaj ten stereotyp nie zadziała. Przyznam się wprawdzie, że nie wjeżdżałam nim w żadne bagna i nie próbowałam się zakopać, ale jest pokusa aby popróbować możliwości tego auta. Jest to jednen  z nielicznych samochodów, które daje niesamowitą pewność prowadzenia- co za tym idzie wysoki poziom bezpieczeństwa, włączając do tego liczne systemy zastosowane po liftingu. Wadą (tak te auto posiada minusy) jest zdecydowanie ekonomia. Podczas jazdy w mieście wynik średniego spalania przekraczał 9l/100km. W trasie ta wartość zmniejszyła się o nieco ponad 1l.

Subaru XV Boxer Lineartronic - Babskim Okiem

Zobacz też test okiem technicznym