Oficjalna strona Fundacji Emanio Arcus. Poprawa bezpieczeństwa poprzez informację, edukację i profilaktykę
Technika jazdy zimą

Technika jazdy zimą, czyli o czym należy pamiętać

Technika jazdy zimą wymaga od kierowcy całkowitej zmiany podejścia do kwestii prowadzenia samochodu. O czym należy pamiętać, żeby jeździć bezpiecznie?

Na wstępie warto ustalić jedną rzecz – nie ma czegoś takiego, jak bezpieczne zimowe warunki. Nawet doświadczonym kierowcom zdarza się zapomnieć, że w miesiącach zimowych, pojęcia czarny asfalt i przyczepny asfalt nie są równoważne. Zła pogoda stwarza jednak znacznie więcej zagrożeń. Właśnie dlatego, technika jazdy zimą rozpoczyna się już na parkingu.

Technika jazdy zimą – zanim ruszysz w trasę

Technika jazdy zimą

Technika jazdy zimą wymaga zachowania szczególnej ostrożności

Przed rozpoczęciem jazdy, należy dokładnie usunąć śnieg zalegający na karoserii. Jazda nieodśnieżonym samochodem może uszczuplić portfel kierowcy nawet o 500 zł, jednak kwota mandatu jest niczym w porównaniu z irytacją kierowców, jadących za mechanicznym bałwanem. Następnie należy usunąć lód ze wszystkich szyb, reflektorów i świateł. Czy warto na ten czas uruchomić silnik w celu nagrzania wnętrza i odparowania szyb? Cóż, przepisy mówią jasno, że postój pojazdu z włączonym silnikiem może trwać najwyżej minutę. Każdy kierowca musi zatem sam rozważyć tę kwestię. Nie należy zapominać też o oczyszczeniu tablic rejestracyjnych (tak, kolejny mandat).

Technika jazdy zimą – na drodze

Wraz z nastaniem zimy, warto przyjąć prostą zasadę – jedziemy tak, jakbyśmy wieźli kilka palet jajek na tylnym siedzeniu. Podstawą jest płynność, zarówno przy ruszaniu i hamowaniu, jak i podczas jazdy w zakręcie. Jeżeli nawierzchnia jest oblodzona w stopniu, który znacząco utrudnia rozpoczęcie jazdy, można spróbować ruszyć z drugiego biegu. Podstawowym grzechem wielu kierowców, przez który zimowe zdarzenia drogowe stają się codziennością właściwie w każdym mieście, jest niezachowanie odpowiedniego odstępu od pojazdu poprzedzającego. W warunkach ograniczonej przyczepności samochód nie zatrzyma się w miejscu, a jeżeli kolizja będzie miała miejsce przed przejściem dla pieszych, o tragedię nietrudno.

Zarówno na prostej, jak i w zakrętach, w zimowych warunkach najlepiej sprawdzą się samochody napędzane na wszystkie koła. W mniej komfortowej sytuacji znajdują się kierowcy aut z przednim napędem, natomiast właściciele tylnonapędówek powinni zachować największą uwagę. Bez względu na rodzaj przeniesienia napędu, nie należy zapominać o kilku podstawowych zasadach. Odpowiednia technika jazdy zimą dotyczy wszystkich. O wymianie opon z letnich na zimowe nie trzeba chyba przypominać?

Technika jazdy zimą – jakie błędy popełniamy najczęściej?

Technika jazdy zimą

Odpowiednia Technika jazdy zimą wymaga praktyki

Podczas pokonywania zakrętów w warunkach zimowych, wielu kierowców popełnia kardynalne błędy. Hamowanie? Redukcja? Tak, ale wyłącznie przed zakrętem. Przyspieszamy dopiero po wyjściu, nigdy w trakcie. Im mniejszy kąt skrętu kół, tym mniejsze ryzyko utraty przyczepności. Jeżeli jest to możliwe, poruszamy się po cięciwie, czyli od zewnętrznej (od osi jezdni), przez szczyt, do zewnętrznej. Pamiętaj, tor jazdy należy obrać przed rozpoczęciem manewru.

Niektórzy, błędnie przekonani, że w ten sposób zmniejszają spalanie, przyzwyczaili się do jazdy na biegu jałowym, zwłaszcza z górki. To błąd, zwłaszcza zimą. Samochód porusza się wówczas siła bezwładności i łatwiej stracić nad nim panowanie. Mając cały czas zapięty bieg, nawet gdy nie ma potrzeby dotykać pedału gazu, łatwo można sterować przeniesieniem mas między osiami.

Odstęp, odstęp i jeszcze raz odstęp! Zimą droga hamowania wydłuża się kilkukrotnie, a nawet najlepsze opony i elektroniczne systemy nie złamią praw fizyki. Na śliskiej nawierzchni, gwałtowne hamowanie niemal na pewno skończy się poślizgiem.

Wyprzedzanie zimą również powinno w większym stopniu skupiać uwagę kierowcy. Nawet na odśnieżonych drogach, między pasami ruchu może zalegać warstwa lodu. Manewr wykonujemy płynnie i delikatnie.

Teoria nie jest jednak w stanie zastąpić praktyki. Warto więc ćwiczyć, tak często, jak tylko jest to możliwe. Nie należy przy tym zapominać, że nauka powinna odbywać się wyłącznie w bezpiecznych warunkach, nigdy w ruchu ulicznym.




  • Sebastian Kowalik

    Od siebie powiem tak.
    Pusty parking, duży plac czy cokolwiek podobnego i wolnego od samochodów i latamy na ręcznym do skutku! Rozpęd, zaciągnąć i puścić, poczekać w którą stronę tył ucieka i uczyć się panowania nad tym poprzez kontry kierownicą i pedał gazu! Teraz kierowcy są tacy, że przy 20-30km/h potrafią na prostej drodze w poslizg wpaść i na na zakręcie w drzewo czy do rowu wpaść bo zapanować nad autem nie umieją! Latając po parkingu zimą na ręcznym nauczyć się można pewnych odruchów czy zachowań których na nauce jazdy nigdy człowieka nie nauczą

    • Gadon

      dobra ale to jest poślizg nadsterowny a podsterowny występujący w samochodach z napędem na przód? wszędzie podają „z napędem na tył trzeba kontrować, z napędem na przód jest łatwiej” ale kuźwa nikt nigdy nie mówi jak się trzeba zachować gdy przód wpada w poślizg… a tyrać golfa na ręcznym pod Tesco to nie jest wyczyn każdy to chyba potrafi tylko gorzej jak przód w tym golfie straci przyczepność i poleci się na drzewo….