Oficjalna strona Fundacji Emanio Arcus. Poprawa bezpieczeństwa poprzez informację, edukację i profilaktykę
Urzędnicy zatrzymali prawo jazdy na 8 lat glowne

Urzędnicy zatrzymali prawo jazdy na 8 lat!

Urzędnicy zatrzymali prawo jazdy na 8 lat! Kto zatrzymał prawo jazdy Piotra Najsztuba?

Kilka tygodni temu pisaliśmy o wypadku Piotra Najsztuba. Mężczyzna na jednym z przejść dla pieszych w Konstancinie – Jeziornej potrącił starszą kobietę. Kiedy na miejsce zdarzenia przyjechali funkcjonariusze okazało się, że mężczyzna nie ma dokumentów uprawniających do prowadzenia samochodu. Teraz okazało się, że wina nie leży po stronie Najsztuba, lecz po stronie pracowników starostwa powiatowego. Urzędnicy zatrzymali prawo jazdy na 8 lat. Wydaje się, że to niemożliwe? Sprawa Piotra Najsztuba to potwierdzenie, że tak absurdalne sytuacje nadal mają miejsce.

Urzędnicy zatrzymali prawo jazdy na 8 lat – szczególny przypadek Piotra Najsztuba

Po wypadku z udziałem Piotra Najsztuba w Internecie rozpoczęły się spekulacje, dlaczego mężczyzna nie miał przy sobie dokumentów. Pod adresem dziennikarza padło wiele podejrzeń. Na wyjaśnienia nie trzeba było długo czekać. Okazało się, że Najsztub w 2009 roku przekroczył limit punktów karnych. Przekroczenie limitu punktów jest jednoznaczne z odebraniem prawa jazdy. W związku z tym dokumenty dziennikarza trafiły do Starostwa Powiatowego w Piasecznie, które miało załatwić wszystkie formalności w sprawie. Problem w tym, że urzędnicy zatrzymali prawo jazdy na 8 lat, ale nigdy formalnie nie zakończyli sprawy i nie wydali oficjalnej decyzji o cofnięciu uprawnień.

Wiele osób mogłoby zapytać, dlaczego Najsztub nie zgłaszał się w tej sprawie do urzędu. Odpowiedź jest bardzo prosta: nieposiadanie przy sobie dokumentów nie jest jednoznacznie z nieposiadaniem uprawień. Jazda bez uprawnień, zgodnie z art. 180a Kodeksu karnego to przestępstwo zagrożone karą więzienia do lat 2. Brak dokumentów to wykroczenie, za które możemy być ukarani jedynie mandatem w wysokości 50 złotych.

Urzędnicy zatrzymali prawo jazdy na 8 lat – Nie wiadomo, kto zawinił?

Urzędnicy zatrzymali prawo jazdy na 8 lat starostwo

Dlaczego urzędnicy pracujący w Starostwie Powiatowym w Piasecznie zapomnieli o sprawie Piotra Najsztuba? Na to pytanie nikt nie jest w stanie odpowiedzieć. Ustalono, że sprawa wyszła na jaw dopiero w 2016 roku. Wtedy wówczas mężczyzna zgłosił do urzędu z prośbą o wydanie profilu na kierowcę, ponieważ chciał ponownie podejść do egzaminu. Właśnie wtedy pracownicy starostwa zdali sobie sprawę, że procedura odbioru uprawnień nie została zakończona. Oczywiście poprawiono błąd w systemie i uprawnienia zostały „wirtualnie” odebrane. Jednak, aby zakończyć sprawę, należało poinformować oficjalnie głównego zainteresowanego. Problem w tym, że Najsztub wcześniej zmienił adres zamieszkania, który nie widniał w urzędzie. W konsekwencji list z decyzją wrócił a urzędnicy zatrzymali prawo jazdy na 8 lat. Niemożliwe? A jednak.

Urzędnicy zatrzymali prawo jazdy na 8 lat – urząd próbuje wyjaśnić sprawę

Po tym, jak za sprawą wypadku niedopatrzenia w urzędzie wyszły na jaw, bardzo szybko zaczęto dyskutować, czy był to wypadek przy pracy, czy kolejne niedopatrzenie. Starostwo Powiatowe w Piasecznie podjęło pewne kroki, aby wyjaśnić sprawę. Przede wszystkim w urzędzie ma zostać przeprowadzony audyt, w którym zbadane zostaną wszystkie procedury oraz ich postrzeganie. Dodatkowo planowano przesłuchać pracujących urzędników, aby zebrać dowody w sprawie. To niestety może okazać się dość trudne, ponieważ osoby, które w 2009 roku zajmowały się sprawą Najsztuba, dziś już nie pracują w urzędzie.

Urzędnicy zatrzymali prawo jazdy na 8 lat – przypadek czy niechlubny standard?

Urzędnicy zatrzymali prawo jazdy na 8 lat 1

Powołanie komisji i szukanie winnych to właściwe i jak najbardziej normalne kroki w takiej sytuacji. Problem jest w tym, że nikt nie zostanie ukarany, ponieważ nie wiadomo, kogo ukarać. W urzędzie każdego roku załatwia się minimum kilkadziesiąt podobnych spraw. Nie powinniśmy się więc dziwić, że pracownicy starostwa nie pamiętają szczegółów i nie są w stanie wyjaśnić niedociągnięć. Urzędnicy zatrzymali prawo jazdy na 8 lat i jak widać, aż tak bardzo ich to nie dziwi. Sprawa, choć jest szokująca nie dziwi obywateli, którzy się z niej po prostu śmieją. Można powiedzieć, że jest to śmiech przez łzy, ponieważ każdy z nas bez wątpienia ma już swoje negatywne doświadczenia związane z urzędami.

Wszyscy doskonale znamy uczucie, kiedy idziemy do urzędu załatwić sprawę i na samą myśl o tym, źle się czujemy. Urzędnicy wymagają od petentów dziesiątek zaświadczeń, poświadczeń, wniosków, podań i orzeczeń. Dodatkowo wymaga się przyniesienia dokumentów w kilku kopiach, wielu podpisów i przede wszystkim… godzin spędzonych w kolejkach. Co otrzymujemy w zamian? Zazwyczaj obojętność i niechęć urzędników, którzy zachowują się, jakby wykonywali swoją pracę za karę. „Zapominają” nam o czymś powiedzieć, wydłużają niepotrzebnie procedury i spowalniają procesowanie spraw.