Volkswagen Golf II – klasyk z krwi i kości

0
82
Volkswagen Golf II

Volkswagen Golf II, czyli zwyczajny samochód, który stał się klasykiem

Co decyduje o tym, że samochód staje się legendą? Piorunujące osiągi? Wysublimowany projekt nadwozia? Prestiż towarzyszący marce? Żadna z powyższych odpowiedzi nie jest prawidłowa, a najlepszym tego potwierdzeniem jest Volkswagen Golf II – kompakt, który ma w sobie tyle polotu, co szafka na buty. Mimo to, nawet po 26 latach od dnia zakończenia produkcji, nadal pozostaje w świadomości kierowców na całym świecie. Kiedyś był marzeniem wielu rodzin, później stał się tanim środkiem transportu i pierwszym nabytkiem początkujących kierowców. Dziś coraz częściej spoglądamy na ten model jak na pełnoprawnego klasyka. I dobrze. Druga generacja Golfa zasługuje na to, by nie zniknąć z drogowego krajobrazu.

Volkswagen Golf II – historia przeboju z Wolfsburga

Volkswagen Golf II
1. Volkswagen Golf II wyraźnie nawiązywał do swojego poprzednika

Olbrzymia popularność Garbusa sprawiła, że niemiecki producent stanął przed nie lada wyzwaniem wprowadzenia do sprzedaży jego następcy, który mógłby dorównać mu popularnością. Dość szybko okazało się, że Golf był właśnie tym, czego rynek potrzebował. Kompaktowy Volkswagen niemal natychmiast stał się punktem odniesienia i wzorem dla innych producentów, którzy próbowali stworzyć konkurencyjne modele. Po latach okazało się, że to właśnie Golf był i wciąż jest najważniejszym modelem w portfolio marki. Pierwsza generacja niewielkiego hatchbacka znalazła ponad 6 milionów nabywców. Następca miał być samochodem lepszym pod każdym względem, który powtórzy ten spektakularny sukces.

Volkswagen Golf II został zaprezentowany światu w 1983 roku, podczas międzynarodowego salonu samochodowego IAA, we Frankfurcie nad Menem. Linie nadwozia, nakreślone przez Herberta Schäfera, wyraźnie nawiązywały do zaprojektowanego przez Giorgetto Giugiaro poprzednika, jednak w porównaniu z “jedynką”, nowy model zdecydowanie wydoroślał. Rozstaw osi został zwiększony o 75 mm, co przełożyło się na wyraźnie odczuwalny wzrost przestrzeni w kabinie i w przedziale bagażowym (345 litrów w wersji przednionapędowej vs 260 litrów w pierwszej generacji Golfa).

Volkswagen Golf II okazał się godnym następcą swojego poprzednika

Volkswagen Golf II
2. Do bólu funkcjonalne nadwozie i wnętrze – oto Volkswagen Golf II

Co prawda, polepszenie walorów użytkowych musiało odbić się na designie. Volkswagen Golf II nawiązywał do poprzednika detalami i sylwetką, ale w porównaniu z filigranowym kompaktem, był znacznie bardziej “opasły”. Mimo to, jego sylwetka okazała się ponadczasowym dziełem, a niektóre motywy, jak choćby tylne światła o charakterystycznym kształcie, były powielane w kolejnych generacjach. Brak choćby szczątkowej ekstrawagancji zdecydowanie przysłużył się niemieckiemu autu. Linia nadwozia okazała się ponadczasowa i nawet po latach prezentowała się poprawnie. To, w połączeniu z ponadprzeciętną trwałością mechaniczną samochodu, zadecydowało o jego sukcesie także na rynku wtórnym.

Golf drugiej generacji był produkowany przez 9 lat, od 1983 do 1992 roku. W tym czasie, powstało 6,41 miliona egzemplarzy. Warto zaznaczyć, że produkcja niemieckiego bestselleru nie ograniczała się tylko do fabryki w Wolfsburgu. “Dwójka” zjeżdżała też z taśm montażowych w Zwickau, Meksyku i Westmoreland. O tym, jak dobry jest to samochód, najlepiej świadczy fakt, że dla wielu kierowców, Golf “dwójka” wciąż jeszcze jest “daily carem”. Niewielu producentom udała się sztuka wyprodukowania samochodu, którego cykl życia byłby aż tak długi. Podczas gdy większość jego konkurentów zdążyła odrodzić się w formie żyletek, Volkswagen Golf II nadal jeździ i robi to całkiem sprawnie.

Volkswagen Golf II – różnorodność to jego bardzo mocna strona

Volkswagen Golf II
3. Volkswagen Golf II był oferowany w wielu odmianach

Do sukcesu drugiej generacji Golfa, w bardzo dużej mierze przyczyniła się mnogość oferowanych wersji wyposażeniowych, silnikowych i napędowych. Właściwie każdy mógł wybrać coś dla siebie z katalogu Volkswagena. Klienci z mniej zasobnym portfelem mogli kupić ubogo wyposażony samochód z małym silnikiem (ale wciąż solidny i funkcjonalny), z kolei bardziej wymagający i majętni kierowcy, którzy jednak nie potrzebowali dużej limuzyny, mieli możliwość nabycia naprawdę szybkiego samochodu z dobrym wyposażeniem.

Podstawowe jednostki benzynowe legitymowały się pojemnością 1.0, 1.3, 1.6 i 1.8 litra i mocą odpowiednio 45 KM, 54 KM, 70/72/75 KM oraz 86/90 KM. Każdy z benzyniaków wykazywał bardzo dobrą trwałość mechaniczną, a biorąc pod uwagę niską masę samochodu, całkiem dobrze nadawał się do napędzania “dwójki”, choć żaden z nich nie zapewniał “rakietowych” osiągów.

Bardzo dużym zainteresowaniem klientów cieszyły się oszczędne i żywotne jednostki wysokoprężne. Na przestrzeni lat, w ofercie producenta pojawiły się trzy wersje kompaktowego modelu z zapłonem samoczynnym. Pulę otwierał model 1.6 D, o mocy 54 KM. Wersja 1.6 TD oferowana była w wariantach 60 KM i 70 KM. Najmocniejszy “ropniak”, oznaczony jako 1.6 TDic (montowany pod maską wersji GTD), generował 80 KM.