Rower zimą? Czemu nie!

0
7

W minioną niedzielę 24 stycznia odbył się zimowy maraton rowerowy – I Etap Northtec MTB Zimą 2016! Postanowiłam wziąć udział i przekonać się, czy sprostam wyzwaniu rzuconemu przez naszego gościa, pana Cezarego Zamanę.

Maraton odbył się w niedzielę, ale ja swoje przygotowania zaczęłam już dzień wcześniej. Nie będę oszukiwać – decyzję w sprawie udziału w maratonie podjęłam 4 dni przed zawodami, więc w sobotę postanowiłam zweryfikować swoje siły. Na co dzień poruszam się swoją piękną damką, która nie miała szans sprawdzić się w chotomowskich lasach, ale pan Cezary na zachętę pożyczył mi profesjonalny rower, który możecie podziwiać poniżej. Pamiętajcie – jeżeli chcecie jeździć zimą na rowerze to musi on być dobrze przystosowany. Grubsze opony i sprawne hamulce to podstawa jeżeli nie chcecie się rozbić na pierwszym zakręcie.

1228

Miałam się przejechać około 15 minut, aby zweryfikować, czy ustawienia roweru i sam sprzęt mi odpowiadają, jednak sama jazda zimą po lesie tak bardzo mi się spodobała, że zrobiłam sobie przejażdżkę trwającą około półtorej godziny. Aby nieco bardziej się przygotować do niedzielnej wyprawy sprawdziłam trasę, która już dzień wcześniej była świetnie oznakowana. Rower świetnie się sprawdził w zimowych warunkach, a grubsze opony zapewniły mi dobrą przyczepność i zniwelowanie poślizgów.

33

W dzień maratonu moje przygotowania trwały od samego rana, a na miejscu pojawiłam się już godzinę wcześniej, aby na spokojnie przygotować się do właściwego startu. Na starcie pojawili się inni uczestnicy, zwarci i gotowi do maratonu!

5 6

Oczywiście nie zabrakło też karetki pogotowia i osób, które miały za zadanie dbać o bezpieczeństwo wszystkich uczestników. Nawet najlepszy sprzęt nie jest w stanie całkowicie uchronić nas od poślizgów, dlatego ważny jest też odpowiednie zabezpieczenie z naszej strony – obowiązkowy kask i odblaski z pewnością przydadzą się na drodze. I nie zapominacie o odpowiednim sportowym obuwiu i stroju!

8 7

Wszyscy optymistycznie nastawieni na zabawę i oczekujący wrażeń ustawili się na linii startu, pierwsi wystartowali najmłodsi uczestnicy do lat 13, którzy mieli do pokonania trasę „Hobby”, czyli odcinek    6 km.

9 10

Potem wystartowali zawodnicy mający do pokonania trasę „Fit”, czyli 25 km oraz trasę „Mega” (dla prawdziwych twardzieli) mającą długość ponad 40 km. Nie czułam się na siłach, aby startować z pierwszego sektora przeznaczonego dla zawodowców, więc ulokowałam się w ostatnim sektorze XI. I wystartowaliśmy!

Po godzinie i 40 minutach udało mi się bez szwanku dotrzeć na metę. Trasa świetnie oznaczona i przygotowana pod kątem zawodników, były odcinki proste i szerokie, ale pojawiały się też wąskie ścieżki czy górki do pokonania, więc urozmaicanie było dosyć spore, a sama jazda miejscami była prosta a miejscami dosyć trudna (przynajmniej dla takiego laika sportów zimowych jak ja). Jednak satysfakcja, jaką czułam po dojechaniu na metę była nie do opisania!

11 12

Zaraz po dojechaniu na metę udałam się do biura zawodów, gdzie miała się odbyć ceremonia wręczania nagród. Na miejscu na wszystkich uczestników czekała gorąca kawa czy herbatę, ciasto i oczywiście danie, które jak żadne inne smakuje po ciężkim wysiłku na mrozie – grochówka 🙂

Po chwili zaczęło się wręczanie nagród. Organizatorzy wraz z prowadzącym kolejno zapraszali na podium najlepszych uczestników maratonu, zaczynając od najmłodszych.

13 14 15 16

Najmłodszym zawodnikiem maratonu był Szymon, który miał zaledwie 6 lat a to już jego drugi udział w maratonie! Szymek został wyróżniony dwukrotnie, więc zgarnął aż dwa puchary. Zobaczcie zdjęcie i posłuchajcie krótkiej rozmowy:

17

 

 

Szymon

Później na podium pojawiali się kolejni zawodnicy, który w swojej kategorii zajęli najlepsze miejsca i zdobyli puchary.

18 19 20 21 22 23 24 25

Jakież ogromne było moje zaskoczenie, kiedy również zostałam wyczytana! Niespodziewanie (dla mnie przynajmniej) zdobyłam pierwsze miejsce w swojej kategorii wiekowej i tym samym pojawiłam się na podium, gdzie odebrałam puchar.

 

26

O maratonie rozmawialiśmy też z panem Michałem Smolińskim, Kierownikiem Referatu Marketingu i Komunikacji Społecznej gminy Jabłonna, która od trzech lat jest współorganizatorem tego niezwykłego wydarzenia sportowego.

Michał Smoliński

Podsumowując pragnę pogratulować wszystkim uczestnikom maratonu, bo każdy tutaj dał z siebie wszystko i zasłużył na wyróżnienie za sam udział i podjęcie wyzwania. Wszystkich słuchaczy tym samym zachęcam do przełamywania własnych barier – nie bójmy się próbować, warto!