Polowanie na klasyki – Skoda 105s

2
249

Do tej pory w moim cyklu “Polowanie na klasyki” mogliśmy oglądać auta wrastające w ziemie,  zapomniane, były również te zachowane w oryginalnym stanie przechowywane w garażach oraz i te uratowane od śmierci. Dziś czas na chyba najlepszy gatunek klasyka. Klasyk użytkowany codziennie i to co lepsze przez pierwszego właściciela. 

Zaczynając standardowo wedle tytuły wpadła nam na celownik dzisiejszego artykułu pewna Skoda 105s, lecz zanim coś więcej powiem o tym egzemplarzu tradycyjnie przypomnijmy troszkę faktów z historii tego modelu. Skoda 105s była produkowana ponad dekadę, pierwsze egzemplarze zjechały z taśmy montażowej w 1976 a ostanie opuściły fabrykę  11 lat później w 1987 roku. Stopiątka była uboższą siostrą Skody 120, różniła się od niej skromniejszym wnętrzem i uboższym wyposażeniem.  Można było ją dostać w trzech różnych wersjach S, L, i GL. Prezentowany model nosi oznaczenie 105S co oznacza, że jest to wersja zupełnie standardowa a jako absurdalną ciekawostkę dodam iż auto nie posiadało opuszczanych tylnych szyb. Do napędzania autka służyła jednostka benzynowa o pojemności 1046 cm³ i mocy 45 KM.  No więc wiemy już o Skodzie całkiem sporo. Jednakże auto to nie tylko suche dane techniczne. Za każdym autem a w szczególności starym kryje się niesamowita historia.

 

WP_20160330_001

Wszystko zaczęło się od tego, że po skończonych lekcjach gdy już opuściłem budynek mojej szkoły moim oczom ukazała się lśniąca pomarańczowa Skoda. Mój mózg już jest w tak zaawansowanym stadium choroby motoryzacyjnej, że po prostu nie mogłem sie powstrzymać żeby jej nie obejrzeć i oczywiście zaproponować odkupienia pomarańczki. Przy aucie stałem kilka chwil, zrobiłem parę zdjęć po czym miałem już odejść gdy spostrzegłem starszego pana idącego w stronę auta. Oczywiście zagadałem czy może nie jest zainteresowany sprzedażą. Właściciel miał około 80-90 lat nie jestem w stanie określić ale nawet nie chciał słyszeć od sprzedaży. Tak więc odpuściłem ten wątek jednakże nie chciałem się jeszcze co nieco dowiedzieć o pomarańczce bo tak ją sobie nazwałem. Starszy Pan powiedział mi, że zakupił ją jako nową w 1981 roku i jest jego pierwszym samochodem.

WP_20160330_003

 

Od nowości przejechał nią 119 tyś kilometrów.  Nie mogłem się powstrzymać więc zapytałem jeszcze raz czy nie chciałby się jej może pozbyć lecz on poklepał ją po pomarańczowym dachu i powiedział, że zbyt wiele wspomnień ma z nią związanych żeby teraz tak po prostu ją sprzedać. To było tak prawdziwe i tak piękne, że śmiem stwierdzić iż główna scena Titanica była mniej wzruszająca. Wziąłem adres i zostawiłem Panu swój namiar. Obiecał, że gdy będzie musiał się z nią rozstać na pewno da mi znać.  To już koniec historii o Skodzie 105s klasyku w ciągłym użytku.

Zapraszam również do przeczytania całego cyklu, np. w ostatnim artykule fantastyczna historia uratowanego przed śmiercią dużego Fiata Polowanie na klasyki – Polski Fiat 125p. a wcześniej Polowanie na klasyki – FSR Tarpan Honker.