Prestiż na najwyższym poziomie- Wołga GAZ 21.

3
1138

“Ruscy mieli czarne wołgi, wszystkie dzieci się ich bały” Nawet fragment piosenki zespołu Big Cyc pokazuje jak postrzegane było to auto w Polsce. Strach jaki wywoływała czarna wołga wśród małych obywateli to nie tylko jedyny atrybut tego niezwykle ciekawego auta. Radziecka legenda ociekająca stylem, luksusem i elegancją przeznaczona tylko i wyłącznie dla wysoko postawionych urzędników i służb specjalnych. 


GAZ-21_-Volga-_3rd_generation_in_Poland[2]

Przepiękna linia, ogrom elementów chromowanych i ten wspaniały lakier sprawiały wrażenie niezwykle wysokiej jakości wykonania i kosztowności użytych materiałów. Nie było to tylko bezpodstawne złudzenie ponieważ auto w rzeczywistości było wykonane na najwyższym poziomie. Na pierwszy rzut oka kojarzy nam się z charakterystycznymi amerykańskimi krążownikami produkowanymi w latach 50. Może konstruktorzy Wołgi zapatrzyli się troszkę na imperialistyczną motoryzację. Tego nie wiemy i nie nam o tym stwierdzać.

GAZ-21_-Volga-_rear_view[1]

 

Auto prezentuje się jako bardzo masywne i duże. Lecz to tylko złudzenie. Wołga gabarytowo była dość spora jednakże ważyła tylko 1460 kilogramów. Do napędzania tej Radzieckiej limuzyny służyła niezawodna benzynowa jednostka o pojemności 2,5l i mocy od 70 do 85 koni mechanicznych co pozwalało dość płynnie się poruszać takim autem. Wadą tego silnika było niewątpliwie to iż miał ogromne zapotrzebowanie na benzynę. Bak nie był zbyt duży gdyż mieścił 60 litrów i trzeba było często tankować tą limuzynę. Ale jeżeli kogoś było stać na zakup takiego auta to nie miał pewnie problemów z częstym tankowaniem go.GAZ-21_-Volga-_interior[1]

 

Wnętrze to istna poezja. Siadając na jednej  z kanap przenosimy się w inny świat. To są dosłownie mięciutkie babcine wersaliki, które opływają nas z każdej strony niczym sportowy fotel kubełkowy z tym wyjątkiem, że one są dużo bardziej wygodne. Gdy już ockniemy się z tego wspaniałego stanu i spojrzymy przed siebie zobaczymy dość futurystyczne zegary i  bardzo ciekawe koło kierownicy. I znów możemy sądzić, że jest to nawiązanie do amerykańskich aut z tamtych lat.  Nie ma co rozwodzić się nad tym wnętrzem, każdy po prostu choć raz w życiu powinien nawet na chwilę usiąść w środku. Potem komentarz jest już zbędny. To bardzo sympatyczne i wygodne auto lecz w Polsce przypięto mu złą łatkę. Takimi autami poruszali się bowiem funkcjonariusze bezpieki. Powstała nawet legenda którą rodzice straszyli swoje pociechy. Głosiła ona, że po ulicach miast jeździła czarna wołga i wyłapywała niegrzeczne dzieci i ślad po nich ginął. Ile w tym prawy? Niech każdy odpowie sobie sam na to pytanie.

Dziękuję wszystkim za przeczytanie i zapraszam do komentowania i czytania poprzednich artykułów. Polowanie na klasyki – Zwykły niezwykły „kredens”