Ogar typ 200 – zabawa na długie wieczory.

0
440
Ogar typ 200

Z racji zbliżających się wakacji i chęci zmierzenia się z nowym zadaniem kupiłem motorower polskich listonoszy – Romet Ogar typ 200. Długo zastanawiałem się czy warto pakować kasę w taki wynalazek, ale mając sentyment do tego typu pojazdów zdecydowałem się na zakup egzemplarza który nie musiał wyglądać fantastycznie. Ważne były “papiery”.

Jak to bywa z takimi maszynami Ogar typ 200 miał nieoryginalne malowanie co bardzo szpeciło trzydziestoletni sprzęcik. Po oględzinach i jeździe testowej przyszedł czas na sporządzenie umowy, załadowanie na przyczepkę i powrót do domu. Niestety aura nie sprzyjała domowym testom motoroweru i kolejne kilometry musiałem nabić następnego dnia.Ogar typ 200

Nie pamiętam kiedy tak dobrze się bawiłem słysząc charakterystyczny dźwięk silnika dwusuwowego i zawrotną prędkość 40km/h. Nie byłbym jednak sobą, jeżeli to do czego bym się nie dotknął nie przestało działać w przeciągu paru godzin. Z Rometem było podobnie. Już 5 kilometrów od domu spadł mi łańcuch. Dwukrotnie. Za drugim razem tak zablokowało wałek zdawczy, że urwało mi ząbki drugiego biegu. Dojeżdżając do domu doszedłem do wniosku, że należy przywrócić Ogarowi dawny blask.Ogar typ 200 Ogar typ 200

Prace nad Ogarekiem trwały trzy miesiące i w sumie trwają nadal, ale teraz już trochę zwolniłem. Zostało popełnionych parę błędów, ale to pierwsze tego typu przedsięwzięcie w mojej karierze więc nie przejąłem się i cieszyłem przywracanie Rometa do dawnego blasku. Przygotowując motorek do odnowy, zarezerwowałem sobie parę ładnych godzin. Ku mojemu zaskoczeniu Ogara rozłożyłem w 1,5h. Prosta budowa i nie wielka ilość części sprawiła, że była to bardziej zabawa niż karkołomna praca. Wszystkie elementy “karoserii” postanowiłem oddać do piaskowania, a następnie do malowania proszkowego. Tu popełniłem swój pierwszy błąd. Ogar typ 200 Ogar typ 200 Ogar typ 200

Po piaskowaniu widoczne były wżery na baku i na błotnikach i zamiast je zaszpachlować przed lakierowaniem specjalną masą uznałem, że podkład pod proszek wyrówna powierzchnie. Nie wyrównał. Wybrałem trochę rzadszy kolor niż oklepana czerwień czy pomarańcz. Chociaż koncepcja się zmieniła gdyż pierwszym planem był Ogar w kolorze zieleni, a skończyło się na niebieskim. W sumie i tak wygląda lepiej niż przed malowaniem.Ogar typ 200 Ogar typ 200