Gdzie najlepiej zrobić sobie nowy nos? Turystyka medyczna

0
101

Teraz w dobie szybkiego rozwoju cywilizacji daleka podróż nie jest już terminem zarezerwowanym jedynie dla elit. Możemy realizować swoje, niejednokrotnie dziwne, pragnienia częściej i chętniej. Jak większość społecznych zjawisk, również turystyka doczekała się swojej kategoryzacji. Tutaj przeczytacie o tym dlaczego zakłócamy spokój zmarłym i szukamy adrenaliny na stadionie. Dzisiaj o kolejnych rodzajach podróży.

Gdzie najlepiej zrobić sobie nowy nos? – turystyka medyczna

Turystyka medyczna związana zarówno z kwestiami rekonwalescencji jak i z chirurgią plastyczną to jedna z szybciej rozwijających się odnóg turystyki. Ten rodzaj podróży święci triumfy szczególnie wśród turystów z zamożnych krajów Europy czy Stanów Zjednoczonych. Na forach zrzeszających osoby zainteresowane poprawą zdrowia za granicą można znaleźć szczegółowe informacje na temat tego, gdzie najlepiej jest leczyć poszczególne części ciała. I tak na przykład korekty wzroku należy dokonywać w Stambule, Chiny słyną z operacji nosa, a z Czech możemy wyjechać z bielszymi zębami i większym biustem.

Jednak, by uniknąć wpadki i nie wrócić z Czech z większymi zębami zamiast piersi, warto dobrze się do takiej wycieczki przygotować. Warto zainwestować w kilka lub kilkanaście lekcji języka albo zabrać ze sobą prywatnego tłumacza (niestety ich stawki są dość wysokie, szczególnie jeśli chodzi o tłumaczenia wyjazdowe). Zamiast żywego można też wybrać tłumacz elektroniczny, który znajdziemy np. w urządzeniu Vasco Traveler. Nie dość, że wesprze nas w rozmowie w obcym kraju, to jeszcze wskaże drogę do właściwego miejsca i posiada szereg innych funkcji przydatnych w podróży jak na przykład listę ambasad czy numerów alarmowych na wypadek jak by w naszej podróży poszło coś nie tak. Tak przy okazji, pamiętajmy że tylko niektóre kraje posiadają uniwersalny numer 112 .

Rozwód, katastrofa, samobójstwo

Każdy powód jest dobry, by wyjechać. Rozważni i oszczędni rozwodnicy poszukują możliwości za granicą, by taniej i szybciej dokonać formalności związanych z rozstaniem. Nie zawsze się to jednak udaje ze względu na ograniczone prawa jakie przysługują zagranicznym urzędom.

Bardzo modna stała się ostatnio turystyka typu dark – do tego typu należą wszelkie wyprawy do miejsc katastrof. Jedne z bardziej popularnych destynacji to Ground Zero w Nowym Jorku, Czarnobyl czy muzeum ludobójstwa Tuol Sleng w Kambodży.

Jeśli jednak powyższe atrakcje to nadal za niski poziom adrenaliny, na forach podróżniczych znajdziemy także informacje o najlepszych miejscach dla przyszłych samobójców. Najchętniej wybieranym jest szczyt Empire State Building w Nowym Jorku.

Niezależnie od tego w jakim celu i jak często podróżujemy, zawsze warto zadbać o swoje bezpieczeństwo w podróży i pamiętać, że oprócz nas mogą znaleźć się inni turyści szukający mocnych wrażeń.