Chevrolet Corvette C1, czyli jak ciężko stać się legendą

0
199
After crowds thronged the "Corvette" concept roadster at the 1953 GM Motorama, Chevrolet put the fiberglass-bodied two-seater into production ASAP Ð and thus began the saga of America's Sports Car.

Amerykański rynek motoryzacyjny choć nigdy nie zdołał podbić europejskich dróg, to stworzył kilka prawdziwych perełek, bez których nie byłoby wielu dzisiejszych maszyn. Jedną z nich jest Chevrolet Corvette C1, czyli stylowy roadster z napędem na tylną oś i smukłą linią nadwozia, który stał się prawdziwą legendą motoryzacji.

Chevrolet Corvetta C1

 

Ojcem Corvetty został ochrzczony Harley Earl, którego uwagę przykuły samochody sprowadzane do kraju przez powracających z II Wojny Światowej żołnierzy. Gustowali oni w niewielkich sportowych autach, które dobrze się prowadziły i potrafiły rozwinąć imponujące prędkości. Wśród nich prym wiódł Jaguar XK 120, który był bogato wyposażony, szybki i stosunkowo niedrogi. W krótkim czasie podbił on serca amerykańskich klientów i coraz częściej można go było zauważyć na drogach. Harley zainspirowany europejskimi modelami postanowił stworzyć amerykański samochód o niewielkich gabarytach i sportowym zacięciu. Pomimo początkowych trudności, ostatecznie osiągnął sukces. Pierwsze szkice powstały już w 1946 roku, by siedem lat później zostać zaprezentowane całemu światu. Tak zaczęła się niesamowita podróż, która na zawsze zmieniła oblicze amerykańskiej motoryzacji.

 

Trudne początki

 

Pierwsze egzemplarze zjechały z linii produkcyjnej w 1953 roku i wprawiły sporo osób w zakłopotanie. Z jednej strony otrzymaliśmy dość szybki i niebywale piękny samochód, natomiast z drugiej uderzało niedokładne spasowanie elementów i nieszczelny dach. O ile słabej jakości dach to błąd projektantów wynikający z ich nieuwagi, o tyle kwestia spasowania elementów kryje za sobą dużo ciekawszą historię. Corvette C1 była pierwszym samochodem, którego karoserie zbudowano z tworzywa sztucznego, co było bardzo odważną decyzją i niosło za sobą wiele obaw. Jak się okazało, obawy te, choć w pełni uzasadnione, były kompletnie niepotrzebne. Samochód okazał się lekki, zwrotny, wyglądał naprawdę świetnie, a przede wszystkim był gotowy do podjęcia walki z europejskimi roadsterami. Niestety czekała go bardzo ciężka droga na szczyt, za którą w dużej mierze winę ponosił producent.

Pierwsze wersje były proponowane w białym kolorze z czerwonym wnętrzem i czarnym dachem. Brak możliwości wyboru i choć minimalnego dopasowania wyglądu samochodu do własnych preferencji wyraźnie obniżył zainteresowanie autem. Jeszcze większym rozczarowaniem była decyzja o zamontowaniu w samochodzie skrzyni automatycznej Powerglide dysponującej jedynie dwoma biegami. To postanowienie skutecznie ostudziło zapał wielu kierowców szukających prawdziwie sportowego auta. Tak naprawdę do dzisiaj nie wiadomo, dlaczego zamontowano podzespoły ewidentnie nieodpowiadające charakterowi samochodu. Z całą pewnością nie było to spowodowane decyzją Harleya Earla, który odpowiadał jedynie za design auta. Nowe dziecko Chevroleta miało trudny start, jednak następne lata miały przynieść zmiany.

Chevrolet Corvette C1