Wypadek Ewy Farnej. Alkohol czy zmęczenie?

47

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

Mimo  świadomości o zagrożeniu i niebezpieczeństwie, jakie mogą być spowodowane alkoholem, nadal wielu osobom zdarza się wsiadać za kierownicę w stanie nietrzeźwości.  Wypadek Ewy Farnej wydarzył się w 2012 roku, kiedy gwiazda miała jedynie 18 lat. Jakie były przyczyny wypadku i jak w kilka lat po zdarzeniu zmieniła się postawa piosenkarki?

Wypadek Ewy Farnej

Okoliczności wypadku piosenkarki

We wtorek, 22.05.2012r. znana gwiazda wracała z imprezy w Cieszynie do swojego domu w Czechach. W pewnym momencie obudził ją trzęsący się samochód, lecz było już za późno, aby zareagować. Zobaczyła przez sobą auto wbite w drzewo oraz mnóstwo krwi. Piosenkarka o własnych siłach wysiadła z samochodu, aby sprawdzić, co się stało i poszukać pomocy. Kilka minut później na miejsce zdarzenia przyjechała czeska policja. Badanie alkomatem wykazało 1 promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Volkswagen Tiguan, duży SUV, który prowadziła gwiazda, po wypadku nie nadawał się już do niczego. Na szczęście wypadek Ewy Farnej nie zakończył się tragicznie, a piosenkarka odniosła tylko obrażenia zewnętrzne.

Co było prawdziwą przyczyną wypadku?

Wypadek Ewy Farnej wstrząsnął opinią publiczną. Młoda gwiazda, zdająca właśnie maturę spowodowała wypadek po alkoholu. Od razu pojawiły się spekulacje, dlaczego tak się stało i czy był to pierwszy raz, kiedy Farna siadła za kierownicę na podwójnym gazie.
Na początku gwiazda nie komentowała plotek i doniesień. Dopiero kilka dni po zdarzeniu ustosunkowała się do sprawy tłumacząc całe zdarzenie zmęczeniem.

Na swoim profilu w mediach społecznościowych napisała, że była zmęczona egzaminami maturalnymi, i z tego powodu usnęła za kierownicą. W następnych wypowiedziach Farna ustosunkowała się do raportu czeskiej policji i przyznała się, że podczas spotkania z przyjaciółmi wypiła 4 drinki. Twierdzi jednak, że alkohol wypiła wczesnym wieczorem i wsiadając do samochodu była pewna, że jest już trzeźwa. Gdyby wiedziała, że w jej organizmie jest jeszcze alkohol, nigdy nie zdecydowałaby się na jazdę. Wypadek Ewy farnej to kolejny przykład tego, że próbujemy tłumaczyć swoje błędy nieświadomością.

Młoda gwiazda przyznała się do winy

Za spowodowanie tak groźnego wypadku piosenkarka została ukarana mandatem karnym oraz czasowo odebrano jej prawo jazdy. Farna kilkukrotnie powtarzała, że jest w stałym kontakcie z policją, rozumie zagrożenie, które spowodowała i bez żadnego sprzeciwu podda się wymierzonej karze. Piosenkarka potwierdziła również, że nie zamierza zrezygnować z prowadzenia samochodu i po odbyciu kary, znów będzie kierowcą.

ewa_farna

Piosenkarka kilkukrotnie podkreślała, że ogromnym wsparciem dla niej okazali się rodzice, przyjaciele, a także fani, dzięki którym nie poddała się i chciała dalej walczyć, a co najważniejsze, nie czuła się odrzucona. To dzięki nim potrafiła się szybko otrząsnąć i wrócić do zdrowia. Zrozumiała również, jak kruche jest nasze życie i z jak wielkim szacunkiem należy do niego podchodzić. Niezależnie od tego kim jesteśmy i co robimy, życie może zakończyć się w taki sam sposób. Wypadek Ewy Farnej to dla niej drugie urodziny i druga szansa, którą otrzymała od losu. „Czuję ogromną pokorę wobec losu, wobec przedmiotów i zdarzeń” – mówiła Farna.

Wypadek Ewy Farnej jest wciąż ostro komentowany

Minęły cztery lata odkąd wypadek Ewy Farnej całkowicie zmienił jej życie. Teraz piosenkarka twierdzi, że cieszy się z wypadku, ponieważ był to dla niej znak i przestroga. Dzięki temu, że wydarzył się, gdy była tak młoda, wyciągnęła z niego odpowiednie wnioski i zmieniła swoje nastawienie do życia. Nie płacze nad tym co się stało i nie rozżala się nad sytuacją. Była to dla niej ciężka lekcja, z której bardzo dużo się nauczyła.

341-6

Jednocześnie Ewa Farna do tej pory spotyka się z ogromną falą hejtu w jej stronę, ponieważ nie chce już rozpamiętywać wypadku z 2012r. Spotyka się z opiniami, że unika trudnych rozmów, nie chce się przyznać do błędu i nie chce stawić czoła popełnionym błędom. Czy rzeczywiście tak jest?

Piosenkarka już raz publicznie przyznała się do tego, co się stało, wyraziła skruchę i poniosła wszystkie konsekwencje zdarzenia. Jesteśmy tylko ludźmi i każdy z nas ma prawo, aby popełnić błąd. Przyznanie się do winy, poniesienie kawy i wyciągnięcie wniosków to wystarczająca pokuta, którą odbyła młoda gwiazda. Jeśli nie chce wracać do tragicznych wydarzeń, może powinna mieć do tego prawo?

Z drugiej strony Farna jest osobą publiczną i nie powinna być zdziwiona, że jej życie wzbudza pewne emocje. Portale plotkarskie uwielbiają takie gorące tematy, i nawet jeśli coś było bardzo dawno, lubią wracać do przykrych, niechlubnych wydarzeń.

Wypadek Ewy Farnej nie zakończył się tragicznie i nikomu nic się nie stało. Piosenkarka wyciągnęła wnioski z sytuacji, która ją spotkała i jak sama twierdzi, już nigdy nie wsiądzie za kierownicę po alkoholu. Mamy nadzieję i trzymamy za nią kciuki, że tak naprawdę będzie. Wspomniany wypadek powinien być przestrogą i nauczką nie tylko dla znanej piosenkarki, lecz także dla wszystkich, którzy kiedykolwiek prowadzili samochód na podwójnym gazie.

 

Wypadek Jarosława Wałęsy – najgłośniejsza sprawa ostatnich lat

 

Brak postów do wyświetlenia