Polski Fiat 125p GTJ – Zapomniana Legenda, czyli historia o wielkich motoryzacyjnych marzeniach. Dzieje jednego z najbardziej tajemniczych i szalonych projektów okresu PRL-u.

Niedaleko pada jabłko od jabłoni…
Na powyższej fotografii widzimy Polskiego Fiata 125p GTI jest to wersja która stanowiła bazę do stworzenia auta o oznaczeniu GTJ. Najdynamiczniejszy rozwój Polskiego motosportu przypadł na początek lat 70 ubiegłego stulecia. Wtedy to właśnie pierwsze auta spod znaku FSO zaczęły startować w prestiżowych europejskich rajdach. Powstał wówczas Ośrodek Badawczo Rozwojowy Samochodów Osobowych czyli legendarne OBRSO, które już oficjalnie zajęło się tworzeniem specjalnych wersji aut z Żerańskiej fabryki. Opracowano wówczas projekty takich wersji jak 125p Akropolis czy Monte Carlo. Doświadczenie i wiedza zdobywana w tamtych latach miało wydać wspaniałe owoce. Rzeczywiście tak też się stało. Długo nie trzeba było czekać na efekty. Już w 1976r zaprezentowano wersje GTI. Auto wspaniale wyglądające ale to dopiero początek. Samochód nie tylko wspaniale wyglądał ale również wspaniale jeździł. Był swoistym połączeniem wszystkich zalet Akropolisa i Monte Carlo zamkniętym w jednym wozie. Lecz konstruktorom ciągle było mało.
Apetyt rośnie w miarę jedzenia…
Gdy już wydawać by się mogło, że 125p GTI będzie ostatnim projektem lat 70 powstał On. Potwór. Auto, które wyglądem przypominało Batmobil. Wspaniałe elementy nadwozia wykonane z laminatu emanowały prawdziwym stylem rajdowych lat 70. Gdyby zliczyć całkowitą powierzchnie spojlerów, dokładek oraz reszty zastosowanych tu elementów równać by się mogła ona powierzchni małej mieszkalnej kawalerki. Jednak zastosowanie tych wszystkich dodatków nie miało na celu prawienia wyglądu auta. Była to swoista informacja odnośnie tego co dzieje się pod maską. A działo się tam naprawdę wiele. Dużym szokiem było znalezienie pod maską Fiata 125p silnika dwuwałkowego, a tutaj siedziała najprawdziwsza potężna, sześciocylindrowa jednostka w układzie V6 o pojemności 3238 ccm generująca aż 125 kW. Imponujący wynik prawda ?
Moc nie do okiełznania…
Niestety żaden egzemplarz nie przeżył do naszych czasów. Jak się trafnie domyślacie skończyły swój żywot jako rozbite wraki i słuch po nich zaginął. Lecz to nie koniec tej historii. Legenda ucichła na dziesięciolecia by znowu ożyć. Ożywił ja tego roku pewien człowiek z wielką pasją. Stworzył wierną replikę Polskiego Fiata 125p w wersji GTJ. Istny cud na kołach. Miejmy nadzieje, że już niedługo uda nam się tu go Państwu zaprezentować…