Nowa Syrena – klasyk wraca jako polski Porsche?

3
1055
Nowa Syrena
źródło: nowasyrena.pl

Po oficjalnej prezentacji wspaniałego polskiego projektu o nazwie Nowa Syrena, nie zachwyca tylko jedno: cena. Reszta jest super. Polskie Porsche podbija świat!

Nowa Syrena – kolejny odważny projekt skończy w wirtualu?

Można by rozpatrywać te dość karkołomne przedsięwzięcie jako kolejne marzenie grupy zapaleńców, gdyby nie fakt, że Nowa Syrena już jeździ po polskich drogach! Słowo stało się ciałem w styczniu 2016 – kolejny remake (po Nowym Polonezie i Nowej Warszawie) ukazał się światu. I – w odróżnieniu od dwóch pozostałych PRL-owskich odtworzeń – tym razem się udało. Pomysł zaskoczył. Taśma proukcyjna ruszyła. Auto przybrało realne kształty i trzeba powiedzieć, że kształty te są całkiem do przyjęcia.

Nowa Syrena
źródło: nowasyrena.pl

Wirtualne imaginacje wieńczy realna produkcja głównie za sprawą determinacji firmy AMZ z Kutna. To, czego nie byli w stanie uzyskać pomysłodawcy od Poloneza i Warszawy – czyli finanse – w przypadku Syrenki w znacznej części załatwiły środki unijne. Dobrze napisany wniosek, poparcie Ministerstwa Infrastruktury, i na konto AMZ powędrowało 4,5 mln nowych polskich ładnych złotych – czyli ponad połowa środków na planowany projekt. W taki sposób program Innowacyjna Gospodarka umożliwił spełnienie marzeń. Warto wspomnieć, że partnerem strategicznym jest historyczna FSO – budowniczy historii Syrenki w pierwszym wydaniu.

Nowa Syrena – pazur, styl i szyk

Choć plany są ambitne i przewidują kilka modeli w różnych konfiguracjach nadwozia i podzespołów, na chwilę obecną pojawiła się jedna perełka. AK Syrena Meluzyna R ma przypominać swój pierwowzór: krągłe kształty i przednie lampy, kompaktowa sportowa sylwetka, zadziorny „look“ – jak za dawnych lat. Sześćdziesiąt lat temu Syrenka też wyróżniała się z tłumu i też w ulicznych potyczkach pokazywała pazur. Nowa Syrena idzie krok dalej – subtelna stylizacja na Porsche plasuje ją już na starcie o dwa poziomy wyżej. To urodzony zwycięzca.

Swój debiut Nowa Syrena zaliczyła podczas rajdu Barbórki w grudniu 2015, zbierając całe mnóstwo pozytywnych opinii. Zwinność i szybkość auta zaimponowały nie tylko widzom.

Syrenka AD 2016 to łakomy kąsek dla każdego konesera. Precyzyjne spasowanie elementów, doskonała jakość zastosowanych materiałów, ręcznie spawana rama i silnik o ogromnej mocy to źródło niezłej frajdy dla każdego, kto znajdzie się za kierownicą tego polskiego Porsche.

Nowa Syrena – fajnie, ale drogo.

Przecieki medialne i informacje podawane na etapie projektu i produkcji Syrenki dawały poczucie, że nadchodzi ideał: dobra jakość w przystępnej cenie. Mówiło się o kwocie 60 tysięcy – co w polskich realiach było jak najbardziej do przyjęcia. W tych okolicach cenowych można mieć Renault Captur, Hondę Civic czy Citroena C4 – tak więc konkurencji praktycznie żadnej. W dniu premiery okazało się, że rzeczywiście cena waha się w granicach tej sumy – ale Euro! To w wyraźny sposób zmieniło postać rzeczy. Nowa Syrena automatycznie przestała być autem retro dla przeciętnego użytkownika. Stała się rarytasem dla konesera.

Oczywiście, jak na samochód właściwie w całości stworzony ręcznie, nie jest on drogi. Tym bardziej, że w planach jest limitowana seria jedynie 25 takich modeli. W tych kategoriach, ćwierć miliona złotych to drobiazg.

Być może w tej sumie dużo łatwiej by było przekonać motoryzacyjny świat także do Nowej Warszawy?

Zobacz koniecznie: Nowa Warszawa – polska duma, polska historia, światowy hit