Subaru Impreza – kultowy rajdowiec dla każdego!

1
296
Subaru Impreza
źródło: wikipedia.org

Subaru Impreza: słynne złote felgi na niebieskim tle karoserii stały się na całym świecie symbolem rajdowego zwycięstwa…

Subaru Impreza to klasyk, który przeleciał przez lata dziewięćdziesiąte pokazując się na dwóch frontach. Dedykowany dla przeciętnego użytkownika jako niższa klasa średnia, w sercach uczestników Rajdowych Mistrzostw Świata na zawsze pozostanie legendą. Wersja sedan i kombi w zupełności wyczerpywała cechy ładnego auta dla statecznego emeryta. Ale wystarczyło kilka gadżetów w układzie napędowym i lekka kosmetika na zewnątrz, aby słynne złote felgi na niebieskim tle karoserii stały się symbolem rajdowego zwycięstwa. Kultowy Japończyk niejednokrotnie stawał na podium najważniejszych rajdowych zmagań na całym globie. Dla wielu wciąż pozostał jednak sportowym, acz schludnym autem osobowym dla przeciętnej rodziny.

Subaru Impreza w Azji i Europie

Historia rozpoczęła się w 1992 roku, kiedy to Japończycy postanowili odświeżyć model Leone. Subaru Impreza kontynuował chlubną tradycję samochodów napędzanych na cztery koła, co podobało się – i było nie lada atrakcją, jak na auto osobowe z końca XX wieku. Wolnossące silniki o pojemnościach 1,6l, 1,8l oraz 2,0l doskonale spisywały się w dość lekkiej obudowie o sportowym kształcie. Zaletą Imprezy było jego doskonałe

Subaru Impreza
źródło: wikipedia.org

wyposażenie. Nawet podstawowe wersje posiadały ABS, elektryczne szyby, lusterka, regulowaną kierownicę oraz fotel kierowcy przesuwany w trzech płaszczyznach. Nic dziwnego, że nie brakło chętnych i kolejki ustawiały się niemal pod taśmą produkcyjną.

Prawdziwą furorę zrobił w Europie model Subaru Impreza GT – ten z dwulitrowym turbodoładowanym silnikiem. Ten sam, który swoją moc 208 KM wykorzystywał w pierwszych występach rajdowych. Wersja europejska otrzymała od Japończyków nadto charakterystyczny, czeroki spojler na przedniej masce oraz tylną „lotkę“. Również duże przednie reflektory odróżniały ten model od produkowanych na rynki azjatyckie i amerykański.

Kolejny silnik, o mocy 211 KM potrafił rozpędzić auto do prędkości 100 km/h w zaledwie 6 sekund. A to nie było jeszcze ostatnie słowo, bo w 1999 roku na świat przyszedł kolejny motor, ty mrazem o mocy 218 KM. Uatrakcyjniano także wnętrze pojazdu. Pojawiły się białe zegary, sportowa kierownica, lusterka w kolorze nadwozia. Subaru Impreza naprawdę mógł się podobać.

Warto pamiętać, że europejskie osiągi Imprezy – choć legły u podstaw licznych sukcesów rajdowych – w połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku były daleko w tyle za japońskimi rozwiązaniami. Cała Azja huczała wówczas od ostrej rywalizacji między Subaru a Mitsubishi, a silniki o mocy 260 KM i więcej pomrukiwały na co dzień na szosach i traktach. To był prawdziwy wyścig zbrojeń, przy którym znana nam bliżej Impreza to powolna drezyna.

Subaru Impreza – niezniszczalna rakieta

Pierwsza edycja Imprezy, produkowana w latach 1993 – 2000, wciąż jeździ po drogach całego świata. Wiekowe dziś egzemplarze wyglądają i sprawują się niejednokrotnie lepiej, aniżeli nowe produkty świeżo opuszczające salon. Subaru Impreza ma opinię bezawaryjnego, solidnego samochodu, z doskonałą relacją jakości do ceny, mocy do wagi. Przez kilkanaście lat użytkowania, zużyciu ulegają jedynie standardowe elementy – jak amortyzatory czy pompa. Cała reszta sprawuje się znakomicie – jak na auto kultowe przystało.

Ach, gdyby tak nasza Nowa Syrena doczekała kiedyś takiej sławy…

Nowa Syrena – klasyk wraca jako polski Porsche?