Moto Gwiazdy Maja Lidia Kossakowska w dużym fiacie.

0
181

Moto Gwiazdy Maja Lidia Kossakowska w dużym fiacie.

Maja Lidia Kossakowska – absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego oraz Liceum Sztuk Plastycznych (tytuł zawodowy plastyk – wystawiennik). Poza tym pracuje też jako dziennikarka, realizuje programy w TV i maluje obrazy. Jej wiersze – obok utworów ks. J. Twardowskiego, J. Tuwima czy W. Szymborskiej – złożyły się na poetycki komentarz do wystawy polskich artystów plastyków „Anioły” (Kopenhaga, 2006).

Jest jedną z tytularnych właścicieli pałacu Kossakowskich. Żona pisarza Jarosława Grzędowicza

(żródlo :wikipedia.org)

Pamiętasz swój pierwszy samochód?

Jasne, że pamiętam swój pierwszy samochód. W pewnym sensie były dwa pierwsze samochody, bo był pierwszy samochód na którym ja się w ogóle uczyłam jeździć jeszcze nie będąc pełnoletnia i było to na płycie lotniska muszę się przyznać, ale nie na tym międzynarodowym Okęciu tylko gdzie indziej w Warszawie.

Autem był ukochany absolutnie samochód moich rodziców –  Ford Escort. Jeśli się nie mylę to był to rocznik aż 1976. Stary samochód, strasznie przeze mnie kochany.

 Maja Lidia Kossakowska w dużym fiacie – pierwszy samochód c.d

W nim pierwsze moje motoryzacyjne doświadczenia się odbywały. Pierwszym samochodem moim był duży Fiat, w sumie taty, który ten samochód mi oddał a ja go przemalowałam na jaskrawo żółty, taki intensywnie kanarkowy kolor. Bardzo go kochałam, naprawdę był fantastycznym samochodem a znajomi mojego taty tak go podrasowali, że aż trudno było uwierzyć jak on zasuwał.

Bez przerwy niszczyły się i przepalały w nim tłumik i rury wydechowe i  cały czas był z nim problem tego rodzaju, natomiast  trzeba go było serdecznie kopnąć w gaz i wtedy on prawie, że stawał na nosie i rycząc niemiłosiernie osiągał jakieś prędkości niemożliwe dla tego modelu samochodu.

Czyli byłaś szybka i wściekła?

Tak, zdecydowanie bywam Walkirią niestety.

 Maja Lidia Kossakowska- No właśnie, jakim jesteś kierowcą?

Nie dobrym podejrzewam. Niestety denerwuje mnie ruch uliczny zwłaszcza w Warszawie i to co się dzieje. Nie mogę powiedzieć żebym była siłą spokoju.

Jak wypadł egzamin na prawo jazdy?

Naprawdę już nie pamiętam. Na pewno za pierwszym razem ale egzamin zdawałam jak miałam 20 lat temu może niecałe. Nie pamiętam nawet jaki to był samochód. Pojeździłam i na szczęście się udało. Wtedy jeszcze nie było takich problemów jak teraz ze zdobyciem prawa jazdy jak w tej chwili a robiłam je w Warszawie. Później właśnie przesiadłam się do mojego żółtego Fiata.

Miałaś jakąś zabawną sytuację na drodze?

Miałam sytuację jak wracałam z filmu, takiego starego, nie pamiętam tytułu ale był Kinga i opowiadał o człowieku, który się ścigał na ciężarówkach. I miałam wtedy sytuację, nie wiem co było z tym człowiekiem nie tak, bo ja rzeczywiście nie zrobiłam wtedy nic złego. Jeździłam wtedy do pracy pod Nadarzyn bo pracowałam tam jako archeolog bo były tam wykopaliska.

Przepchanie się przez starą drogę przez Raszyn to był jakiś koszmar. Korki robiły się tam już o świcie i w nich stałam tym samochodem, naprawdę myślałam, że w nich zwariuję.

Pamiętam, że wjechałam przed tira ale na światłach a mój samochód miał „kopa” więc spokojnie ten tir nie musiał nawet nic robić specjalnie czyli np. zmieniać biegów. Pan z tira chyba dostał jakiejś wścieklizny, bo zaczął ryczeć na mnie tymi wszystkimi klaksonami, palić światła i jechał za mną próbując mnie stuknąć.

Byłam wtedy kompletnie przerażona i nie wiedziałam tak naprawdę co mu się nie podoba i co ja mu takiego niby zrobiłam. Dopiero kiedy udało nam się skręcić na tą tzw. Gierkówkę to dopiero wykorzystałam wszystkie dopalacze jakie były w moim samochodzie, zrobiłam „kopa” i odjechałam. Byłam takim żółtym znikającym punktem i już mnie Pan nie dogonił.

I tu polecamy wysłuchanie naszego wywiadu z Mają gdzie dowiecie się czy sama naprawia samochód  czy lubi Stiga oraz jaki samochód kupi jak wygra milion dolarów  🙂

Moto Gwiazdy Maja Lidia Kossakowska w dużym fiacie – wywiad