Ford Ranger Wildtrak TDCi 4×4 3.2L

0
1715
Ford Ranger Wildtrak TDCi

Ford Ranger Wildtrak TDCi

Ford Ranger Wildtrak TDCi to bardzo wyjątkowy pick-up, jest chyba największy na polskim rynku a na pewno najdłuższy. 5 metrów i 35 centymetrów powoduje że trudno jest zaparkować, na pewno parkowanie prostopadle do osi jezdni będzie w większości miejsc po prostu niemożliwe. Choć w USA jest to jeden z najmniejszych pick-up’ów to u nas chyba największy, jest to adekwatne do skali kraju. Auto w najlepszej wersji WILDTRAK jest wyposażone w największy silnik jaki jest na rynku pick-up’ów czyli 3200ccm. Auto naprawdę robi wrażenie, jest ogromne i wbija w dumę właściciela, jazda nim daje poczucie bezpieczeństwa na drodze i poza nią. W związku z tym że jest pod wieloma względami największy ma również największą ładowność, na pakę możemy wrzucić prawie 1100kg. Nawet przy takim ładunku jazda jest normalna, to zaleta tylnego resorowania, resory piórowe które zdało by się wyszły z mody tu się sprawdzają idealnie.

Ford Ranger Wildtrak TDCi

teraz okiem technicznym

Ford Ranger Wildtrak TDCi – Silnik/skrzynia

Downsizing, downsizing, downsizing… chrzanić dowmsizing!!!! Silnik ma 3.2L pojemności I 5 cylindrów I ma się świetnie bo i tak jest doładowany. Mamy do dyspozycji 200KM i 470Nm, najfajniejsze jest to że moc maksymalna jest przy 3tys obr/min. Przy takich parametrach silnik zdaje się być niezniszczalny, moment jest od 1500 obr/min więc w każdych warunkach i przy każdej prędkości obrotowej mamy PARĘ. Skrzynia biegów też prawdopodobnie jest niezniszczalna bo to 6 biegowy automat hydrokinetyczny więc przelata spokojnie pół miliona kilometrów.  Jak na hydrokinetyka biegi zmienia szybko no i oczywiście aksamitnie, bez żadnych szarpnięć, żadna dwusprzęgłówka nawet mokra nie zapewni takiego komfortu. Audi niech się schowa bo ich automaty rozlatują się przy około 200tys km a naprawa to majątek. Tu mamy spokój prawdopodobnie na zawsze. Jest oczywiście wada takiego napędu, ekonomia a raczej jej brak.

Ford Ranger Wildtrak TDCi

Ford Ranger Wildtrak TDCi – Zawieszenie/koła/hamulce

W Europie spece od wyciągania kasy od kierowców wymyślili że resory piórowe trzeba zamienić na coś droższego i bardziej skomplikowanego. Te droższe i bardziej skomplikowane rozwiązania są bardziej awaryjne i droższe w naprawie i okazuje się że te stare mogą im dorównać komfortem. Tylna oś jest zawieszona na resorach piórowych, w naszym kraju kiedyś wszystkie auta tak miały, nie tylko ciężarówki. Pióra były w Nysach, Żukach ale i w Warszawach i Fiatach 125p, Ford tak zgrabnie to zrobił że jest komfort. Wsiadając do auta nawet po setkach kilometrów nie zauważymy że to pióra, dzięki temu mamy możliwość załadować ponad tonę bez wyraźnego pogorszenia właściwości jezdnych. Przód jest na wahaczach podwójnych i sprężynach z belką stabilizującą. Hamulce z przodu tarczowe wentylowane a z tyłu niespodzianka, bębny, tak, tak, ciekawe co? Koła o szerokości 265mm na 18 calowych felgach są idealne na drogę i teren.

Ford Ranger Wildtrak TDCi

Ford Ranger Wildtrak TDCi – Ekonomia

I teraz najsłabsza strona Rangera, ekonomia a raczej jej brak, auto nawet w trasie jest paliwożerne. Jeśli tempomat ustawimy na 100km/h to możemy spodziewać się 9l/100km pod warunkiem że będziemy łagodni dla pedału gazu. Przy 120km/h robi nam się już prawie 12l a przy 140 16l, w mieście nie liczmy na mniej jak 11l a pewniejsze będzie 12l jeśli będziemy jeździć bez kompleksów. To jest auto dla twardziela a twardziele mają mocne portfele, auto jest warte ceny i eksploatacji, daje z niczym nieporównywalne emocje i pewność że jak obok nas stanie facio w swoim SUV Audi czy BMW to pomachamy mu mówiąc pa ciociu!

Ford Ranger Wildtrak TDCi – zobacz jak sobie radzi w terenie

bezpieczny zakup Nissan Navara np300 zapoznaj się z konkurentem