WSK – legenda PRL powraca!

Napisany przez: Piotr Czubaty

Opublikowany dnia: Mar 17, 2017

WSK

Czy w XXI wieku polska motoryzacja powróci do miejsca, w którym 31 października 1985 roku dla motocykli się skończyła, wraz z zakończeniem produkcji WSK – modelu „Kos”?

Trudno o drugą tak charakterystyczną sylwetkę, jaką miała słynna WSK. Choć czasy, w których przyszło jej robić karierę nie należały do najłatwiejszych, to sentymentalna łezka w oku kręci się każdemu, kto na widok motocykla WSK wspomina swoją młodość. Bo WSK właśnie jest niejako symbolem czasów, w których brakowało czekolady i mandarynek, a na mieszkanie czy auto czekało się latami. A motocykl, choć również w ograniczonym zakresie, był jednak dostępny przeciętnemu obywatelowi. I cieszył niesamowicie. A teraz powraca!

WSK – duma miasta Świdnik

Legenda swoje korzenie wywodzi ze Świdnika – i tam też pojawił się pomysł na odważną reaktywację. Nowożytna historia WSK nie rozpoczyna się – jak większość motoryzacyjnych wskrzeszeń – od komercyjnej wizji, bazującej na handlowym sukcesie pierwowzoru. Tu ważna stałą się idea – sentyment, odwołanie do ciepłych wspomnień z przejażdżek tym najbardziej kultowym z produktów PRL. Ileż gospodarstw domowych posiadało wówczas ten wygodny, zwinny i dynamiczny motocykl? Ile przygód, wypraw, historii oznacza dla setek Polaków skrót WSK? Urząd Miasta Świdnik postanowił przywrócić rodakom pewien symbol. [caption id="attachment_16524" align="alignright" width="151"]WSK źródło: wikipedia.org[/caption] Do wspólnego działania chętnie przyłączyły się – o dziwo – organizacje promujące na co dzień innowacje, niekonwencjonalne technologie, alternatywne rozwiązania. Lubelski Park Naukowo – Techniczny, Politechnika Lubelska i Klub Miłośników Techniki postanowiły dołączyć do przedsięwzięcia. Wydaje się ono skokiem na głęboką wodę w świecie zdominowanym przez nowoczesność. W branży która już dawno nie pamięta silników o mocy kilkunastu koni, ani archaicznych sylwetek ignorujących zasady aerodynamiki, nowa WSK to projekt wysoce ryzykowny. Jednak Urząd Miasta Świdnika zapewnia, że reaktywacja ma ogromne szanse powodzenia. Pomysłem na powrót tego klasyka jest z jednej strony odpowiedź na wielki  sentyment Polaków, z drugiej zaś – ogólnoświatowy trend odwołujący się do modeli w stylu retro.

Sentymentalna podróż do korzeni

[caption id="attachment_16525" align="alignleft" width="300"]WSK źródło: wikipedia.org[/caption] Czy w XXI wieku polska motoryzacja powróci do miejsca, w którym 31 października 1985 roku dla motocykli się skończyła, wraz z zakończeniem produkcji WSK – modelu „Kos”? Jest na to duża szansa, wszak środki pochodzące w części z kasy unijnej, spokojnie wystarczą na uruchomienie taśm w wybranej już lokalizacji – Regionalnym Parku Przemysłowym w Świdniku. Pomysł jest, miejsce wybrane, część finansów praktycznie zapewniona. Tylko patrzeć, jak reaktywacja legendarnej WSK stanie się faktem. Sceptyków pomysłu oczywiście nie brakuje, jednak obiektywnie należy stwierdzić, że może to być jedyny faktyczny powrót polskiego klasyka sprzed lat. Pozostaje trzymać kciuki i śledzić nowożytne losy peerelowskiej perełki na dwóch kółkach. A jeśli pomysł się ziści, może stanie się impulsem dla pozostałych reaktywacji? Może Nowy Polonez? http://bezpiecznapodroz.org/nowy-polonez-2015-reaktywacja-klasyka
Avatar Piotr Czubaty

Piotr Czubaty