Czarna seria rządowych wypadków. Czy to przypadek?

0
43

Czarna seria rządowych wypadków. Władza ponad prawem?

Czarna seria rządowych wypadków.W mediach słychać wiele opinii, że władza za wszelką cenę chce pokazać swoją pozycję „bycia ponad prawem”. Skoro w tak wielu sprawach przedstawiciele władzy mogą więcej, może na drodze również powinni mieć pierwszeństwo? Ciężko jednak wyobrazić sobie sytuację, w której będziemy musieli przestać słuchać radia podczas jazdy samochodem, śpiewać czy rozmawiać z siedząącym obok pasażerem. Teoretycznie w ten sposób rozpraszamy swoją uwagę i możemy nie zareagować, kiedy rządowe auto niespodziewanie pojawi się w niedozwolonym miejscu.
W ten sposób nie tylko niszczy się wizerunek Polski oraz szacunek wśród obywateli, jednak co najważniejsze, naraża się ich na bezpieczeństwo. Skoro coraz częściej dochodzi do takich zdarzeń to przysłowiowy Kowalski nigdy nie ma pewności że może ruszyć na skrzyżowaniu, mimo tego, że ma zielone światło. Bez wątpienia nikt z nas nie doszukiwałby się w rządowych wypadkach spisku, gdyby doszło tylko do jednego incydentu, np. tego, w którym udział brał prezydent Duda.

Czarna seria rządowych wypadków. Nadal szukamy przyczyny.

Być może czarna seria rządowych wypadków spowodowana jest złym stanem polskich dróg? To jest oczywiście o wiele bardziej prawdopodobne, drogi to jedna z pięt achillesowych naszego kraju i nie od dziś mamy z nimi spory problem. Niestety, ciężko jest obwiniać drogi, kiedy do kolizji dochodzi na skrzyżowaniu. Kto w takiej sytuacji zawinił. Zła powierzchnia? Linia namalowana w złym miejscu? A może źle ustawione światła?

Wizja tego, że czarna seria rządowych wypadków to sprytny plan mający na celu osiągnięcie czegokolwiek jest przerażająca. Sam fakt, że dopuszczamy ją do naszych myśli, powinien zapalić wśród rządzących czerwoną lampkę. Miejmy nadzieję, że ktoś zastanowi się, dlaczego dochodzi do tak wielu wypadków i zrobić coś, aby im zapobiec. Czasami szukamy winy we wszystkich i we wszystkim, ponieważ za wszelką cenę nie chcemy zauważyć jej w sobie. Może warto poszukać tych błędów w sobie i w ten sposób zapobiec kolejnym wypadkom?

Przeczytaj również:

Wypadek limuzyny MON z wiceministrem Kownackim