Romet Wigry, czyli przedstawiamy kultowego składaka

3276

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

Romet Wigry – kultowy model

Spośród wielu mniej lub bardziej udanych konstrukcji Rometu, na pierwszy plan wysuwa się niezapomniany rower Romet Wigry. Była to cała seria rowerów składanych, które okres swojej świetności przeżywały w latach siedemdziesiątych, a produkowane były aż do 1998 roku. Wigry były składane w połowie ramy, co znacznie wpływało na łatwość transportu oraz przechowywanie roweru. Przez lata powstało pięć serii, oznaczonych kolejno cyframi od jeden do pięć. Różnice między nimi sprowadzały się do detali jak na przykład wyposażenie w odblaskową chorągiewkę, czy inny rodzaj siodełka. Wersje przeznaczone na eksport oznaczone jako LUX i UNIVERSAL i wyposażono w przerzutki i dwa hamulce. Największą popularność zdobył model Wigry 3. Rowery standardowo były wyposażane w przedni hamulec szczękowy, bagażnik, błotniki aluminiowe, dzwonek, nóżkę i inne. Dodatkowo można było dokupić lusterko wsteczne, hamulec tylny oraz przerzutkę trzybiegową.

Za największe zalety modelu Wigry uważa się niezwykle komfortową pozycję ciała podczas jazdy, stosunkową niską wagę, niską awaryjność wynikającą z prostoty konstrukcji, a przede wszystkim łatwość przechowywania i transportu po złożeniu. To, co dla niektórych stanowiło atut, jak na przykład wspomniana powyżej prosta konstrukcja, przez innych odbierana była jako wada. Jeden bieg, w który wyposażona była podstawowa wersja roweru, utrudniał jazdę po wzniesieniach i nieco bardziej wymagającym terenie. Za jedną z większych wad uważano słabą ramę, która przy większych obciążeniach wyginała się, a niekiedy nawet pękała. Obecnie firma Arkus & Romet Group posiada w swojej ofercie model Wigry oznaczony cyfrą 3 i 8. Rowery te zostały oczywiście odpowiednio unowocześnione, jednak wyglądem nawiązują do swoich pierwowzorów.

Romet Wigry
Romet Wigry

Romet Wigry – szerokiej drogi

Na sam koniec dzisiejszego tekstu chciałbym wrócić do wspomnianej w pierwszym akapicie przejażdżki rowerowej, na którą wybrałem się niedawno. Choć początkowo była niezwykle przyjemna, to niestety zakończyła się wizytą w szpitalu i złamaną ręką. Dlatego też mam dla Was drodzy czytelnicy małą radę, na swoich najbliższych rowerowych wycieczkach nie zachłyśnijcie się za bardzo wiosną jak ja 😉 Pamiętajcie o bezpieczeństwie swoim i innych uczestników ruchu, gdyż wystarczy tylko chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe. Korzystajmy więc z dróg rowerowych, przed wyjazdem sprawdźmy, czy wszystkie mechanizmy w rowerze są sprawne, a także pamiętajmy o odpowiednim oznakowaniu roweru i nas samych, szczególnie gdy poruszamy się po zmroku. Żadna z tych rzeczy nie zastąpi jednak zdrowego rozsądku, który powinniśmy brać ze sobą na każdą przejażdżkę. Szerokiej drogi!

Zdjęcia: Lukas 3z, Wikimedia Commons

Zobacz także: Kombajn Bizon, czyli duma polskiego rolnictwa

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

Brak postów do wyświetlenia