Niemieckie VS Japońskie – czyje auta są lepsze

4
2965
niemieckie vs japońskie

Niemieckie VS Japońskie auta. Odwieczna walka o to kto robi lepsze samochody.

Niemieckie VS Japońskie. Często takie porównania można spotkać na forach internetowych czy grupach na Facebook’u. Od dawien dawna wiadomo, że auta zarówno z Niemiec jak i Japonii są najlepsze. Teraz pytanie, kto robi najlepsze modele. W świecie Polskiego tuningu jak każdy dobrze wie podział miedzy Japońskimi a Niemieckimi autami jest ogromny “Bo przecież moje BMW , Bo przecież moja Honda jest najlepsza itp. ” Jak można w ogóle powiedzieć, że auta Japońskie są lepsze skoro jeździ się BMW czy VW. No właśnie to jest chore i mi aż ręce opadają. Osobiście jeżdżę Japońskim autem i jestem mega zadowolony jest to auto typowo dla hobby pasji itp. a jako daily mam Niemieckie. Dziwne co? Okay żeby zbędnie nie przedłużać przejdźmy do sedna sprawy. Niemieckie VS Japońskie auto, kto wygra starcie?

Niemieckie VS Japońskie – odwieczna walka.

Na pierwszy ogień rzucimy dwa auta z lat 90 tych, które do dzisiaj ze sobą konkurują. Ta tradycja chyba przechodzi z ojca na syna… . Mowa tu oczywiście o Hondzie Civic i BMW E36 “M3″ ”1.6 LPG” czy również VW Golfie. To jest śmieszne jak porównuję się dwa zupełnie inne auta. Ze sobą to one mają tyle wspólnego, że zarówno w BMW jak i Hondzie blacha jest na podobnym poziomie. Przejdźmy zatem do zalet i wad tych dwóch aut z lat 90’tych.

BMW E36.

Niemieckie vs Japońskie
BMW E36

BMW to bez wątpienia auto, które dzięki napędowi na tył zyskało wielu sympatyków. Można było rozpocząć swoją przygodę z driftem pod Biedronką lub przejść bardziej PRO i udać się na trening na jakiś tor. Jedyny słuszny wybór nadwozia do oczywiście Coupe. Jeżeli Sebix i Karyna nie przyłożyli do tego swoich rąk auto nawet i dzisiaj może się bardzo dobrze prezentować. Jako gówniarz sąsiad miał bardzo ładne E36 i jarałem się nim nieziemsko. Wygoda w środku na poziomie bardzo wysokim. Jeżeli jest tuningowane ze smakiem nawet dzisiaj przyciąga oko na różnych typu zlotach.

Przejdźmy teraz do wad. Pierwszą i największą wadą według mojej oceny jest naklejanie znaczka M na klapę bagażnika. Drugą bardzo poważna to wypuszczenie wersji Compact. Serio to jest najbrzydsze BMW jakie widziałem.  Ale co kto lubi, prawda? Dużą wadą jest częste występowania korozji progów. Mam wielu znajomych, którzy mają coś wspólnego z BMW i niestety nie tylko Japońskie auta gniją.

Honda Civic.

Niemieckie vs Japońskie
Honda Civic VI

W porównaniu Niemieckie VS Japońskie tego auta nie mogło zabraknąć. Jest to auto, które chyba jako jedyne Japońskie jest tak mocno porównywane miedzy BMW czy VW Golfem. W sumie nic dziwnego. W Polsce jeździ naprawdę dużo seryjnych jak i pomodzonych Hond. Wiecie jak to wygląda? Każde auto rdzewieje mniej lub bardziej. Najśmieszniejsze jest to, że mówi się o Hondzie rdzewiuch a mało kto patrzy, że to auto z pierwszej połowy lat 90’tych. Najśmieszniejsze jest to jak widzę nowe auta, które również rdzewieją. Ale mniejsza o to. Tak jak i w przypadku BMW przejdźmy do zalet i wad Hondy Civic. Auto bardo dobrze podatne na tuning optyczny jak i mechaniczny. Lekka buda i powiedzmy silnik 1.6 125 Koni mechanicznych robi przeciąg jak trzeba, a przecież to tylko Honda. Jeżeli chodzi o osiągi to nie bójmy się powiedzieć takiego Golfa czy E36 zostawia w tyle.

Jeżeli auto ma zalety to musi mieć też wady… cóż zrobić. Jedną z największych wad jest podatność na rdzewienie. Oczywiście jak się dba tak się ma i dotyczy to każdego samochodu. BMW, Hondy, VW czy każdego innego. Silniki są również bardzo dużym minusem jak i plusem Hondy. Fajna spora moc jak na małą pojemność, ale z drugiej strony bardzo wysłużony bo małolat dawał do końca na zimnym silniku. Nie dziwo, że apetyt na olej jest jak silnik kwalifikuję się do remontu. Trzecim minusem wg mnie jest bardzo ubogi styl w środku. Auto jest dość proste i nie ma jakiś tam bajerów. Dopiero od Hondy Civic VII generacji jako tako zaczęło się polepszać.

Volkswagen Golf.

Niemieckie vs Japońskie
VW Golf 3

Jest i bardzo kochany Golf przez Polaków tunerów. Co tu dużo mówić o VW Golfie. Na równo z BMW i Hondą są tak samo kochane przez swoich właścicieli jak i nienawidzone przez konkurentów. Jeżeli mam być szczery to kompletnie nie wiem po co są zrobione te podziały w świecie tuningu. Oczywiście nie mówię tu o wszystkich osobach, które tworzą polski tuning. Osobiście nie słyszałem nigdy żadnej zaczepki jak zderzak zderzak stanął, któryś z wyżej wymienionych aut. Trochę się rozpisałem o głupotach… . Zaletami Golfa jest na pewno bardzo dobra dostępność części zamiennych jeżeli chodzi o tuning to silnik 1.8 z tego co wiem znosi całkiem spoko mody i jeżeli się wysypie to słupek taki kosztuje 800 zł(mowa tu o golfie II-III). Jeżeli chodzi o jego wady. Moim zdaniem auto jest bardzo oklepane w Polsce śmiem twierdzić, że aż za bardzo podobnie jak Honda Civic. W sumie to wada i zaleta.

Podsumowując: Te śmieszne podziały moim zdaniem są nic warte. Jeszcze rozumiem jak jest gadanie na siebie miedzy Japońskimi autami a Niemieckimi, ale gdy dwa niemieckie auta jadą po sobie to jest chore. Jakoś czegoś takiego w Japońskiej grupie nie zauważyłem, mniejsza o to. Na zakończenie chciałbym wszystkim przekazać, że takie podziały są śmieszne! Szanujmy siebie jak i motoryzacje! Pozdrawiam i dzięki za dotrwanie do końca!

Zostaw lajka!:Najlepsza Motoryzacja

Zobacz również: IDEALNE AUTO DO TUNINGU DLA MŁODEGO KIEROWCY