Fiat 125p coupe – gdyby świat o nim usłyszał…

0
288
Fiat 125p coupe
źródło: wikipedia.org

Fiat 125p coupe stoi dziś w Muzeum Motoryzacji w Warszawie. Doceńmy to, nie wszystkie klasyki skończyły tak dobrze…

Fantastyczne lata polskiej motoryzacji, choć przysłonięte cieniem epoki którą większość narodu pamięta jako słusznie minioną, zaskakują nas nadal. Mimo upływu lat, wciąż sięgamy po ciekawostki i prototypy, które na miarę ówczesnych lat mogły stać się prawdziwym hitem – gdyby tylko świat o nich usłyszał. FSO prowadziła wiele projektów, szukając nowych dróg i rozwiązań – zarówno w zakresie myśli technicznej, jak i innowacji architektonicznych. I jedne i drugie można znaleźć w niezwykle mało znanym prototypie, jakim był Fiat 125p coupe. Czy historia umieści go kiedyś w kanonie klasyków? A może ktoś zdecyduje się na reaktywację i uruchomienie seryjnej produkcji? Czas pokaże…

Pozwólcie nam marzyć…

Samochody sportowe nie były mocną stroną władzy ludowej – zdecydowana większość projektów upadła już w fazie pomysłu. Tym niemniej, konstruktorzy z FSO nie poddawali się. Ich wizjonerskie szkice czasem udawało się przenieść do prawdziwego życia i zestawić z możliwościami produkcyjnymi. Jeśli okazało się, że można wykorzystać większość podzespołów już istniejących i wykorzystywanych do produkcji np. Dużego Fiata, sprawa stawała się prostsza. A kreatywnej myśli nie brakowało w FSO. Choć uzyskanie pozwolenia na stworzenie jeżdżącego prototypu nie było łatwe, w 1971 roku stał się jeden z cudów – i Fiat 125p coupe rzeczywiście powstał. Auto na wskroś sportowe, o bardzo futurystycznej linii nadwozia, przykuwające uwagę sylwetką i jaskrawożółtym kolorem.

Fiat 125p na milion sposobów

Oczywiście, wszystko co konstruowano w FSO, najczęściej miało płytę podłogową seryjnego modelu – tak było zdecydowanie wygodniej – i taniej. Tak powstał Fiat 1100 coupe, tak powstały inne prototypy. Tak to po prostu wtedy działało: musiały być jakieś granice tej wolności, motoryzacyjnej także. Ale płyta podłogowa Fiata 125p była też niezłą podstawą – zarówno wielkość, jak i właściwości jezdne były do przyjęcia. Wystarczyło odpowiednio podnieść zawieszenie i już nawet nie przeszkadzały trzynastocalowe koła. Wygląd prototypu zepsuto jednak nieco, nieumiejętnie wykorzystując resory tylne, które wystawały poza obrys nadwozia. Nie licząc tego defektu, Fiat 125p coupe był rzeczywiście ładny. I właściwie nie przypominał Fiata 125p w ogóle.

Fiat 125p coupe
źródło: wikipedia.org

Aerodynamiczny kształt karoserii dawał poczucie, że auto ma sportowy charakter. Choć nie był to samochód najniższy (ponad 1300 mm), Fiat 125p coupe miał ten „look”. Kabina została tak zaprojektowana, że dawała wystarczająco dużo miejsca kierowy i pasażerowi z przodu. Wnętrzne było jednak przestrzenne jedynie w części przedniej – jak przystało na sportowy prototyp, pasażerowie mogli czuć się ciasno, choć auto zaprojektowano na cztery miejsca. Dwudrzwiowe nadwozie było ładnie przeszklone – zapewniało doskonałą widoczność  z każdej strony. Aby usiąść na tylnym fotelu, należało uchylić przedni fotel – nie była to łatwa operacja. Widać było od razu, że sugerowana liczba osób w aucie ogranicza się do dwóch. Tym niemniej, w sportowej sylwetce zmieścił się pojemny, jak na tą klasę pojazdów, bagażnik. O sportowym charakterze świadczyła mniejsza niż tradycyjna kierownica.

Kolejny prototyp bez kontynuacji…

Fiat 125p w tym kształcie mógł się podobać. Rok 1971, w którym zaprezentowano ten model, nie obfitował w tak nowoczesne modele w tej części Europy. Mocny silnik o pojemności 1,5 litra i mocy 90 KM pozwalały rozpędzić masę zaledwie jednej tony nawet do 170 km/h. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że może to być hit. Nie jest znany powód, dla którego nie zdecydowano się na seryjną produkcję. Wydaje się, że już na etapie projektowym było przesądzone że jest to jedynie zabawa, może próba możliwości pracowników działu konstrukcyjnego FSO. PRL nie był miejscem na odważne i nowatorskie pomysły. A jednak, Fiat 125p coupe powstał. Co prawda, tylko w jednym egzemplarzu – ale jednak. Tę wspaniałą myśl polskich projektantów, konstruktorów i pracowników fabryki, można dziś oglądać w Muzeum Motoryzacji w Warszawie. Doceńmy to – bo nie wszystkie polskie projekty tak skończyły. Fiat 1100 Coupe pozostał jedynie w pamięci prawdziwych pasjonatów motoryzacji:

Fiat 1100 Coupe – fantastyczny prototyp