Jeep Cherokee – trzymaj się za kieszeń!

1
1835
jeep cherokee
źródło: wikipedia.org

Dla wielu użytkowników Jeep Cherokee jest przedstawicielem dobrej, starej, amerykańskiej szkoły. Ale oni też muszą trzymać się za kieszeń…

Jeżeli jest auto, które można okrzyknąć niekwestionowaną legendą, to z pewnością jest nim Jeep Cherokee. Ten klasyk od lat zasiada w panteonie gwiazd – nie tylko w segmencie SUV. Od lat siedemdziesiątych XX wieku do dziś, wywołuje niezwykle skrajne emocje – ale dzięki temu jest rozpoznawalny, jak żaden inny. Jeep to ponadczasowa marka, której modele przyjmowane są na całym świecie z otwartymi rękami. Jest tyluż pasjonatów, co sceptyków – tyle opinii pochlebnych, co krytycznych. Jedno jest ewidentne: legenda jest wciąż żywa, choć od pomysłu na Jeep Cherokee mija dziś ponad pięćdziesiąt lat.

Taka uroda.

Dla wielu użytkowników Jeep Cherokee jest przedstawicielem dobrej, starej, amerykańskiej szkoły. Surowe kształty kryją bogate wyposażenie. Design, który nie został zbyt mocno skorygowany na przestrzeni tych pięćdziesięciu lat, podoba się. Jest jakiś. I choć nie prezentuje najnowszych estetycznych trendów mody motoryzacyjnej, większość kierowców poczytuje to właśnie za jego atut. Są też tacy, którym wystarczy po prostu informacja, że auto jest amerykańskie – i z góry zakładają że będzie spełniał ich oczekiwania. Niestety, wspaniała historia i konsekwencja w promowaniu marki nie zdołały przesłonić minusów posiadania tego SUV-a.

A do największych należy ponoć spalanie. Silnik, którego pojemność nie schodzi poniżej 2 litrów, konsekwentnie pobiera niesamowite ilości paliwa – głównie ulubionej w USA benzyny. Średnia 15 litrów na 100 km nie wszystkich przeraża, ale w codzienne eksploatacji portfel odczuwa dyskomfort. Owszem, są kraje, w których nie ma to aż tak dużego znaczenia, bo tankowanie nie boli tak jak u nas. Ale polscy kierowcy raczej nie przyznają się, jeśli Jeep Cherokee jest jedynym samochodem w rodzinie. Jest to niepraktyczne rozwiązanie również dlatego, że autka bywają dość awaryjne i lubią robić niespodzianki. Co się psuje? Żartownisie mówią, że: wszystko. Nie wszystkie egzemplarze i nie każdemu – to jasne. Ale opinia nie bierze się z niczego. Silnik VM – legenda awaryjności. Duża dostępność tanich zamienników do zawieszenia nie jest, niestety, żadnym pocieszeniem. Układ napędowy także psuje się „dla zasady”. Nawet ocynkowana blacha rdzewieje na łączeniach. Cóż, taka uroda.

Pięć odsłon legendy

W XXI wiek Jeep wszedł z trzecią wersją. Jeep Cherokee KJ był już trochę ładniejszy od poprzedników, SJ i XJ. Złamał też trochę tradycję, do której przyzwyczaiła użytkowników zwłaszcza wersja XJ. Kanciaste, ale bardzo klasyczne rysy nadwozia bardzo przypadły do gustu kierowcom, a produkowany od 1984 do 2006 roku koncept jest najbardziej kojarzony z nazwą modelu. Jeep Cherokee SJ debiutował w 1974 roku, ale pomysł pojawił się już w 1963. Wspaniałe noty, jakie zebrał, motywowały producenta do kolejnych odsłon. Druga wyszła już poza Stany Zjednoczone i uruchomiono produkcję w takich krajach jak Chiny, Wenezuela, Argentyna czy Egipt. Wszędzie z takim samym, doskonałym wynikiem handlowym. Auto spełniało oczekiwania kierowców – przynajmniej na początku. Niska trwałość dopiero po kilku latach dawała w kość użytkownikom, ale pozycja już nie osłabła – Jeep miał doskonały PR.

jeep cherokee
źródło: wikipedia.org

Model XJ unowocześniano kilkukrotnie, dając ładniejsze wnętrze i doposażając na miarę wymogów rynkowych. Dla wersji Limited pojawiły się boczki z drewnopodobnej okleiny, dołożono czwarty bieg w automacie. Cherokee KJ był już szyty na miarę XXI wieku, choć klasyczny sznyt pozostał. Zaokrąglenia i zmiana przednich lamp na okrągłe zostały w pierwszej chwili nawet nieco skrytykowane w środowisku pasjonatów. Model KK, który pojawił się w 2007 roku, ponownie nawiązuje do legendarnych już rysów, czego nie omieszkano odnotować.

jeep cherokee
źródło: wikipedia.org

Najnowszy KL natomiast zupełnie odbiega od wyglądu swoich poprzedników, choć w pewnym sensie pozostaje w konwencji. Głównie za sprawą powrotu do opinii „trzymaj się za kieszeń”. Po pierwsze, z uwagi na mezalians z Fiatem, który głośnym echem odbił się na rynku. Po drugie, z powodu jego ceny i relacji do jakości. Z pewnością Jeep Cherokee legendą był, jest i pozostanie – choć dziś już nie mówi się o kontynuacji wspaniałej historii amerykańskiej motoryzacji. Inaczej, niż w przypadku innej legendy:

UAZ PATRIOT – kontynuacja legendy?