Renault Sport Spider – jad pająka uzależnia

0
220
Renault Sport Spider

Renault Sport Spider – czy to jeszcze samochód, czy już motocykl?

Choć Renault słynie przede wszystkim ze sprzedaży samochodów miejskich, kompaktów i średniaków, to Francuzom nie można odmówić wielu ekscytujących projektów, chyba nawet jednych z najbardziej emocjonujących w całym motoryzacyjnym świecie. Alpine, R5 Turbo, Clio V6, prototypowe Espace F1, Safrane BiTurbo, Avantime – to ledwie fragment długiej listy, na której nie może też zabraknąć Renault Sport Spider – jednego z najwspanialszych roadsterów swoich czasów.

Nie, Spider nie jest jeszcze pełnoprawnym youngtimerem, co nie zmienia faktu, że zadbane egzemplarze są poszukiwane przez kolekcjonerów bardziej niż niejeden klasyk. Bramy francuskiej fabryki opuściło zaledwie 1636 egzemplarzy (w latach 1995-1999) tej niezwykłej maszyny, co samo w sobie świadczy o jej wyjątkowości. Jeżeli dodamy do tego zapierające dech w piersiach nadwozie i nietypowe rozwiązania konstrukcyjne, otrzymamy samochód, który zajmuje bardzo wysoką pozycję w garażu marzeń niejednego miłośnika czterech kółek.

Renault Sport Spider – historia niezwykłego roadstera

Renault Sport Spider
Renault Sport Spider

Dzisiejsze kabriolety z Francji, produkowane na bazie popularnych kompaktów, mają w sobie tyle samo polotu i finezji, co zupa pomidorowa. Był jednak czas, kiedy fabrykę Renault opuszczał roadster z prawdziwego zdarzenia, który miał tylko jedno zadanie – dostarczyć niczym nieskrępowaną radość z jazdy. Była to kolejna chwila szaleństwa, na którą pozwolił sobie producent i dzięki temu garaże kolekcjonerów dziś może zdobić jedna z najwspanialszych maszyn z symbolem rombu na masce.

Koncepcja stworzenia pełnoprawnego roadstera narodziła się, wśród inżynierów Renault, w pierwszej połowie lat 90. Pierwsze prototypy niezwykłej maszyny zostały zbudowane w 1994 roku. Rok później, podczas salonu samochodowego w Genewie, Francuzi zaprezentowali światu swoje dzieło, wówczas wyłącznie w wersji wyścigowej. Wtedy nikt jeszcze głośno nie mówił, że ten niezwykły torowy zabijaka wyjedzie na ulice. A jednak.

Wersja drogowa była konstrukcją niemal ekstremalną. Przednia szyba? Dach? Zapomnijcie! Tego nie potrzeba do pożerania zakrętów! Było za to sportowe zawieszenie, niesamowite nadwozie, piękne zegary i… to wszystko. Renault Sport Spider był bezkompromisową maszyną, która w nosie miała wygodę kierowcy i pasażera. Owiewka zamontowana w miejscu, w którym w normalnych samochodach wyrasta przednia szyba, zapewnia przyzwoitą ochronę przed napierającymi strugami powietrza. Należy jednak zaznaczyć, że producent pomyślał też o krajach, w których przez większą część roku panuje pogoda niesprzyjająca jeździe z wiatrem we włosach. Na niektórych rynkach Spider oferowany był w wersji wyposażonej w przednią szybę i płócienny dach, choć to ostatnie rozwiązanie było raczej czystą prowizorką. Cóż, na głowę nie padało, więc nie ma się co czepiać.

Renault Sport Spider – Sport przez duże S

Renault Sport Spider
Renault Sport Spider

Koncepcja samochodu była bardzo prosta – francuski roadster miał dawać niczym niezakłóconą frajdę z jazdy. Renault Sport Spider to esencja klasy roadster – lekki, pozbawiony jakiegokolwiek wyposażenia samochód cechował się bardzo dobrym przyspieszeniem i świetnym prowadzeniem w zakrętach. Rozbudowany zestaw audio, klimatyzacja, elektryczna regulacja foteli – zapomnijcie, producent nie oferował takich udogodnień nawet za dopłatą. Mało tego, na pokładzie Spidera próżno było szukać nawet wspomagania kierownicy i hamulców, tapicerki czy nagrzewnicy. Należy jednak podkreślić, że metalowa obudowa wskaźników, będąca jedyną ozdobą wnętrza, robi piorunujące wrażenie.