Czujniki parkowania czy kamera cofania?

3910

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

czujniki parkowania

Amerykańscy naukowcy mają swoją teorię. Ciekawe, jak myślą polscy kierowcy – czujniki parkowania czy kamera cofania?

Zmrok zapada coraz szybciej. Miasta zapełnione samochodami nie sprzyjają swobodnemu parkowaniu, które i tak nie jest najmocniejszą stroną większości kierowców. Ileż to zarysowań i wgniotek jest skutkiem źle opanowanego manewru parkowania. Ile niecenzuralnych słów płynie w pustą przestrzeń tysięcy wnętrz samochodowych każdego dnia. Czy wspomagacze, takie jak czujniki parkowania lub kamera cofania rzeczywiście ułatwiają sprawę i wpływają na bezpieczeństwo? Czy może lepiej doinwestować własne umiejętności i jednak nauczyć się parkować? Jak zwykle, opinii w temacie jest znacznie więcej, niż uczestników dyskusji…

Czujniki parkowania

Fabrycznie nowe auta udogodnienia tego typu mają w standardzie już od dawna. Często samochody opuszczające salon mają zamontowane czujniki parkowania zarówno z przodu, jak i z tyłu. Jeśli nie, z łatwością można nabyć na rynku takie cudo, płacąc od 30 do 200zł. Niewątpliwie, jest to narzędzie ułatwiające wykonywanie manewru – z dużą dozą prawdopodobieństwa można się zorientować, w jakiej odległości znajdują się przeszkody. Mogą to być ściany, słupki – ale też na przykład przechodzący akurat pieszy, którego nie zauważymy w lusterku wstecznym. Jeszcze lepszym rozwiązaniem jest dołączony do czujników monitor, sygnalizujący dodatkowo który czujnik zarejestrował niebezpieczeństwo.

Sensory najczęściej ustawione są w ten sposób, że reagują na fale ultradźwiękowe odbijające się od przeszkody już w odległości 1 metra. Pojawia się wtedy ten irytujący dźwięk – informacja że należy uważać. Dźwięk staje się głośniejszy i bardziej denerwujący, im bliżej jest przeszkoda. W okolicach 30 cm sygnalizator kategorycznie daje nam znać że trzeba się zatrzymać.

Kamera cofania

Współczesny rynek rozpieszcza kierowców – już nawet mniej luksusowe modele można zamówić z kamerą cofania. Jeśli jednak zakup auta został już dokonany, a na wyposażeniu nie znajduje się takowa – można oczywiście bez problemu dokupić i zamontować ją w pojeździe. Ceny są może nieco wyższe, niż w przypadku czujników, jednak już za 100-200zł znajdziemy całkiem niezły model. Kamerę można zamontować w zderzaku lub ramce tablicy rejestracyjnej. W ofercie sklepów internetowych lub serwisów bywają także kamery już wmontowane w ramkę. Monitor – tu również nie ma kłopotu. Jeśli samochód dysponuje już wyświetlaczem, można podpiąć kamerę. Jeżeli nie – dodatkowy element znajdzie się na desce rozdzielczej lub na lusterku wstecznym.

Kamera cofania świetnie radzi sobie przy dobrej pogodzie i w dzień. Po zmroku będzie dużo trudniej manewrować – chyba że sprzęt jest z wyższej półki i ma opcję noktowizyjną. Są dodatkowo modele wyposażone w ten nieszczęsny sygnał dźwiękowy, podobny jak mają czujniki parkowania.

Z czym bezpieczniej?

Nie ma wątpliwości, że nawet mając doskonale opanowane manewry na parkingu i bogate doświadczenie za kierownicą, dużo bardziej komfortowo się parkuje, mając wsparcie. Jest przede wszystkim bezpieczniej. Nawet nagle pojawiające się zagrożenie, jak pieszy – gapa, pies czy rowerzysta, może narazić nas na kolizję i w najlepszym razie zamieszanie związane z potrąceniem kogoś. Czy lepiej inwestować w czujniki parkowania, czy kamerę cofania?

czujniki parkowania

Są dwie teorie. Pierwsza opiera się na zdrowym rozsądku i doświadczeniach z realnej jazdy. Czujniki parkowania, nawet brudne, zawsze zareagują na przeszkodę. W dzień czy w nocy, w śnieżycę czy w czasie ulewy. Tymczasem kamera, przy słabej przejrzystości jest już narzędziem niedoskonałym. Druga teoria oparta została na legendarnych już amerykańskich naukowcach – w tym przypadku z Insurance Institute od Highway Safety. W eksperymencie, przeprowadzonym na placu manewrowym z pomocą 111 kierowców naraz, część aut wyposażono w czujniki parkowania, część w kamery cofania. Kierowcy posługujący się czujnikami o wiele częściej uderzali w przeszkody – którymi były manekiny wielkości małego dziecka. Tylko 1 na 16 uczestników eksperymentu w ogóle nie uderzył w przeszkodę.

Ciekawe, jakie doświadczenia mają kierowcy w Polsce?

Przeczytaj także:

https://bezpiecznapodroz.org/zaparowane-szyby-a-bezpieczenstwo-drodze

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

Brak postów do wyświetlenia