Za wolna jazda – nie utrudniaj innym!

1
168
za wolna jazda

Wcale nie jest tak, że jedynie przekraczając dozwolone prędkości, narażamy się na mandat. Zarówno za szybka, jak i za wolna jazda może skończyć się przykrą niespodzianką…

To prawda, że podstawową zasadą bezpieczeństwa w prowadzeniu wszelkiego rodzaju pojazdów, jest dostosowanie się do warunków jazdy. No i do własnych umiejętności, oczywiście. Bywa tak, że za wolna jazda niedoświadczonego kierowcy doprowadza do szewskiej pasji cały sznurek wlokących się za nim uczestników ruchu. Ale bywa też i tak, że jest to zwykła złośliwość „kierownika szosy“, który wyjechawszy na lewy pas, doskonale się czuje jako nadający tempo w miejskim ruchu. A to nie tylko brak kultury – ale też złamanie przepisów.

Przede wszystkim – przepisowo

Przyzwyczailiśmy się do tego, że jeździmy za szybko. Ograniczenia prędkości generalnie nie dotyczą Polaków – zdecydowana większość z nas po prostu przekracza dozwolone normy. Ta gdzie można 50 km/h, nikogo nie dziwi 60 albo i więcej. Tam, gdzie znaki pokazują maksymalnie 100 km/h, ruch odbywa się do 120 bez problemu. Oczywiście, dopóki przy drodze nie stanie patrol z radarem. A każda „za wolna jazda“ to dla nas po prostu przestrzeganie przepisów. Czy nie jest tak? Samochód poruszający się po mieście pięćdziesiątką to taki ewenement, że węcz denerwuje tych którzy się wiecznie spieszą – czyli większość. Przepisowa jazda uważana jest często za utrudnianie ruchu innym. A przecież wcale tak nie jest.

Za wolna jazda to brak kultury

Wszelkie znane badania i teorie dotyczące ekonomiki jazdy oraz generalnie zasad poruszania się pojazdami mechanicznymi są zgodne. Tylko płynna jazda pozwala na optymalne zużycie paliwa i eliminuje korki. Zarówno za szybka, jak i za wolna jazda zaburza ten rytm. Jeżeli trzeba non stop przyspieszać i zwalniać, bo jeden z drugim już jadą 30 na godzinę planując skręt za pół kilometra, nie jest dobrze. Oczywiście, często jest to po prostu brak świadomości kierowcy albo zwyczajnie – brak umiejętności i niepewność w codziennym ruchu drogowym. Ale bywa, że to zwyczajnie brak kultury. Ja jestem najważniejszy, wszyscy się dostosujcie do mnie. Nie przekraczam prędkości, więc nie ma problemu – jak się spieszysz, to ty masz problem. Tymczasem nie do końca jest tak. Za taki brak kultury można zarobić mandacik, niestety.

Jest na to paragraf

Utrudnianie ruchu innym uczestnikom jest przewidziane w kodekse drogowym jako wykroczenie. Grozi za to nie tylko mandat karny w wysokości od 50 do 200zł, ale równocześnie 2 punkty karne. Nie jest więc tak, że tylko przekraczając dozwoloną prędkość, narażamy się na sankcję. Za wolna jazda także może zostać zakwalifikowana jako wykroczenie. Takie zachowanie na drodze może przecież również być przyczyną niebezpiecznych sytuacji. Warto zastanowić się nad tym, zanim zdecydujemy się na utrudnianie innym płynnego ruchu na drodze.

Przeczytaj także:

https://bezpiecznapodroz.org/zaparowane-szyby-a-bezpieczenstwo-drodze