Fotoradary na polskich autostradach

0
19180
Fotoradary na polskich autostradach

Fotoradary na polskich autostradach

Pierwsze fotoradary na polskich autostradach już są i już zrobiły pierwsze zdjęcia. Jak twierdzą urzędnicy, to dopiero początek i z pewnością, idąc w ślad zachodnich sąsiadów, na polskich drogach będzie ich więcej. Fotoradary na autostradach i drogach ekspresowych pomogą ograniczyć ruch oraz zmniejszyć prawdopodobieństwo niebezpiecznych wypadków. Od kilku dni mogli się o tym przekonać kierowcy jadący autostradą A1.

Fotoradary na polskich autostradach – autostrada A1

Fotoradary na polskich autostradach Pierwszy rejestrator prędkości na autostradzie był dla kierowców niemałym zaskoczeniem. Urządzenie pojawiło się kilka dni temu na węźle Sośnica, przy zjeździe z autostrady A1 na A4. Jest to miejsce, w którym bardzo często dochodzi do wypadków, których przyczyną jest niedostosowana, nadmierna prędkość. JanKrynicki, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad potwierdził, że węzeł w Sośnicy jest traktowany jako swego rodzaju test. Jeśli jego obecność przyniesienie spodziewane efekty już wkrótce fotoradary na polskich autostradach pojawią się w znacznie większej ilości.

Fotoradary na polskich autostradach – kontrola prędkości w newralgicznych punktach

Fotoradary na polskich autostradach Nowoczesne, bardzo dokładne fotoradary są niemal standardem w Niemczech. W kraju, w którym nie ogranicza się prędkości na autostradach z założenia, tam, gdzie występują odcinkowe ograniczenia, przepisy są bardzo mocno przestrzegane. Polscy kierowcy doskonale o tym wiedzą, ponieważ często dostają nieprzyjemne listy z Zachodu. Tam nawet kilkunastokilometrowe przekroczenie prędkości jednoznaczne jest z mandatem w wysokości kilkudziesięciu euro.

W Polsce już niedługo będzie podobnie. U nas fotoradary pojawią się tam, gdzie wypadki zdarzają się najczęściej. Kolejnym „typowanym miejscem” jest fragment autostrady A4 w okolicy Kątów Wrocławskich. Jak potwierdził rzecznik GDDKiA szczególnie istotna jest kontrola prędkości na drogach wylotowych. W związku z tym możemy spodziewać się, że drogi szybkiego ruchu w okolicy Warszawy, Trójmiasta, Krakowa, Wrocławia, Katowic czy Łodzi już niedługo będą obficie ozdobione fotoradarami.

Fotoradary na polskich autostradach – czy uda się zdyscyplinować kierowców?

Fotoradary na polskich autostradach Zdaniem GDDKiA niemal 40% kierowców przekracza prędkość na autostradach i drogach ekspresowych. Eksperci jednogłośnie potwierdzają, że polskie drogi nie są jeszcze przystosowane do prędkości, jakie pozwalają osiągnąć nowoczesne samochody. 2 pasy w jednym kierunku, brak pasa awaryjnego oraz częste zwężenia to częste problemy polskich autostrad. W takiej sytuacji kontrola prędkości jest oczywistym elementem umożliwiającym utrzymanie bezpieczeństwa na drodze.

Co ciekawe, Inspekcja Transportu Drogowego złożyła wniosek do UE w sprawie dofinansowania zakupu rejestratorów. Urzędnicy spodziewają się, że odpowiedź z Brukseli przyjdzie w ciągu kilku najbliższych tygodni. Jeśli będzie pozytywna, to możemy spodziewać się, że jeszcze do końca roku fotoradary na polskich autostradach staną się standardem.

Przeczytaj również:

Mandaty za zbyt mały odstęp