Tarpan Honker – historia terenowego twardziela

Napisany przez: Artur

Opublikowany dnia: Wrz 26, 2018

Honker

Tarpan Honker - twarda sztuka, która przetrwała lata

Mówiąc o “dinozaurach” rynku motoryzacyjnego, chyba każdy miłośnik czterech kółek ma przed oczyma prawdziwe, spartańskie terenówki. Honker, off-roader z prawdziwego zdarzenia, którego korzenie sięgają jeszcze czasów PRL-owskich, to doskonały przykład na to, że w tym segmencie innowacje są całkowicie zbyteczne. Choć z przerwami, jak do tej pory, przetrwał aż 30 lat. W tym czasie, służył dzielnie w różnego rodzaju formacjach mundurowych, ale zdobył też pokaźne grono cywilnych miłośników. Dla wielu, klasyczny Tarpan Honker jest wręcz obiektem kultu. Jak wyglądały burzliwe dzieje polskiej terenówki? Przyjrzyjmy się temu nieco bliżej.

Tarpan Honker - początek historii off-roadera znad Wisły

[caption id="attachment_93301" align="alignright" width="300"]Tarpan Honker Tarpan Honker - prosta konstrukcja to gwarancja terenowej wytrzymałości[/caption] Historia Honkera zaczyna się w momencie, gdy pojawiła się potrzeba wprowadzenia samochodu, który w wojsku i w służbach użyteczności publicznej, mógłby zastąpić wysłużone UAZ-y 469. Pierwszy prototypowy egzemplarz, opracowany przez inżynierów z Przemysłowego Instytutu Motoryzacji, ujrzał światło dzienne w 1979 roku. Jako pojazd bazowy, wykorzystany został Tarpan 234. Nową maszynę nazwano PW-1 (PW, czyli Pojazd Wielozadaniowy). W kolejnych latach trwały prace nad udoskonaleniem opracowanej konstrukcji. W 1984 roku, gotowy był już kolejny model, roboczo nazwany PW-2. Samochód był na tyle udany, że po czterech latach od prezentacji prototypu, po wprowadzeniu kilku modyfikacji, rozpoczęto produkcję seryjną. Gotowy samochód nazwano Tarpan 4011. Wkrótce potem, ogłoszono konkurs na bardziej wyraziste “imię”. Zwycięska okazała się nazwa Tarpan 4WD Honker. Słowo “honker” to pochodząca z języka angielskiego onomatopeja, naśladująca dźwięki wydawane przez dzikie gęsi. Nie można jednak nie wspomnieć, że słowo to było też kryptonimem, którego Polacy użyli podczas II wojny światowej, przeprowadzając atak na Monte Casino. Pod maską Honkera pracował 75-konny silnik FSO AA. O ile prosta konstrukcja jednostki była jej ogromną zaletą, to stosunkowo niska moc - już nie. W dużej i ciężkiej terenówce, skromne stadko koni mechanicznych po prostu nie zdawało egzaminu.

Tarpan Honker - pierwsze poważne zmiany

[caption id="attachment_93302" align="alignright" width="300"]Honker Przez lata, Tarpan Honker ewoluował, ale podstawowe założenia pozostały niezmienione[/caption] Aby rozwiązać ten problem, kolejną ewolucję terenowego wielozadaniowca wyposażono w jednostkę wysokoprężną, produkowaną przez Iveco. Choć silnik diesla generował moc identyczną, jak benzyniak FSO, to dzięki wyższemu i niżej położonemu momentowi obrotowemu, znacznie bardziej pasował do dużej terenówki. Nieco później, w Honkerze pojawiła się jednostka o mocy podwyższonej do poziomu 90 KM. Samochód z silnikiem wysokoprężnym posłużył do opracowania dwóch nowych wersji Honkera - 10-osobowego 4012 i 2-osobowego 4022. Kolejną ewolucją wielozadaniowego Tarpana miała być wersja o ze skróconym rozstawem osi, nazwana Zwiad. Taki zabieg miał jeszcze bardziej zwiększyć i tak duże możliwości terenowe Honkera, jednak ta wersja nigdy nie wyszła poza fazę prototypu. Produkcji doczekała się za to sanitarka (Honker , wyposażona w kontener medyczny, oddzielony od kabiny. Ta wersja była dostarczana do wojska od 1989 roku.

Tarpan Honker - pierwsze poważne kłopoty

[caption id="attachment_93303" align="alignright" width="300"]Tarpan Honker W warunkach wojskowych, Tarpan Honker sprawdza się idealnie[/caption] W 1993 roku doszło do porozumienia między FSR i Volkswagen AG, na mocy którego zawiązana została spółka joint venture. Nazwano ją Volkswagen Poznań, a oddział, który zajmował się produkcją Honkera, został z niej wyłączony, by dalej funkcjonować jako Tarpan sp. z o.o. Był to początek pierwszych poważnych kłopotów Honkera. Z roku na rok, sprzedaż samochodu spadała, w związku z czym, w 1996 roku, zapadła decyzja o likwidacji spółki. Kilka miesięcy później, dla polskiej terenówki pojawiła się jednak kolejna szansa. Licencję na Honkera nabyło Daewoo Motor Polska. Niecały rok później, produkcję uruchomiono ponownie, tym razem w Lublinie, w byłych zakładach FSC. Dobrze znana, choć poddana nieznacznym modernizacjom konstrukcja, pojawiła się na rynku pod nazwą Daewoo Honker 2324. Aby obniżyć koszty produkcji, część podzespołów “przeszczepiono” wprost z dostawczego Lublina. Pod maskę trafił silnik Andoria 4CT90, generujący 90 KM. W planach Daewoo pojawił się gruntownie przeprojektowany Honker drugiej generacji. Ostatecznie jednak, po trzech latach od czasu wznowienia produkcji, na rynku pojawiła się wersja poddana jedynie kilku nieznacznym, kosmetycznym zmianom. Samochód nosił nazwę Daewoo Honker 2000. Produkcja nie trwała jednak zbyt długo, bowiem w tym czasie, koreański gigant znajdował się już w ogromnych tarapatach. Pod koniec 2000 roku, ogłoszona została upadłość.

Honker - z rąk do rąk

[caption id="attachment_93304" align="alignright" width="300"]Honker Przez lata, marka Honker niejednokrotnie zmieniała właściciela[/caption] Spadkobierca PRL-owskiej myśli technicznej nie miał jednak zbyt długo pozostać bezpańskim. Dwa lata później, przy współpracy z syndykiem masy upadłościowej Daewoo, zawiązana została spółka Andoria-Mot. W 2003 roku, nastąpiła prezentacja dwóch nowych modeli Honkera - z nadwoziem typu pick-up i z zabudową skrzyniową. Rok później, produkcją Honkera zajęła się Intrall Polska. W 2004 roku zaprezentowana została wersja specjalna, o nazwie Honker Max. Ze wszystkich zaprezentowanych, to właśnie ten samochód najlepiej nadawał się do eksploatacji w ciężkim terenie. Co ciekawe, markę samochodu, na Intrall Honker, zmieniono dopiero w 2005 roku. W 2007 roku, Intrall podzielił los poprzednich właścicieli Honkera, ogłaszając upadłość. Wcześniej jednak, udało się jeszcze zaprezentować nowy prototyp, w nadwoziu 5-drzwiowym. W porównaniu z produkowaną wersją, samochód wyróżniał się zmodernizowaną karoserią. Gruntownie przeprojektowano też przednie zawieszenie.

Honker - era współczesna

Do 2009 roku, prawa do produkcji Honkera znajdowały się w rękach syndyka masy upadłościowej Daewoo Motor Polska. W 2008 roku, zainteresowanie produkcją terenówki wyraziła ukraińska firma DP Naftogazbud Polikor. Finalnie, umowa nie została podpisana, a syndyk zadecydował o utworzeniu Zakładu Produkcji Samochodów w Lublinie. Firma miała wyprodukować 200 egzemplarzy Honkera, przeznaczonych dla sił zbrojnych. Finalnie, pod koniec roku, zapadła decyzja o sprzedaży praw do produkcji auta, wraz z halą montażową i całym niezbędnym oprzyrządowaniem. Przetarg wystartował w styczniu 2009 roku. Do postępowania przystąpiły dwie firmy - “Igma - pojazdy specjalne i opancerzone” oraz “DZT Tymińscy Sp.j.”. Właścicielem praw do produkcji Honkera został drugi z wymienionych podmiotów. Inwestycja została wyceniona na 43 mln zł. W 2011 roku, producentem Honkera została “DZT Fabryka Samochodów Osobowych w Lublinie sp. z o.o.”. Rok później, produkcją zajęła się firma “DZT Fabryka Samochodów Honker sp. z o.o.”. Obecnie, w portfolio producenta znajdują się dwa modele, przeznaczone dla odbiorców cywilnych - klasyczna terenówka Honker 4x4 oraz dostawczy Honker Cargo, klasyfikowany w zupełnie innym segmencie. Produkcja Honkera rozpoczęła się w Antoninku. Później przeniesiono ją do Lublina. W całej, dość długiej historii auta, pod jego maską gościły trzy różne jednostki benzynowe i cztery silniki wysokoprężne. To jeden z ostatnich dinozaurów rynku motoryzacyjnego, w dodatku wciąż polski. Nadal do bólu prosty i wytrzymały, wciąż pracuje w różnego rodzaju służbach, w siłach zbrojnych, ale jako sprawdza się też, jako samochód dla miłośników off-roadu. Honker to nadal żywa legenda, ale jak długo jeszcze utrzyma się na rynku? Czas pokaże.
Avatar Artur

Artur