Auto z historią – Volkswagen Garbus – Czarny chrabąszcz

0
624
Auto z historią - Volkswagen Garbus - egzemplarz Michała

Volkswagen Garbus – Czarny chrabąszcz

Jeśli są samochody, które każdy kojarzy, bez wątpienia należy do nich Volkswagen Typu 1, znany potocznie jako Garbusem. Kompaktowe auto produkowane od 1938 do … 2003 roku. Produkcja łączna przekroczyła 21,5 miliona egzemplarzy. Jest to auto, które było najdłużej i wyprodukowano ich najwięcej w historii motoryzacji. Auto mimo, że praktycznie nie zmieniało, przez cały okres produkcji uzyskało 78 tysięcy modyfikacji. Trudno będzie kiedykolwiek przebić te liczby, szczególnie biorąc pod uwagę jak szybko zmienia się obecnie motoryzacja. W 1999 roku popularny Volkswagen Garbus zajął 4 miejsce w plebiscycie na najbardziej wpływowy samochód XX. w. Ustępując tylko Fordowi T, Mini oraz Citroenowi DS.

Auto z historią – Volkswagen Garbus – egzemplarz Michała

Auto z historią – Volkswagen Garbus – trochę danych i techniki

Garbus posiada 2- drzwiowe nadwozie w konstrukcji typu fastback. Auto było przystosowane do przewozu czterech osób, silnik typu bokser był umiejscowiony z tyłu, a z przodu pod maską znajduje się miejsce na przestrzeń bagażową. Dodatkowo za tylną kanapą znajdziemy miejsce na mały bagaż. Zadanie Garbusa na rynku było proste – miał zmotoryzować rynek, dlatego też był uznawany za auto ekonomiczne. Auto miało mieć ceny podobne jak motocykle, a dodatkowo dostępne w programach oszczędnościowych. Auto nigdy nie było mistrzem osiągów, ale też nie miało być. Nie tworzono wersji sportowych, a spośród wszystkich dostępnych silników najmocniejszy pozwalał rozpędzić auto do setki w 21 sekund i rozpędzać się do 130km/h. Przykładowo w wersji 1100 z silnikiem o mocy 25KM „sprint” do 100km/h trwał 50 sekund.

Auto z historią – Volkswagen Garbus – egzemplarz Michała

Auto z historią – Volkswagen Garbus – egzemplarz Michała

W Polsce Garbus jest dość popularnym klasykiem. Na zlotach modelu można zawsze podziwiać spore ilości przeróżnych egzemplarzy. Obecnie z pewnością na drodze tych którzy chcą dołączyć do klubu właścicieli Garbusa na drodze może stać cena. Ciężko o przyzwoity egzemplarz poniżej 20 tys. zł, a ceny tych lepszych zbliżają się nawet do 50 tys. zł. Jednym z dumnych właścicieli Garbusa jest Michał, który swojego czarnego chrząszcza ma już 21 lat! Według papierów jest to model 1200L z 1975 roku, ale o szczegółach i historii egzemplarza oczywiście więcej nam opowie Michał.

Auto z historią – Volkswagen Garbus – egzemplarz Michała

Jak zaczęła się miłość do samochodów i Garbusów?

Motoryzacją interesowałem się od dzieciństwa. Były kiedyś gumy do żucia Turbo, w których były zdjęcia pojazdów z parametrami i mocą. Był album w którym zbierało się karty i wklejało się je w odpowiednie miejsca. Co do Garbusów to podobał mi się ich kształt. Był film „Footloose” z 1984r, w którym główny bohater jeździł VW Garbusem. Film mi się bardzo podobał. Z drugiej zaś strony sąsiad miał działkę i przyjeżdżał swoim błękitnym Garbusem w latach 80 – 90. Miał ich kilka, zawsze zwracały moją uwagę.

Auto z historią – Volkswagen Garbus – egzemplarz Michała

Jak długo jesteś właścicielem?M

Swojego Garbusa mam 21lat. Kupiony został 31.01.1998r. Dwa tygodnie po odebraniu przeze mnie prawa jazdy. Miałem jakieś swoje oszczędności, ale rodzice i babcia się dołożyli do niego. Jest taki motyw, że w 1985r, kiedy miałem 6lat wygrałem dużego fiata 125p. Tata założył na mnie i na moją siostrę książeczki oszczędnościowe, i po jakimiś czasie dostałem list, w którym było, że szanowny Pan Michał Kaczmarek wygrał Fiata 125p, i prosimy o odbiór do fabryki FSO. Miałem wtedy 5lat. Więc moi rodzice go użytkowali przez wiele lat. Wcześniej był Fiat 126p w kolorze orzeszkowym.

Auto z historią – Volkswagen Garbus – egzemplarz Michała

Jak udało się nabyć ten konkretny egzemplarz?

Moja mama wypatrzyła ten egzemplarz w Podkowie Leśnej przy stacji WKD. Pięknie się prezentował. Czarna perła z chromami w słońcu ładnie się błyszczał. Przyjechała do domu, powiedziała co widziała i ruszyliśmy do właściciela. Decyzja zapadła.

Auto z historią – Volkswagen Garbus – egzemplarz Michała

Długo trwały poszukiwania?

Szukałem dla siebie samochodu od razu po uzyskaniu prawa jazdy. Brałem pod uwagę FIATA 125P, Poloneza, szukałem czegoś taniego na czym się nauczę jeździć i poznam się na motoryzacji. Przypadek sprawił, że mam właśnie Garbusa, który dostał dożywocie u mnie.

Auto z historią – Volkswagen Garbus – egzemplarz Michała

W jakim był stanie w momencie zakupu?

Wizualnie pięknie się prezentował, odpalił równo pracował, nie było w nim ogrzewania, ale uważałem, że te samochody ogólnie mają z tym problem. Jednak zacząłem odwiedzać różnego rodzaju warsztaty między innymi warsztat na Borzymowskiej, który był dosyć sprawny. Okazało się, że buda była przyspawana do podłogi, rury były owinięte szmatami. Sporo było robione raczej domowymi sposobami. Mechanicznie i blacharska stan dostateczny.

Auto z historią – Volkswagen Garbus – egzemplarz Michała

Wspomniałeś, że chciałbyś trafić na pierwszego właściciela. Masz jakikolwiek trop, wiesz kim może być?

Widzisz, jestem 3 właścicielem w Polsce. Od 1975 do 1977r jeździł w Ambasadzie Malezyjskiej mieszczącej się w Rosji – Polski Dyplomata Pan Jacek Łaszewski odkupił go i sprowadził do Polski. Użytkował go do lat 90tych. Potem odkupił go Pan Bartłomiej, który mieszkał w Grodzisku Mazowieckim no i trafił do mnie.

Auto z historią – Volkswagen Garbus – egzemplarz Michała

Czy dużo kilometrów razem przejechaliście?

Od 1998r do 2003r sporo nim jeździłem po Polsce. Myślę, że około 150tyś km w tym czasie zrobiłem.  Zloty, wyprawy. Od 2000r miałem drugie auto więc Garbus był samochodem już hobbistycznym.

Auto z historią – Volkswagen Garbus – egzemplarz Michała

Najbardziej pamiętna podróż?

Hmmm. Tych podróży czy wyjazdów było kilka. Ale on miał w sobie alarm, który włączał się w najmniej oczekiwanych momentach. Była taka sytuacja, że potrzebowałem się szybko przedostać z domu do Warszawy. Wiesz, te samochody mają duszę i za to się je kocha. Powiedziałem do niego słuchaj musimy szybko się przedostać do Warszawy i w tym momencie włączył się alarm. Nie wiedziałem co się dzieje, czy policja za mną jedzie czy karetka. Rozglądam się wszędzie, a tu nic. Jadę dalej, samochody mi zjeżdżają, policja ustąpiła mi drogi. Kiedy dotarłem na miejsce wysiadłem z auta, dalej słyszałem ten dźwięk. Wydobywał się z klapy od silnika, a tam była umieszczona syrena alarmu. 🙂 Innym razem stoję na czerwonym świetle na skrzyżowaniu w Pruszkowie. Przechodzi ładna dziewczyna, która zwróciła moją uwagę. To te moje VW zaczęło pogwizdywać swoim alarmem na nią. Gdy przeszła wyłączył się. Zrobiłem się czerwony i myślałem, że spłonę ze wstydu 🙂

Auto z historią – Volkswagen Garbus – egzemplarz Michała

Zloty, wystawy, wydarzenia?

Pierwszy zlot na którym nim byłem to Sztum w 1999r. Następnie Kraków 1999r, Rybnik 2000r, Sztum 2000r, ponownie Kraków w 2000r. Kolega nim pojechał do Garbów pod Poznaniem. Od 2016r znowu zacząłem nim jeździć na zloty. Miał kilkunastoletnią przerwę ze względu na generalny remont. Ostatnio auto było na pierwszej swojej wystawie – Auto Nostalgia 2019.

Auto z historią – Volkswagen Garbus – egzemplarz Michała

Już wiemy jak Garbus reaguje na dziewczyny na ulicy. A jak ludzie reagują na niego? Pytają Cię o niego?

Słuchaj, jeżeli chodzi o reakcje ludzi to zwraca na siebie uwagę. Uśmiechają się, w czasie jazdy kciuki do góry pokazują. Ogólnie pozytywne wibracje czuję. Z pytaniami to rzadkość, teraz ludzie są mam wrażenie bardziej zamknięci, boją się podejść do obcych. Ale nie ukrywam zdarzają się pytania typu który to rocznik. I ogólnie podziw, że ładnie zadbany. Ostatnio miałem sytuację, słoneczny dzień RONDO ONZ w Warszawie, stanęła obok mnie Pani w swoim czarnym New Beetle i pyta się mnie który rocznik, mówię – 1975. Ona, że to jej rocznik i stwierdza, że moje VW nie wygląda na tyle lat i powiedziałem jej, że ona też młodo wygląda. Więc zdarzają się śmieszne sytuacje.

Auto z historią – Volkswagen Garbus – egzemplarz Michała

Jakieś inne modele w posiadaniu? Albo planujesz jeszcze jakiegoś klasyka?

Co do przyszłości to ciężko powiedzieć co będzie. Mojego VW nie sprzedam. Będę chciał je trzymać do końca swojego życia. Natomiast rozglądam się za czymś. Podobają mi się VW Typ 1 „Bulik”, VW Typ 2 „Ogórek”, Karman Ghia oraz VW SP2. Gdyby coś się trafiło nie drogiego do zrobienia to możliwe, że pojawi się u mnie. Chciałbym mieć w swoim posiadaniu Ogórka lub Bulika najchętniej w wersji ambulans. I VW SP2, który ma piękną sportową linię.

Auto z historią – Volkswagen Garbus – egzemplarz Michała

Urwał się trochę temat historii Twojego Garbusa. Powiedz coś więcej.

Mój pojazd ma zacną historię, która nie do końca jest mi znana, a którą z chęcią chciałbym odkryć. Rzadkością jest to, że auto przez 2lata jeździło w ówczesnym ZSRR, a potem przyjechało do Polski. Moim marzeniem, jest nawiązać kontakt z jego pierwszym właścicielem. Posłuchać jego historii. To jest samochód, który sporo przeżył. To jest auto robione na rynek Skandynawski. Z Helsinek zostało sprowadzone do ZSRR. Dysponuję tylko kopiami dokumentów, które otrzymałem od poprzedniego właściciela. A myślę, że ten samochód sporo przeszedł. Od 2003roku stanęło, blacha była tak słaba, że zamiast drzwiami zacząłem wychodzić podłogą.

Auto z historią – Volkswagen Garbus – egzemplarz Michała

Wtedy zdecydowałeś się na remont generalny?

Miałem dosyć już prowizorycznych napraw. Poprosiłem mojego Przyjaciela – Krzysztofa, by mi pomógł przy nim. Rozebraliśmy go do zera. Krzyśka poznałem też w bardzo specyficzny sposób, to była sobota wieczór, styczeń 1999. (pamiętam ten dzień bo to było tydzień przed moją studniówką) Jechałem swoim Garbatym i w pewnym momencie odmówił mi posłuszeństwa. Zaczął się dławić, gasł. Dobrzy ludzie pomogli mi go ściągnąć do Podkowy Leśnej. Zholowany został w jedną uliczkę i podrzucony zostałem do Komisariatu w Podkowie Leśnej.

A co policja ma do Garbusów? 🙂

Powiedziano mi, że tam pracuje policjant, który jeździ Garbusem i ma wiedzę to może pomoże. Traf sprawił, że był tego dnia na dyżurze i faktycznie udzielił mi pomocy. Okazało się, że padł mi kondensator. Pomógł mi w jego zdobyciu i wymianie. No i od tego czasu przez wiele lat przyjaźniliśmy się. U Krzyśka stanął mój samochód i zaczął go rozbierać. Okazało się, że buda była przyspawana do podłogi. Podłoga totalne próchno, zgniła, skorodowana no nic nie szło z nią zrobił. Doszliśmy do wniosku, aby przeprowadzić gruntowny remont. Czas, pieniądz, jeszcze sam miałem problemy zdrowotne i projekt „Garba” stanął. Po dłuższej naprawie Garb ruszył na drogi w 2016 roku i mam nadzieję, że będzie chodził przez kolejne lata.

Auto z historią – Volkswagen Garbus – egzemplarz Michała

A jeśli Ty masz auto z ciekawą historią i chcesz się nią podzielić z nami i naszymi czytelnikami napisz do mnie na adres jacek.klasyki@gmail.com

Zachęcam również do przeczytania artykułu o pięknej Warszawie.