VW Golf R czyli w 4.5 s do setki

0
110
VW Golf R

VW Golf R

Kiedyś nie było ani aut miejskich ani hothatch’y, auta sportowe musiały epatować swoją mocą a małe auta miały małe silniki. Trend zmieniło pojawienie się Golfa, najpierw podbił rynek, nie dziwota bo zaprojektował go Giorgietto Giugiaro. Nazwę wymyślono jako skrót od największego prądu zatokowego Golfsztromu, zafartowali chyba bo popłynęli z prądem. Golf zrobił się tak popularny że zaczęto kombinować różne wersje, tak też wymyślono GTI. GT bo to kult wielkiej turystyki czyli Grand Turismo a I bo na wtrysku czyli Injection. Niedawno obchodziliśmy 40 lecie GTI, by to uczcić powstał VW Golf GTI Clubsport, najmocniejszy GTI w historii 265KM.

Ale nie jest to najmocniejszy Golf. Rynek wymusił jeszcze mocniejsze auto, z tego samego silnika wyciśnięto ponad 300KM. Tak duża moc przekazywana na jedną i to przednią oś to przesada więc zdecydowano się na napęd 4×4. Jako że Audi ma najlepszy napęd Quattro a w całości najeży do koncernu Volkswagena więc było skąd czerpać. Jeżdżąc Clubsportem 265KM na przednią oś było naprawdę problematyczne. Ruszanie a potem przyspieszanie do ok 50km/h odbywało się z ciągłym ingerowaniem systemu antypoślizgowego. W Golfir R nie ma tego problemu bo mamy obie ośki do napędu. O ile GTI Clubsport ślizga się nie radząc sobie z przyczepnością co skutkuje prawie 6s do setki to eRka nie ma z tym problemu. 310KM katapultuje go do setki po 4.7s!!!

MEGA!!! 45KM różnicy a taki skokowy efekt. Jazda to kompletnie inna liga, tu ocieramy się o auta supersportowe w samochodzie z ceną bazową poniżej 200tys zł. Mając dodatkowo regulowane hydromagnetyczne amortyzatory i szybką DSG możemy nieźle zestresować właścicieli np. Maserati czy Porsche. Najfajniejszą rzeczą jest fakt że to nadal Golf czyli auto nie rzucające się w oczy. Nie każdy ma potrzebę epatowania otoczenia autem a wrażenia i doznania kierowcy są tylko dla niego. Ja miałem ogromną frajdę z tego testu.

VW Golf R

teraz okiem technicznym

VW Golf R – Silnik/skrzynia

Silnik to 2 litry z doładowaniem rozwijające 310KM przy 5500 obr/min oczywiście z bezpośrednim wtryskiem benzyny. Generuje 380Nm momentu już od 2000 obr/min i mamy go aż do 5000 obr/min. Takie rozłożenie momentu obrotowego daje nam poza dynamiką bardzo dużą elastyczność. Silnik potrafi bez protestu przyspieszać już od 1200 obrotów a to ma wpływ na ekonomię. Skrzynia to siedmiobiegowe DSG napędzające obie osie na stałe. Skrzynia mając na względzie tak dużą elastyczność silnika dba w już trybie normal o jak najniższe obroty wału korbowego. W trybie eko i w normalnym ruchu powoduje że silnik rzadko kiedy kręci się powyżej 3 tys obrotów. W trybie sport zawsze trzyma silnik na wyższych obrotach byśmy mieli w każdej chwili maksimum mocy i dynamiki do dyspozycji.

VW Golf R

VW Golf R – zawieszenie/koła/hamulce

I tu znów prostota i niezawodność, przednie zawieszenie to kolumny MacPherson a tył to belka skrętna, jaka jest w zwykłych Golfach tu ustąpiła wielowahaczowi. Takie rozwiązanie jest cięższe i droższe ale daje daleko większą stabilność zwłaszcza na szybkich łukach. Poczujemy różnicę zwłaszcza na szybkich łukach ale z nierówną nawierzchnią, sprawuje się rewelacyjnie. Koła 235/35×19 są dobre ale przydałyby się trochę szersze, przyczepności z taką mocą nigdy za wiele. Hamulce to tarcze wentylowane na obu osiach, natomiast pierwsze spojrzenie na koła to za felgą wielkie czaciski z literką R. Takie zaciski to gwarancja zatrzymania bez cienia faddingu i to w każdych warunkach pomomo masy dochodzącej do półtorej tony.

VW Golf R

VW Golf R – Ekonomia

Ekonomia to najsłabsza strona tego auta, niestety nim nie daje się jeździć ekonomicznie, noga sama ciśnie gaz. 310KM niestety żywią się czystą benzyną i umiaru nie mają, pełna frajda będzie okupiona ok 15-17l/100km ale warto. Nie powiem Wam ile pali przy spokojnej jeździe bo po prostu nie byłem w stanie tego zrobić, noga sama ciśnie gaz bez opamiętania. Przy średnio spokojnej jeździe udało się zejść do 11l/100km a w trasie nawet do 9 ale to bez sensu. To auto jest stworzone do ostrej jazdy, jest jak narkotyk więc musicie być ostrożni by się nie uzależnić. On katapultuje się w 4.5 s do stówki a to już ociera się o supersamochody.

zobacz najmocniejszego Golfa z napędem na jedną oś