Kraków i wszystko jasne.

Napisany przez: Filip Michno

Opublikowany dnia: Lip 20, 2020

Miasto Kraków wielokrotnie już podnosiło ceny biletów i reorganizowało obszar stref płatnego parkowania.  Jednak to, co obecnie się wyprawia przyprawia o niemały zawrót głowy.

Czy Kraków jest dobrze skomunikowany?

Kiedyś można śmiało stwierdzić, że tak.  Kraków, bowiem w "zamierzchłych czasach" był miastem, które świetnie rozwijało swoją komunikację. Ciągle powstawały nowe linie, liczba kursów wzrastała, a składy były systematycznie wymieniane na nowe. Kraków był wzorem do naśladowania.

Plany a rzeczywistość

Obowiązującym obecnie trendem jest wypędzanie samochodów z miast. Pomysł świetny, lecz tylko w przypadku odpowiedniej infrastruktury komunikacyjnej, zapewniającej zmotoryzowanym dojazd do pracy w podobnym czasie jak samochód. Kraków, a właściwie jego centrum to stosunkowo ciasne miejsce. Ze względu na  charakterystyczną zabudowę, nie ma tam już możliwości, np. poszerzenia ulic.

Przecież MPK wygodniej...

Jakie powinna być motto i hasło przewodnie dobrej komunikacji? Tanio,  szybko, wygodnie.  Zapytacie czy to możliwe? Do tej pory wszystko wskazywało na to, że uda się osiągnąć wszystkie cele zawarte w tym sloganie. Oczywistym faktem jest, że zawsze znaleźliby się malkontenci, którzy narzekaliby na ceny biletów. Biorąc pod uwagę ciągłe unowocześnianie taboru oraz modernizowanie i tworzenie nowych linii, można było śmiało powiedzieć, że cena jest adekwatna.

Przesłodziłem...

W szczycie swojej świetności pojazdy MPK kursowały nawet co 5 minut, a trasa z kilkoma przesiadkami nie stanowiła żadnego problemu. Dlatego wielu z nas faktycznie rozważało przesiadkę na środki transportu publicznego.

W poszukiwaniu winnego...

Jak głosi złota myśl, po co poprawiać coś co jest dobre? Pasażerowie powinni zrozumieć, że Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji nie ustala cen biletów. Głównym sprawcą zamieszania biletowego jest Rada Miasta, zatwierdzająca nowe poprawki w obowiązujących cennikach. Niestety jednak, część z nas rzuca niejednokrotnie nieprzychylnymi epitetami w samo MPK.

Jak to działa?

Komunikacja miejska, to nic innego jak bardzo rozbudowana firma przewozowa z pełnym zapleczem serwisowym. Dlatego, tak samo w MPK jak i w innych przedsiębiorstwach rachunki muszą się zgadzać.

Money, money, money...

Paradoksalnie, z naszych podatków miasto Kraków dodatkowo jeszcze dopłaca do komunikacji miejskiej. Niestety, MPK nie jest w stanie utrzymać się z pieniędzy zainkasowanych z biletów.

Suche fakty.

Tydzień komunikacji w Krakowie kosztuje miasto około 12,6 mln złotych, gdzie wpływy ze sprzedaży biletów to jedynie około 8 mln złotych. Obecnie z powodu pandemii wpływy te spadły do 600 tys. złotych.  Po wprowadzeniu zmian w komunikacji ZTP udało się ograniczyć koszty do około 6 mln złotych tygodniowo. Ograniczenia więc,  zdaniem urzędników są konieczne, by zapewnić dobre funkcjonowanie komunikacji po zakończeniu epidemii.

Plan był prosty.

Jak wspomniałem w poprzedniej części artykułu, wszystko szło ku dobremu.
Plan obejmował m.in.:
- zachęcić kierowców spoza miasta Krakowa do zaparkowania na parkingach typu P+R (Park & Ride) i kontynuowania podróży, dzięki  transportowi publicznemu (w tym też kolei aglomeracyjnej);
- zachęcić mieszkańców miasta Krakowa do zmiany nawyków i wybrania MPK (lub rowerów miejskich, ale o nich w innym artykule) zamiast samochodów;

Czy się opłaca?

Przypadek pierwszy:
Pan Kowalski mieszka 70 km od Krakowa, a z jego miejsca zamieszkania do parkingu P+R jest 10 km.
Nasz bohater obliczył, że samą koleją przejedzie dystans około 60 km, natomiast w samym Krakowie będzie musiał skorzystać z podróży z przesiadkami. Obecnie nie posiada żadnych ulg.

Kalkulatory w dłoń:

21 dni roboczych x 20 km = 420 km (20 km to dzienna trasa pokonywana z domu do najbliższego parkingu P+R tam i z powrotem)
Zakładając, że samochód Pana Kowalskiego spala około 7 L na 100 km, wykonujemy proste równanie:  420 / 100 x 7 = 29,4 L
Mnożymy zużytą ilość paliwa przez jego cenę, zakładając  stawkę 5,00 zł za litr:

29,4 x 5,00 = 147,00 zł
Również coś dla tych, co "jeżdżą na gazie". Jak wiemy, spalanie jest troszkę większe, więc ustalamy je na poziomie 9 L na 100 km:
420 / 100 x 9 = 37,8 L
Zakładając, że cena za litr gazu wynosi 2,30 zł:
37,8 x 2,30 = 86,94 zł

Wszystko pięknie, ale to dopiero dojazd do pierwszego punku przesiadki. Co dalej?

Cena biletu miesięcznego KMK w przypadku biletów zintegrowanych (KMK + bilet kolejowy) jest niższa niż w przypadku biletów tylko i wyłącznie na MPK.

Jak wiemy Pan Kowalski musi korzystać z przesiadek, więc przyda mu się karta na wszystkie linie.
Spoglądamy w cennik, gdzie bilet normalny na wszystkie linie w ramach strefy I to koszt 80,00 zł + bilet kolejowy.
Wiemy już, że dystans jaki nasz bohater musi pokonać to 60 km. Patrzymy w cennik MKA
i wyszło nam, że dodatkowo jeszcze musi zapłacić  184,50 zł za bilet kolejowy.

Podsumowując:
Benzyna:  80,00 zł (bilet zintegrowany KMK) + 184,50 zł (bilet kolejowy) + 147,00 zł (dojazd do P+R) = 411,50 zł
Gaz: 80,00 zł (bilet zintegrowany KMK) + 184,50 zł (bilet kolejowy) + 86,94 zł (dojazd do P+R) = 351,44 zł

A gdyby tak jechać tylko samochodem ?

Doliczamy do dystansu 60 km trasę, którą nasz bohater pokonywałby za pomocą MPK oraz fakt, iż drogi są dość kręte. Przyjmujemy więc, że łączny dystans to 80 km w jedną stronę.
Dystans:  21 dni x 160 km (w obie strony) = 3360 km
Benzyna: 3360 km / 100 x 7 L x 5,00 zł = 1176,56 zł
Gaz:  3360 km / 100 x 9 x 2,30 = 695,52 zł

Przypadek drugi:
Pan Nowak to mieszkaniec Krakowa. Dystans jaki ma do pokonania do pracy to około 10km. Obecnie nie posiada żadnych ulg.

MPK: Bilet miesięczny na wszystkie linie to koszt 158,00 zł (lub 121,00 zł, jeśli posiadamy kartę mieszkańca). W zasadzie  to całe koszty dojazdu
do pracy dla Pana Nowaka.

Samochód:
Benzyna:  21 x 20 /100 x 7 x 5,00 = 147,00 zł
Gaz:  21 x 20 / 100 x 9  x 2,30 = 86,94 zł

Przypadek trzeci:
Ostatni przypadek, to również  mieszkaniec Krakowa. Dystans jaki ma do pokonania do pracy to 20 km. Obecnie nie posiada żadnych ulg.
MPK: analogiczna sytuacja jak wyżej.
Benzyna:  2 x 147 zł =294,00 zł
Gaz: 2 x 86,94 = 173,88 zł

Podsuwanie obliczeń.

Bez dwóch zdań można byłoby stwierdzić, że system biletu zintegrowanego oraz parkingów  P+R,  to wspaniałe rozwiązanie, niosące ze sobą spore oszczędności.
Największym jednak problemem jest czas dojazdu do pracy. Częstotliwość kursowania poszczególnych środków transportu powinna być na tyle duża, by pasażer nie tracił dodatkowo czasu w oczekiwaniu na przesiadkę. Kolejnym problemem jest również niewystarczająca ilość parkingów P+R. Powoduje to, że kierowcy, którzy chcą się przesiąść w kolej aglomeracyjną, nie mają po prostu gdzie zostawić swoich pojazdów. Mała przestroga dla korzystających z P+R, samochód można pozostawić maksymalnie do 2:30. Po tej godzinie będziecie musieli zapłacić karę 100 zł. Więc jeśli ktoś pracuje na zamiany nocne, ten system parkingu nie jest dla niego. 

Strzał w kolano.

Zupełnie inaczej ma się sytuacja z ludźmi mieszącymi w Krakowie. To właśnie ta grupa jest najbardziej bombardowana różnymi akcjami, nakłaniającymi do pozostawiania samochodu i przesiadki w MPK. Według statystyk i moich własnych obserwacji, przeciętny pokonywany dystans w obrębie Krakowa to od 10 do 15 km. Niestety to właśnie tej grupie najmniej opłaca się przesiadać w MPK. Paradoksalnie jazda samochodem jest tańsza.

Samochód kontra MPK

Jak ustaliliśmy wcześniej, mieszkając w Krakowie bardziej opłaca nam się jeździć autem.
Dodatkowo podane przeze mnie przeciętne wartości spalania można ograniczyć, w zależności od posiadanego silnika lub uprawiając tzw. "eco driving".  To również obniżyłoby cenę podróżowania.
Niewątpliwym minusem poruszania się po Krakowie są korki, występujące głównie w godzinach szczytu oraz strefy płatnego parkowania.

Czar prysł...

Strefa płatnego parkowania to hasło, które u wielu kierowców wywołuję "białą gorączkę".
Niestety z roku na rok obszar płatnego parkowania się poszerza, a ceny wzrastają.  Takie działania rzekomo mają na celu zmniejszenie ruchu w centrum miasta i "wymuszenie"  na mieszkańcach przesiadki na wspomnianą wcześniej komunikację.  Poniżej przedstawiam obecnie obowiązujący cennik parkowania na terenie Krakowa.

Dla podstrefy typu A

  • 1 dzień – 55 zł
  • 7 dni – 300 zł
  • 1 miesiąc – 500 zł

Dla podstrefy typu B

  • 1 dzień – 45 zł
  • 7 dni – 200 zł
  • 1 miesiąc – 400 zł

Dla podstrefy typu C

  • 1 dzień – 35 zł
  • 7 dni – 150 zł
  • 1 miesiąc – 300 zł

Dla podstrefy typu A+B+C

  • 1 dzień – 100 zł
  • 7 dni – 400 zł
  • 1 miesiąc – 750 zł

Czy naprawdę jest, aż tak źle ?

Jak głosi pewne ludowe powiedzenie, punkt widzenia zależy od punku siedzenia.
To, czy wybór padnie na MPK, czy samochód, będzie zależało od lokalizacji naszego miejsca pracy oraz dostępności miejsca parkingowego. Obecnie większość biurowców posiada własne parkingi dla pracowników, choć nie zawsze jest to regułą. Niestety są osoby, które są zmuszone do parkowania w strefie płatnej, co znacząco podnosi koszty podróżowania samochodem.

To może jednak MPK

W naszej urbanistycznej,  drogowej rzeczywistości MPK rządzi się swoimi prawami. Pędzi wyznaczonymi buspasami, omijając część korków. Ma systematycznie tworzoną pod siebie infrastrukturę .Tramwaje zaś jeżdżą swoimi trasami, skutecznie omijając utrudnienia na drodze.

Trudna miłość.

Osobiście uwielbiam MPK i klimat towarzyszący każdej podróży. Jednak obecny, pandemiczny stan komunikacji pozostawia wiele do życzenia. Częstotliwość kursów jest mała, a część linii zostało zawieszonych lub całkowicie zlikwidowanych. Podróżuje się ciężko i długo. Dlatego nie dziwi mnie fakt odwracania się coraz bardziej od MPK.
Kupowanie biletu miesięcznego dla wielu stało się coraz mniej opłacalne, bo jakość usług znacząco spadła mimo poluzowania obostrzeń.

Coraz drożej coraz gorzej.

Kraków konsekwentnie odpycha od siebie swoich mieszkańców i utrudnia im funkcjonowanie w ciężkiej, miastowej rzeczywistości. Miasto absurdów drogowych jak i prospołecznych akcji.

Kraków - kolejna podwyżka

Ostatnio pojawiła się kolejna propozycja podwyżki abonamentów na strefę parkowania, ale to niestety nie jedyne zmiany. Abonament postojowy dla mieszkańców na podstrefę A -100 złotych, na podstrefę B lub C – 80 złotych. Za parkowanie w podstrefie A trzeba będzie płacić od godz. 8:00 do 22:00, także w niedzielę. W pozostałych podstrefach – od godz. 8:00 do godz. 20:00, bez niedziel. Takie zmiany czekają kierowców w Krakowie, jeśli w życie wejdzie propozycja przedstawiona przez urzędników Zarządu Transportu Publicznego.

Warto przypomnieć, że strefa A to obszar między Alejami Trzech Wieszczów a Dietla i Grzegórzecką. Płatne parkowanie będzie już od godz. 8:00, a nie jak do tej pory od godz. 10:00.

A co z biletami?

Tutaj też zaszło sporo zmian. Proponowane ceny biletów przedstawiam poniżej.

Na zakończenie.

Wspomniana wyżej podwyżka opłat to tylko propozycja. Z czasem się jednak dowiemy czy będziemy musieli więcej zapłacić za postój samochodu czy też podróż MPK.

https://bezpiecznapodroz.org/radio/

Avatar Filip Michno

Filip Michno