Wyścig Isle of Man TT

Napisany przez: Filip Michno

Opublikowany dnia: Wrz 7, 2020

Isle of Man TT

Nazwa wyścigu Isle of Man TT znana jest większości z nas. Kojarzą ją nawet najwięksi motoryzacyjni ignoranci. Wyścig TT na pierwszy rzut oka kojarzy nam się z motocyklami pędzącymi z prędkościami osiągającymi nawet 300 km/h. Cały wyścig odbywa się na wąskich drogach, otoczonych liczną rzeszą fanów ulicznych wyścigów.

Trochę historii...

Wszystko zaczęło w 1904 roku. Wtedy to Automobilklub z Wielkiej Brytanii zdecydował, że właśnie na wyspie Man rozegra się walka o puchar Gordona Bennetta. Wydzielono wtedy specjalny tor o długości około 51 mil, a wszystkie ulice zostały na tę okazję zamknięte. 

Kilka ważnych dat:

1904 - pierwsze wyścigi na wyspie Man, tylko z udziałem samochodów;
1905 - pierwszy start motocykli w wyścigu Isle of Man TT (wzięło w nim udział 25 motocyklistów);
1907 - początek ery panowania tylko i wyłącznie motocykli na wyspie Man;
1911 - przeniesienie wyścigu na znacznie dłuższy odcinek - Snaefell Mountain Cours o długości 37,40 mili (60,19 km);
1949 -1976 - wyścigi na wyspie Man jako FIM Motocyklowych Mistrzostw Świata
(niestety w związku z kontrowersjami związanymi z bezpieczeństwem impreza wypadła z kalendarza Mistrzostw Świata);
1977 - 1990 - utworzenie nowej formuła wyścigów - Formuła TT;
1989 - rozgrywka wyścigów pod skrzydłami Departamentu Turystyki Wyspy Man jako Isle of Man TT Festival.

Historia Isle of Man TT Historia Isle of Man TT

Przerwy w wyścigach, do trzech razy sztuka.

Pierwsza przerwa wynikała z wybuchu II wojny światowej.
Druga zaś, miała miejsce w 2001 roku, ze względu na szalejącą epidemię choroby szalonych krów.
Trzecia natomiast, to jak łatwo się domyśleć w 2020 roku z powodu pandemii koronawirusa.

Ciekawostki organizacyjne.

Całe wydarzenie trwa około 14 dni. Poza samymi wyścigami, które są organizowane w różnych klasach, są również sesje treningowe. Wyścig odbywa się w trybie jazdy na czas, co dodatkowo podnosi bezpieczeństwo. Trasa organizowana jest na zwykłych drogach publicznych, które na co dzień są użytkowane przez mieszkańców. Dlatego też, wyścig jest tak ekstremalnie wymagający, oczywiście na czas zmagań sportowców ulice są zamykane dla ruchu ulicznego. Podczas wyścigu zawodnicy muszą zmagać się z niezliczoną ilością pułapek, tj. murki, płoty, studzienki kanalizacyjne, znaki pionowe i poziome oraz drzewa. A więc wszystko to, czego możemy się spodziewać w codziennej jeździe.

Względy bezpieczeństwa.

Ze względu na lokalizację wyścigu, organizatorzy mają ograniczoną możliwość zabezpieczenia wyścigu w taki sposób, aby był bezpieczniejszy dla jego uczestników. Podstawowym środkiem bezpieczeństwa jest obkładanie słomą lub workami ze styropianem otaczającej trasę infrastruktury, czyli latarni, słupków, płotów oraz drzew. Jednak patrząc na to realnie, to niestety przy średniej prędkości przekraczającej 200 km/h, raczej nie wiele pomoże. Dodatkowo zakazuje się używania dronów w promieniu jednego kilometra od trasy wyścigu. Całość zabezpieczają służby medyczne oraz strażacy.

No to jazda!

Na dystansie ponad 60,7 km uczestników czeka ponad 200 zakrętów, z których większość pokonywana jest z prędkością zaprzeczającą prawom fizyki. Aby tradycji torowej stało się zadość, każda sekcja zakrętów ma swoją nazwę i swoją indywidualną, bogatą historię. Trasa wyścigu jest zamykana o poranku i ponownie otwierana późnym popołudniem dla ruchu lokalnego. Zaraz po otwarciu ulic, setki amatorów wjeżdżają na trasę wyścigu, by na własnej skórze poczuć emocje jakie towarzyszom jego uczestnikom.

Jeszcze szybciej.

Obecnie najszybszym motocyklistą jest Dean Harrison. Pokonał on ponad 60-kilometrowy dystans w 16 minut i 50 sekund, utrzymując przy tym średnią prędkość ponad 216 km/h. Oczywiście, wyżej wymieniony czas dotyczy jednego okrążenia. Deanowi niewątpliwie udało przekroczyć granicę magicznych 17 minut. Czy pojawią się lepsze czasy? Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Jednak moim skromnym, dziennikarskim zdaniem, technika poszła tak daleko do przodu, że właściwie człowiek jest tutaj najsłabszym ogniwem. Niegdyś, pamiętna rajdowa grupa B zmagała się z brakiem odpowiedniego ogumienia przenoszącego i wytrzymującego moce rzędu nawet do 1000 KM. Również była to dawniej bolączka innych sportów motorowych. Jak jest obecnie i czy kiedyś pojawi się czas nie do pobicia?

Isle of Man TT

Miłość do wyścigów.

Prawdziwa miłość do sportów motorowych jest wtedy, kiedy nie rządzi nimi głównie pieniądz. Czy sport bez pieniędzy istnieje? Oczywiście, że nie. Jednak stosunek ilości sponsorów na MOTO GP i w wyścigach Man TT jest nieporównywalny. W wyścigach TT istnieje możliwość startu prywatnych zawodników. Wydają oni własne pieniądze na modyfikowanie motocykli, by raz w roku móc wziąć udział w szaleńczym wyścigu. Wyścig Man TT to tradycja, swoiste wydarzenie kulturalne w świecie motoryzacji. Możliwość poznania wielu wspaniałych doświadczonych kierowców oraz nieskończona encyklopedia wiedzy technicznej.

Wyścig i jego ofiary.

Niestety z powodu licznych śmiertelnych wypadków, wyścig Man TT został wypisany z kalendarza Motocyklowych Mistrzostw Świata. Licznik tyka, a ofiar przybywa. Jednakże, nazywanie uczestników, którzy zginęli podczas wyścigu "ofiarami" jest iście nie na miejscu. Bo tak naprawdę to bohaterzy, którzy pokonują bariery ludzkich możliwości. Na chwilę obecną od 1904 roku zginęło 250 zawodników. Czy to dużo? Paradoksalnie, nie. Jednak porównując ze śmiertelnością w zawodach typu MOTO GP, to całkiem sporo. Jak mówią, każdy jest kowalem swojego losu. Dzięki temu, że zawody nie należą już do kalendarza mistrzostw, zespoły fabryczne oraz motocykliści nie są zmuszani do brania w nim udziału.

Emocje.

Odpowiedzmy sobie szczerze na pyta nie, ile razy oglądaliśmy relacje z wyścigów MOTO GP lub FORMUŁY 1? A ile razy oglądaliśmy lub szukaliśmy na YouTube relacji z wyścigów górskich, WRC lub Isle of Man TT? Emocje, a właściwie ich poziom sprawia, że ten typ zmagań sportowych jest dużo ciekawszy, ale i bardziej wymagający.

Na zakończenie

Moim wielkim marzeniem jest, by za rok móc usiąść z dobrą kawą i obejrzeć relację z kolejnej edycji wyścigu TT. Kolejna edycja wyścigu Isle of Man TT rozpocznie się w sobotę 29 maja 2021 roku. Wyścig potrwa do piątku 11 czerwca 2021 roku.

 

materiały foto: https://www.facebook.com/iomttoriginal/?tn-str=k*F

Posłuchaj nas na https://bezpiecznapodroz.org/radio/

Avatar Filip Michno

Filip Michno