Jak testuje się opony zimowe?

0
73
opony
fot. Clement M / Unsplash

Zima się zbliża, nadszedł okres wymiany opon. Przyjrzyjmy się, jak przebiegają testy opony w szwedzkim centrum testowym położonym pod kołem podbiegunowym.

Opony zimowe – testy opon Yokohama

Japoński producent opon Yokohama testuje opony w kilku centrach testowych w Azji i Europie. Dwa z nich przeznaczone są do testowania opon zimowych. Pierwsze, usytuowane na wyspie Hokkaido w mieście Asahikawa w Japonii, to hala do testowania pełnej gamy opon zimowych na lodzie. Drugie znajduje się w Nattberg, w Szwecji. Tu przeprowadza się dodatkowe testy potwierdzające przydatność i osiągi opon pod kątem warunków zimowych panujących w Europie kontynentalnej, Rosji i Europie Północnej. Te dwa ośrodki testowe razem wspierają rozwój opon najlepiej dostosowanych do zimowych warunków drogowych w danym regionie użytkowania. Specjalnie zaprojektowane obiekty umożliwiają badanie właściwości ogumienia przy ujemnej temperaturze, parametrów hamowania i przyspieszania na śniegu, jak i na lodzie. Opony testowano na: Volkswagenie Golfie, BMW 3 i Volvo XC 60. Testowano trzy serie Yokohamy: zimówkę BluEarth Winter V905, nordycką oponę iceGUARD iG60 oraz całoroczną BluEarth-4S AW21. Porównywano je z oponami marek konkurencyjnych i z oponami z kolcami.

Słuchaj Radia Bezpieczna Podróż

Opony zimowe: test przy hamowaniu i na lodzie

Na pierwszym odcinku samochód trzeba było rozpędzić do 50 km/h i w określonym miejscu rozpocząć hamowanie na maksymalnie wciśniętym hamulcu. Wszystkie auta wyposażono w system ABS, co oznaczało hamowanie pulsacyjne z dużą częstotliwością. Następnie dokonywano czystego pomiaru drogi zatrzymania. Kolejnym testem było hamowanie na lodzie. Na fragmencie lodowiska jechało się po okręgu i w wyznaczonym miejscu należało zahamować. Jedynie opony kolcowane, których nie można używać w Polsce, radziły sobie bardzo dobrze. Widoczna była wyższość opony kolcowanej nad zwykłymi oponami zimowymi oraz oponami nordyckimi. Następną stacją była jazda po okręgu. Kierowca powoli zwiększał prędkość aż do momentu, kiedy straci sterowność pojazdu. Z reguły tył auta zaczynał opuszczać wyznaczoną trasę, a testujący musiał zanotować prędkość, przy której doszło do utraty sterowności. Opony BluEarth Winter V905 traciły przyczepność przy 50-kilku km/h, zimówki innych marek oraz ogumienie całoroczne nawet przy 40-kilku km/h, i było to łatwo wyczuwalne.

opony
opony
Fot. materiały prasowe

Wyższość opon zimowych nad całorocznymi udowodniła też jazda slalomem przy kolejnym zwiększaniu prędkości  (od 30 do 50 km/h). Do jazdy po ośnieżonej nawierzchni zdecydowanie lepiej założyć opony typowo zimowe niż całosezonowe. Oponę zimową skonstruowano w taki sposób, aby zapewniała najlepszą przyczepność. Mieszanka jest miękka w ujemnych temperaturach i taka opona ma zupełnie inne parametry niż nawet najlepsza opona całosezonowa. Obecnie jednak osiągi opon całosezonowych zostały zdecydowanie poprawione i można powiedzieć, że dają się wykorzystywać również w warunkach zimowych. Dotyczy to bardziej stref miejskich lub gdy wyjeżdżamy w góry raz-dwa razy w roku, np. na ferie zimowe. Oczywiście zawsze z zachowaniem ostrożności. Kierowcy, którzy mieszkają w strefach, gdzie są większe opady śniegu i utrzymuje się on dłużej niż w miastach, powinni stosować opony zimowe.

Jesteś jeszcze przed wyborem zakupu nowych opon? Sprawdź ofertę różnych sprzedawców na https://erli.pl/opony-i-felgi-opony,8972.