Naukowcy z Washington University School of Medicine zidentyfikowali antyciało usuwające z mózgu złogi białka o nazwie amyloid, bez ryzyka krwotoku. Białko to zwiększa ryzyko wystąpienia takich chorób jak udar mózgu czy choroba Alzheimera. Sprawdziliśmy szczegóły ekscytującego odkrycia.
Choroba Alzheimera – ryzykowna terapia
Z wiekiem występujące w mózgu białko o nazwie amyloid beta często zbiera się w złogi, które mogą być pierwszym krokiem w kierunku choroby Alzheimera. Kiedy złogi zaczynają otaczać naczynia krwionośne, pojawia się schorzenie zwane angiopatią amyloidową, które zwiększa ryzyko udaru mózgu. Istnieje szereg antyciał, które zwalczają złogi amyloidowe. Podejmowano wiele eksperymentalnych terapii choroby Alzheimera z ich udziałem. Niestety wszystkie antyciała, którym udało się zredukować złogi amyloidowe, często jednocześnie powodują niepokojące skutki uboczne. Mowa o zwiększonym ryzyku groźnych obrzęków i krwotoków mózgu. W ostatnim czasie naukowcom z Washington University School of Medicine w St. Louis udało się zidentyfikować pewne antyciało. U poddanych eksperymentom myszy usuwa ono złogi amyloidu z tkanek oraz naczyń krwionośnych mózgu bez podwyższania ryzyka krwotoku. To konkretne antyciało koncentruje się na jednym ze składników amyloidu, zwanym apolipoproteiną E (APOE).
Przełom w leczeniu choroby Alzheimera
Wyniki badań opublikowano 17 lutego br. w czasopiśmie „Science Translational Medicine”. Autorzy badań sugerują, że mamy do czynienia z potencjalnie bezpieczniejszą metodą usuwania groźnych złogów amyloidowych. Zdaniem naukowców metoda może stanowić element terapii choroby Alzheimera i angiopatii amyloidowej. Naukowcy przyjęli nieco inne podejście do usuwania APOE, które wydaje się być bezpieczne, a zarazem efektywne pod kątem usuwania amyloidu z tkanek i naczyń krwionośnych mózgu. Badaczom udało się bowiem uniknąć ryzyka groźnych efektów ubocznych, czyli obrzęków i krwotoków mózgu spowodowanych przez stany zapalne. Skutkiem tych nieprawidłowości mogą być bóle głowy, dezorientacja, a nawet ataki padaczki. Problemem jest reakcja organizmu na obecność niechcianego materiału, czyli złogów amyloidowych. Na sygnał wysłany przez antyciała, do złogów kierowane są komórki przeciwzapalne, których zadaniem jest usunięcie złogów. Wspomniane komórki naruszają tkanki mózgu, prowadząc do obrzęków i krwotoków. Celem badaczy było znalezienie sposobu, jak tego uniknąć.
Naukowcy wysnuli przypuszczenie, że antyciała koncentrujące się tylko na pewnej części złogu amyloidu mogą wywoływać bardziej powściągliwą reakcję układu immunologicznego. Miała ona polegać na usunięciu złogów z tkanek i naczyń krwionośnych mózgu bez ryzyka wystąpienia omówionych wyżej efektów ubocznych. Takie wyważone zachowanie odkryto w jednym antyciele zwany HAE-4. Eksperymenty wykazały, że ośmiotygodniowa terapia myszy z udziałem HAE-4 zredukowała złogi amyloidu w mózgu. Jednocześnie znacząco poprawiła się zdolność naczyń krwionośnych mózgu do prawidłowego rozszerzania się i zwężania – to ważny znak zdrowia naczyń krwionośnych. Omówione wyniki eksperymentów są bardzo istotne nie tylko z punktu widzenia terapii choroby Alzheimera. Złogi amyloidowe prowadzą do zatorów i pęknięć w naczyniach krwionośnych, a te z kolei mogą powodować udar mózgu. Pozostaje mieć nadzieję, że – podobnie jak u myszy – terapia sprawdzi się również u ludzi.
Słuchaj Radia Bezpieczna Podróż
Źródło: ScienceDaily.com