RPO wniósł o kasację wyroku dla kierowcy

0
25
rpo
fot. Bill Oxford / Unsplash

14 lipca Adam Bodnar, były Rzecznik Praw Obywatelskich, złożył wniosek o kasację na korzyść kierowcy ukaranego grzywną w trybie nakazowym. Oznacza to, że wyrok sądu zapadł bez prowadzenia rozprawy. Zdaniem RPO sąd dopuścił się poważnego nadużycia.

RPO w obronie kierowcy

W lipcu pan Dariusz 2020 r., zjeżdżając z ronda, nie ustąpił pierwszeństwa innemu samochodowi, zajechał mu drogę i doprowadził do kolizji. Sąd zarzucił mu też niepozostanie w miejscu kolizji. 15 grudnia 2020 r. Sąd Rejonowy wyrokiem nakazowym (czyli bez rozprawy z udziałem obywatela) uznał go za winnego obu wykroczeń. Na podstawie zebranych dowodów ocenił, że nie ma wątpliwości co do winy i okoliczności jego czynów. Panu Dariuszowi wymierzono karę 400 zł grzywny i koszty postępowania. Ówczesny Rzecznik Praw Obywatela, Adam Bodnar, stwierdził, że doszło do rażącego naruszenia prawa procesowego. „Z praktycznego punktu widzenia nie należy orzekać wyrokiem nakazowym w sytuacji, gdy obwiniony nie przyznaje się do winy i przedstawia odmiennie okoliczności zdarzenia. A w sprawie pana Dariusza są istotne wątpliwości co do winy, jak i okoliczności czynu” – powiedział Bodnar.

Wyrok wbrew procedurom

Oto, co zeznał sprawca w trakcie przesłuchania: „Ja jestem sprawcą kolizji, jednak zatrzymałem się i szukałem drugiego uczestnika kolizji”. Tym zaś, kto odjechał w miejsca, był drugi uczestnik kolizji. Zatem mamy do czynienia z zaprzeczeniem, że popełnił drugie wykroczenie, dotyczące opuszczenia miejsca kolizji. Zdaniem RPO powinno być to wystarczającym powodem, aby sąd skierował sprawę na rozprawę i przesłuchanie obwinionego w celu dalszych wyjaśnień. Jak podkreślił Bodnar w swojej opinii: „Potrzebne byłoby również przesłuchanie pokrzywdzonego, aby skonfrontować jego zeznania z twierdzeniami obwinionego. W sytuacji zaprzeczenia przez obwinionego, że po kolizji nie zatrzymał pojazdu, jedynym dowodem popełnienia przez niego czynu z art. 97 Kodeksu Wykroczeń jest zawiadomienie złożone przez pokrzywdzonego. Natomiast obwiniony wskazywał, że to właśnie pokrzywdzony jako pierwszy odjechał z miejsca zdarzenia”.

RPO
fot. Kelly Sikkema / Unsplash

„Orzekanie przez sąd w trybie nakazowym miało istotny wpływ na treść prawomocnego orzeczenia. Nie można bowiem wykluczyć, że po przeprowadzeniu postępowania dowodowego na rozprawie rozstrzygnięcie sądu będzie inne. Nie bez znaczenia są również pozaprocesowe konsekwencje uznania pana Dariusza za winnego wykroczenia niezastosowania się do obowiązku pozostania na miejscu kolizji, związane z możliwością wystąpienia przez jego ubezpieczyciela z roszczeniem regresowym” – dodał Adam Bodnar. RPO wniósł o uchylenie wyroku Sądu Rejonowego i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania w zakresie czynu z art. 97 Kodeksu Wykroczeń. Jak poinformowało Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznik wnosi kasację do Sadu Najwyższego nie tylko w sytuacji, kiedy kwestionuje winę oskarżonego. Robi to również wtedy, ale także kiedy sąd narusza zasady postępowania, a właśnie taka sytuacja miała miejsce. Co więcej, Biuro RPO stwierdziło, że do takich naruszeń dochodzi bardzo często.

Słuchaj Radia Bezpieczna Podróż

Źródło: www.prawodrogowe.pl