Tomasz Nadolski – historia

0
315
Tomasz Nadolski

Tomasz Nadolski cierpi na rzadką chorobę Fabry’ego. Dolegliwość rozwinęła się jednak u niego w bardzo nietypowym stopniu. Mimo 25 lat mężczyzna wygląda na nastoletniego chłopca. Każdego dnia towarzyszy mu nie tylko ból, ale i poczucie izolacji i osamotnienia. Nie przestaje jednak walczyć o lepsze jutro. 

Tomasz Nadolski – początki choroby 

Zmagający się z chorobą Fabry’ego cierpią na niedobór enzymu, który odpowiada za prawidłową przemianę materii. Przez to w ciele gromadzą się nierozłożone substancje, które niszczą poszczególne organy. Nieleczona dolegliwość może prowadzić do nieodwracalnych szkód, np. udaru mózgu. Tomasz Nadolski urodził się zdrowym dzieckiem. W pewnym momencie rodzice zauważyli jednak, że ich syn przestał się prawidłowo rozwijać. Ponadto spożywanie posiłków wiązało się z ogromnym bólem. Niemal za każdym razem wymiotował. Nierzadko pojawiały się stany gorączkowe. Z czasem zaczął odczuwać bóle rąk i nóg. Często zdarzały się także zaburzenia rytmu serca. Zauważył też, że nie może przybrać na wadze, mimo że bardzo lubił jeść. Kłopoty, które zaczęły się od 7 roku życia powodowały również dyskryminację ze strony rówieśników. Jak wspomina, koledzy nazywali go m.in. „szkieletorem”, co dla chłopaka w tym wieku było trudne do zniesienia. Najgorsza była jednak próba zdiagnozowania problemu, która trwała kilka lat. 

Tomasz Nadolski – próba diagnozy 

Przez lata lekarze stawiali różne hipotezy. Jedną z nich były problemy psychiczne. Doradzali rodzicom, że powinni bardziej pilnować diety syna, gdyż powodem prawdopodobnie jest anoreksja. Przez długi czas życie Tomasza Nadolskiego wiązało się z tułaczką od jednego specjalisty do drugiego. Niektórzy wręcz próbowali wmówić mu, że udaje problem, gdyż nie chce po prostu jeść. Podawano mu leki, których nie powinien w ogóle przyjmować. On jednak czuł się coraz gorzej do tego stopnia, że zaczął opuszczać zajęcia w szkole. Kiedy trafił do jednego z większych szpitali w Warszawie, lekarze byli zdumieni. Wszystkie wyniki były bowiem bardzo dobre, jednak na własne oczy widzieli, że ich pacjent walczy o życie. Przełomowa okazała się konsultacja z młodym lekarzem, któremu przedstawił wszystkie objawy. Po trzech miesiącach ten sam specjalista postawił diagnozę – choroba Fabry’ego, która powoduje w organizmie brak enzymu rozkładającego substancje o charakterze tłuszczowym.

Tomasz Nadolski

Tomasz Nadolski – walka o dalsze życie 

Tomasz Nadolski do dziś odżywia się pozajelitowo. Jak sam mówi, gdyby zjadł normalny posiłek, to prawdopodobnie umarłby po 10 minutach. Jego organizm nie produkuje potu. Toksyny gromadzące się w organizmie działają tak, jakby ktoś poraził mężczyznę prądem. Ponadto cierpi na ogromne obrzęki w rękach i nogach. Do tego wszystkiego dochodzi poczucie izolacji, gdyż jak sam stwierdził, nie czuje się ani dorosłym, ani nastolatkiem. Jego stosunki z rodziną również przez to nie należą do najlepszych. Mężczyzna każdego dnia mierzy się nie tylko z samym sobą, ale i systemem. Lekarze nie chcą rekomendować nowych metod leczenia. Tomasz Nadolski nieustannie przyjmuje antybiotyki, które są bardzo kosztowne. Obecnie walczy o możliwość stosowania medycznej marihuany, która jego zdaniem zawiera dużo mniejsze skutki uboczne niż morfina. Wszystko to dla uśmierzenia bólu, z którym zmaga się każdego dnia. Poza tym jego marzenia są bardzo przyjemne, jak zwyczajne wyście do kina czy restauracji ze znajomymi. 

Foto: Canva.com

Zobacz także: Historia Kasi i Sławka – miłość bez barier