Gruźlica – czy jeszcze nam zagraża?

0
27
Gruźlica – czy jeszcze nam zagraża?
Szczepionki na gruźlicę pojawiły się po II wojnie światowej.

Gruźlica czy jeszcze nam zagraża? Wydawać by się mogło, że jest to choroba, o której będziemy słyszeć wyłącznie w kontekście historycznym. Pojawia się jednak coraz więcej głosów, że ta choroba może na nowo się wkrótce u nas zadomowić. Powodem może być m.in. brak szczepień, zwłaszcza wśród obywateli Ukrainy. 

Gruźlica – czy jeszcze nam zagraża? Co atakuje? 

Gruźlica dotyczy przede wszystkim górnych dróg oddechowych, jednak w niektórych przypadkach atakuje również inne narządy. W przypadku gruźlicy niezwykle ważne jest jej wczesne wykrycie. U większości osób chorych na gruźlicę podstawowym objawem jest nasilony kaszel – najpierw suchy, a następnie z odkrztuszaniem charakterystycznej wydzieliny. Niekiedy chorym dokuczają także bóle w klatce piersiowej. Ponadto często występuje u nich również: gorączka, ogólnie osłabienie, utrata masy ciała czy zimne poty. W zaawansowanym stadium choroby pojawia się zapalenie opłucnej, której objawem jest nieustanna duszność. Szczepionki na gruźlice pojawiły się już po II wojnie światowej. Od tego czasu zauważono znaczący spadek zachorowań. Dziś jednak coraz częściej mówi się o nawrocie epidemii, i to w dodatku o lekoopornym wariancie. Powód? Rosnąca z roku na rok liczba nieszczepionych dzieci. 

Gruźlica – czy jeszcze nam zagraża?

Gruźlica – czy jeszcze nam zagraża? Szczepienia na Ukrainie 

Od 24 lutego Polska jest w pełni skupiona na pomocy humanitarnej dla uchodźców z Ukrainy, którzy uciekają przed atakiem ze strony Rosji. Tymczasem na Ukrainie do obowiązkowych szczepień wśród dzieci należą te przeciwko: wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, gruźlicy, polio, błonicy czy odrze. Stan zaszczepienia jest w tym kraju zróżnicowany w zależności od grupy wiekowej. Wiadomo jednak, że jest on zdecydowanie niższy, niż w Polsce. W odpowiedzi na ten problem 1 lutego 2022 roku zorganizowano krajową kampanię szczepień. Niestety została ona przerwana ze względu na agresję ze strony Rosji. W związku z napływem uchodźców z Ukrainy polscy specjaliści apelują o to, by uregulowali oni stan swoich szczepień. Z biegiem lat Ukraina poczyniła ogromne postępy w dostępie do szczepionek, mimo to poziom zaszczepienia zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych drastycznie spada. Obawy zaczęły więc pojawiać się, chociażby w przypadku gruźlicy odpornej na leki. 

Gruźlica – czy jeszcze nam zagraża?

Gruźlica – czy jeszcze nam zagraża? Trudne przekonania 

Klasyczna gruźlica jest wyleczalna w niemal 100%. Czy jeszcze nam zagraża? Trudno powiedzieć. Wiadomo jednak, że jeszcze kilka lat temu panowało przekonanie, że dotyczy ona wyłącznie osób biednych. Okazuje się jednak, że czynnikiem zwiększającym ryzyko zakażenia może być również zła dieta, nadużywanie alkoholu czy nadmierny stres. Grunt to jak najszybciej rozpocząć leczenie i nie bagatelizować przedłużających się objawów. Czy czeka nas wkrótce konflikt w postaci pomoc uchodźcom vs. zagrożenie zakażeniem? Oby nie, gdyż w obu przypadkach chodzi przecież o ratowanie życia ludzkiego. 

Foto: Pexels.com

Zobacz także: Mukowiscydoza – przyczyny i leczenie