Inflacja i imprezy masowe – będą protesty?

0
51
Inflacja i imprezy masowe
Konsukrsy w Zakopanem każdego roku przyciągają tysiące kibiców z całego kraju.

Inflacja i imprezy masowe – czy wkrótce możemy spodziewać się odwołania najważniejszych wydarzeń? Jak się okazuje powodem może być nie tylko wzrost kosztów, ale i protesty przeciętnych Polaków. W czym tkwi główny problem? 

Inflacja i imprezy masowe – ceny idą w górę 

Nie da się ukryć, że inflacja w życiu codziennym zaczyna przypominać efekt błędnego koła. Z jednej strony mamy wzrost cen, który coraz bardziej ogranicza możliwości nabywania. W efekcie społeczeństwo biednieje, towar pozostaje na półkach sklepowych, a firmy zaczynają bankrutować. Jak się okazuje, gospodarka uderza także w imprezy masowe, gdzie problem mogą mieć, chociażby kibice skoków narciarskich. Powodem są tu m.in. rosnące ceny biletów. W przypadku wydarzeń tej dyscypliny ogromną rolę odgrywa dostawa prądu. Pamiętajmy, że większość konkursów odbywa się wieczorem, przy sztucznym oświetleniu. Ponadto globalna zmiana klimatu coraz bardziej wymusza organizowanie sztucznego śniegu. Przykładowo dwa lata temu organizacja Pucharu Świata w Wiśle wiązała się kosztem rzędu 150 tysięcy złotych. W ubiegłym roku cena wzrosła do 250 tysięcy. Przypomnijmy, że w tym roku konkursy w Wiśle odbędą się 5 i 6 listopada, a w Zakopanem 14 i 15 stycznia 2023 roku. 

Inflacja i imprezy masowe

Inflacja i imprezy masowe – sport nie dla kibiców? 

Obok konkursów skoków narciarskich w Wiśle, dla Polaków drugim punktem na mapie Pucharu Świata są konkursy w Zakopanem. Dla wielu kibiców zawody pod Wielką Krokwią stały się wręcz krajowym świętem. Niestety w przypadku wydarzeń w tym mieście koszty mają być jeszcze większe. Najtańsze bilety to wydatek rzędu ponad 200 zł. Dużo wyższe ceny będą także w przypadku wejściówek na kwalifikacje. Jak podkreślają organizatorzy, problem leży nie tylko w kwestii prądu. Droższe jest także paliwo, żywność, wynajęcie ochrony, organizacja telebimów, nagłośnienia, czy utrzymanie hotelu. Pamiętajmy, że konkursy w Zakopanem każdego roku przyciągały tysiące kibiców z całego kraju, co oczywiście miało nieocenioną wartość dodaną względem branży turystycznej. Podobnie jest z innymi dyscyplinami, jak piłka nożna, czy siatkówka. W tym wypadku jednak mecze odbywają się w halach, zatem nie trzeba martwić się o zewnętrzną organizację, chociażby toalet, nie mówiąc już o wyżej omawianych systemach.  

Inflacja i imprezy masowe – szykują się protesty? 

Dlaczego inflacja może spowodować, że ludzie zaczną wychodzić na ulicę? Można też pokusić się o pytanie, co może wywołać większe poruszenie? Z jednej strony mamy perspektywę odwołania tego typu wydarzeń. W tym momencie możemy jednak mówić o prawdziwej katastrofie branży turystycznej oraz upadłości wielu instytucji. Z drugiej strony organizacja, która generuje duże koszty automatycznie nasuwa pytanie „komu w tej sytuacji zabierane są pieniądze”? Już bowiem pojawiają się krytyczne głosy, że dana miejscowość lekką ręką wydaje kilkadziesiąt tysięcy na organizację jednego dnia, podczas gdy większość przeciętnych obywateli może wkrótce pozostać np. bez prądu. Ponadto tak dynamiczny wzrost cen biletów zaczyna tworzyć coraz większą segregację, w której to na kibicowanie wkrótce będą mogły pozwolić sobie tylko wybrani. W obecnej sytuacji możemy zatem coraz śmielej mówić o zaniku wydarzeń sportowych i kulturalnych, które przecież były nie tylko rozrywką, ale i ważnym elementem integracji społecznej. 

Inflacja i imprezy masowe

Inflacja i imprezy masowe – czym jest obecna sytuacja? 

Mamy zatem perspektywę dwóch wojen. Pierwsza na linii przeciętny obywatel-przedsiębiorstwo. Z drugiej strony mamy osoby na stanowiskach, które w celu ochrony przed upadłością zaczynają żądać konstruktywnego dialogu z władzami naszego kraju. Od miesięcy wszyscy mówią o rosnącej inflacji. Dlaczego jednak musimy się jej obawiać? Czym różni się od zwykłej podwyżki niektórych produktów? Jak się okazuje, o inflacji możemy mówić, gdy wzrost cen dóbr i usług staje się powszechny. Zmianom cen ulegają bowiem nie tylko przedmioty codziennego użytku, ale i opłaty związane z codzienną egzystencją, np. prądu czy gazu. Inflacja i imprezy masowe to zatem połączenie, które, choć zdaje się nieuchronne, to jednak nie do końca zdawaliśmy sobie wcześniej z niego sprawę. Obecne realia frustrują wszystkich, a co najgorsze – w tej całej batalii wkrótce i tak każdy może okazać się przegranym.

Foto: Wikimedia Commons, Pexels.com

Przeczytaj także: Ceny prądu a niepełnosprawność