Półmetek Turnieju Czterech Skoczni

0
92
Na zdjęciu skocznia narciarska Półmetek Turnieju Czterech Skoczni
Półmetek Turnieju Czterech Skoczni - skocznia Schattenbergschanze w Oberstdorfie Niemcy

Półmetek Turnieju Czterech Skoczni – Jesteśmy na półmetku 71. edycji TCS świetne występy Polaków, bo Dawid i Piotrek plasują się w najlepszej trójce, i oprócz Kubackiego i Żyły w pierwszej 10 również Kamil Stoch, który po 9 miejscach w Oberstdorfie i Ga-Pa zajmuje 8. lokatę.
Liderem klasyfikacji generalnej jest Halvor Egner Granerud (Norwegia). Norweg ma 26,8 pkt przewagi nad drugim Dawidem, po dwóch konkursach sytuacja w klasyfikacji wygląda następująco;

1 Halvor Egner Granerud (Norwegia) – 616,1
2 Dawid Kubacki (Polska) – 589,3
3 Piotr Żyła (Polska) – 576
4 Anze Lanisek (Słowenia) – 564,7
5 Karl Geiger (Niemcy) – 558,5
6 Andreas Wellinger (Niemcy) – 558,3
7 Daniel Tschofenig (Austria) – 554,2
8 Kamil Stoch (Polska) – 548,8
9 Lovro Kos (Słowenia) – 541,7
10 Stefan Kraft (Austria) – 541,5

Półmetek Turnieju Czterech Skoczni – konkurs w Oberstdorf

W czwartek w niemieckim Oberstdorfie został rozegrany inauguracyjny konkurs 71. Turnieju Czterech Skoczni. Awans do pierwszej serii wywalczyło sześciu biało-czerwonych, najlepiej wypadł lider klasyfikacji generalnej PŚ Dawid Kubacki, który był drugi w kwalifikacjach, a do serii finałowej awansowało czterech. Rywalem Kubackiego był Bułgar Władimir Zografski, Kamil Stoch zmierzł się z Amerykaninem Erikiem Belshawem, natomiast Piotr Żyła w bratobójczym pojedynku ze Stefanem Hulą. Paweł Wąsek walkę o awans do serii finałowej stoczył z Norwegiem Mariusem Lindvikiem, a rywalem Jana Habdasa był także Norweg Kristoffer Eriksen Sundal.


Oberstdorf skocznia Schattenbergschanze o punkcie konstrukcyjnym K120 i rozmiarze HS 137.
1
Halvor Egner Granerud (Norwegia) 321,4 pkt. (142,5 139 m).
2 Piotr Żyła (Polska) 299 (132,5 i 137).
3 Dawid Kubacki (Polska) 294,9 (140,5 i 136).
4 Karl Geiger (Niemcy) 293,6 (136,5 i 134).
5 Stefan Kraft (Austria) 292 (133,5 i 138).
6 Andreas Wellinger (Niemcy) 285,2 (135 i 132).
7 Lovro Kos (Słowenia) 280,7 (125,5 i 133,5).
8 Daniel Tschofenig (Austria) 278,8 (122,5 i 132.5).
9 Kamil Stoch (Polska) 276,1 (133 i 130).
10 Anze Lanisek (Słowenia) 267 (119,5 i 129).
19 Paweł Wąsek (Polska) 245,2 (121,5 i 118,5).
48 Stefan Hula (Polska) 91,1 (108).
49 Jan Habdas (Polska) 89,2 (105,5).

Półmetek Turnieju Czterech Skoczni – konkurs w Ga-Pa

W niedziele w niemieckim Garmisch-Partenkirchen rozegrany został drugi konkurs z 71 edycji TCS. Do konkursu pierwszej seri zdołało wywalczyć pięciu naszych skoczków tej sztuki nie udało się debiutantowi Jan Habdas. Znowu najlepej wypadł Dawid Kubacki, ponieważ wygrał w kwalifikacjach. A do drugiej serii awansowało czterech Polskich skoczków. Jako pierwszy zaprezentował się Paweł Wąsek, który poleciał 130 m, o metr dalej od skaczącego chwilę wcześniej Johanna Andre Forfanga (Norwegia). Żadnych problemów, żeby wygrać w parze nie miał Kamil Stoch. Mistrz z Zębu pofrunął 135 m, (Włoch) Francesco Cecon był tylko tłem – 114 m.

Zaraz po nich ze słabiutkiej strony pokazał się Stefan Hula, który uzyskał ledwie 113 m, a Granerud, jego rywal. Triumfator z Oberstdorfu skoczył 140 m i był zdecydowanym liderem.
Wysoki poziom pokazał też wicelider TCS Piotr Żyła, osiągając 135,5 m. Zdecydowanie dalej niż jego rywal Fin Antti Aalto – 125 m. Jako ostatni z naszych i w ostatniej parze Kubacki mierzył się z Deckerem Deanem. Dla Polaka, lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, to była formalność, zwłaszcza że skok Amerykanina okazał się krótki – 112,5 m. Kubacki mierzył zdecydowanie dalej i poleciał 136 m.

Na zdjęciu skocznia narciarska Ga-Pa Grosse Olympiaschanze Półmetek Turnieju Czterech Skoczni
Półmetek Turnieju Czterech Skoczni – Skocznia Narciarska Grosse Olympiaschanze

Ga-Pa skocznia Grosse Olympiaschanze o punkcie konstrukcyjnym K125 i rozmiarze HS 142.
1
Halvor Egner Granerud (Norwegia) 303,7 pkt. (140 i 142 m).
2 Anze Lanisek (Słowenia) 297,3 (140,5 i 137).
3 Dawid Kubacki (Polska) 294,4 (136 i 138,5).
4 Manuel Fettner 279,6 (136 i 138).
5 Jan Hoerl (obaj Austria) 278,9 (136 i 138,5).
6 Piotr Żyła (Polska) 277 (135,5 i 134,5).
7 Daniel Tschofenig (Austria) 275,4 (131 i 136).
8 Andreas Wellinger (Niemcy) 273,1 (137 i 133).
9 Kamil Stoch (Polska) 272,7 (135 i 134,5).
10 Michael Hayboeck (Austria) 269,8 (128,5 i 140).
22 Paweł Wąsek (Polska) 242 (130 i 126).
47 Stefan Hula (Polska) 87,3 (113).

Półmetek Turnieju Czterech Skoczni – Halvor Egner Granerud

Turniej Czterech Skoczni 71 edycja póki co jest teatrem jednego aktora. W roli głównej Halvor Egner Granerud. Norweg najpierw triumfował w Oberstdorfie (Schattenbergschanze), a w niedzielę dołożył kolejne zwycięstwo – w Garmisch-Partenkirchen (Grosse Olympiaschanze). Teraz Turniej Czterech Skoczni przenosi się do Austrii. Trzeci konkurs odbędzie się 4 stycznia w Innsbrucku (Bergisel). Finał zaplanowano natomiast na piątek (6 stycznia). Tradycyjnie rozegrany zostanie w Bischofshofen (Paul-Ausserleitner-Schanze).
Czy uda się Halvorowi wygrać kolejne dwa konkusty w turnieju i dołączyć do grona, którzy mają Wielkiego Szlema, którym udało się wygrać we wszystkich czterech konkursach. Jeśli nic nieoczekiwanego nie wydarzy się podczas dwóch ostatnich konkursów prestiżowego turnieju, w jego austriackiej części, lotem błyskawicy po Złotego Orła zmierza Granerud.

Półmetek Turnieju Czterech Skoczni – wszystkie 4 konkursy TCS

Po raz pierwszy w historii Turnieju jeden zawodnik wygrał wszystkie cztery konkursy. Dokonał tego Sven Hannawald w 50 edycji w TCS przeprowadzona w sezonie 2001/2002. Osiągnięcie to jako pierwszy powtórzył po 16 latach Kamil Stoch w 66. Turnieju Czterech Skoczni w sezonie 2017/2018. Trzecim zawodnikiem, który tego dokonał to Ryoyu Kobayashi w sezonie 2018/2019 w 67 edycji TCS.

Półmetek Turnieju Czterech Skoczni – oczekiwania

W ostatnich sześciu latach TCS był niemal wewnętrzną rywalizacją dwóch krajów, Polski i Japonii – trzykrotnie w tym czasie zwyciężał Kamil Stoch, dwukrotnie Ryoyu Kobayashi, a raz Dawid Kubacki.
Pewnie w śród norweskich kibiców jest ogrone oczekiwanie na wgrana w TCS swojego rodaka. Wcale im się nie dziwie, ponieważ ostatnim zawodnikiem, którem to się udało w sezonie 2006/2007. Anders Jacobsen zwycięzca 55. Turnieju Czterech Skoczni. Ale jeszcze dłużej czekają kibice z Niemiec od 50 edydcji TCS w sezonie 2001/2002 gdzie wygrał Sven Hannawald. Gdy Niemiec po raz ostatni wygrał Turniej Czterech Skoczni. Oczekiwanie współgospodarzy na triumf może osiągnąć ponad 21 lat. Niemcy nie mogą się zbliżyć do “Złotego Orła”, który stał się nagrodą dla zwycięzcy. Nastroje u naszych zachodnich sąsiadów nie są najlepsze. Niemieccy kibice musza przesunąć w czasie marzenia o tryumfie podopiecznych Horgachera w Turnieju Czterech Skoczni.
Przecież reprezentacja Niemiec są jedną z najbardziej utytułowanych drużyna na świecie.

Półmetek Turnieju Czterech Skoczni – nagroda

Na zwycięzcę Turnieju Czterech Skoczni czekają wielkie pieniądze. Przez lata premia wynosiła 20 tysięcy franków szwajcarskich, ale już od poprzedniego sezonu jest ona aż pięciokrotnie większa – wynosi 100 tysięcy franków szwajcarskich. Ponieważ, przy obecnym kursie to około 473 tysiące złotych. Ale jeszcze do tego dochodzą jeszcze standardowe premie w Pucharze Świata – za wygranie kwalifikacji 3 tys franków i lokaty zajmowane w konkursach. Za zwycięstwo w zawodach PŚ triumfator również otrzymuje 12 tys. franków szwajcarskich. W związku z tym, jeżeli Granerudowi udałoby się wygrać wszystkie cztery konkursy TCS, wówczas w sumie zarobiły 148 tys. franków szwajcarskich – blisko 700 tysięcy złotych.

Zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Turniej Czterech Skoczni 2022/23