Weekend ze skokami w Sapporo już za nami

0
69
Na zdjęciu jest Skocznia narciarska Okurayama w japońskim Sapporo Weekend ze skokami w Sapporo już za nami.
Weekend ze skokami w Sapporo już za nami - Skocznia narciarska Okurayama w japońskim Sapporo.

Weekend ze skokami w Sapporo już za nami – W Sapporo dużo się wydarzyło podczas tych trzech indywidualnych konkursach. Zacznę od Dawida, który wyrównał niesamowitej serii 10 razy z rzędu na podium, ale i również niestety nie zdołał utrzymać serii miejsc na podium w konkursach Pucharu Świata. Ta zakończyła się na dziesięciu. Po ostatnim konkursie pozostał liderem Pucharu Świata, ale jego przewaga jest już stosunkowo niewielka.

Oczywiście na końcu artykułu podam wszystkie wymienione tutaj klasyfikację. A teraz pora napisać trochę o Kamilu w Sobotni konkurs Pucharu Świata pod kilkoma względami był wyjątkowy dla Kamila Stocha. Trzykrotny mistrz olimpijski w swoim jubileuszowym 400 występie wyprzedził Adama Małysza w jednej z klasyfikacji. W całej swojej karierze Adam Małysz wywalczył 13 tys. 70 pkt PŚ. A Stoch już teraz ma na koncie 13 tys. 85 pkt. Choć Stoch zwykle nie lubi mówić o liczbach i statystykach, te są dla niego znakomite. Reprezentant Polski został bowiem czwartym skoczkiem w historii, który ma przynajmniej 401 występów w zawodach Pucharu Świata. Lepsi są tylko Janne Ahonen, Simon Ammann i Noriaki Kasai.

Weekend ze skokami w Sapporo już za nami – kwalifikacje do 1 konkursu

Do pierwszego konkursu w Sapporo kilkanaście minut wcześnie odbyły się kwalifikację. W kwalifikacjach wystąpiło pięciu Polaków Paweł Wąsek, zajął 45 miejsce z notą 83,8 pkt po skoku na odległość 116 metrów. Z notą 98,6 pkt po skoku na 124 m Aleksander Zniszczoł zajął 24 miejsce. 11 miejscu po skoku na 128,5 m z notą 113,3 uplasował się Piotr Żyła. Kamil Stoch z notą 116,7 pkt po skoku na 130,5 m zajął 7 miejsce. A Dawid Kubacki skoczył 133,5 m i dało to 2 miejsce z notą 124,9 pkt. Ponieważ 138,5 m huknął Norweg Granerud i z dosyć sporą przewagą prawie 10 pkt przewagi nad Dawidem uzyskał 134,2 pkt. I oczywiście, dlatego sprawiło to, że wygrał kwalifikację do pierwszego konkursu.

Weekend ze skokami w Sapporo już za nami – pierwszy konkurs

Piątek otworzył program tegorocznej edycji Pucharu Świata w Sapporo. Najpierw odbyły się dwie serie treningowe, następnie kwalifikacje i zawody indywidualne.

Kilkanaście minut po kwalifikacjach rozpoczęła się pierwsza seria konkursu. Na początek konkursu belkę startową ustawiono w bramce dwunastej wyżej niż podczas kwalifikacji. Ponieważ związane to było z pogorszeniem warunków wiatr, zaczął wiać w plecy. Dlatego pierwsze minuty nie przyniosły nam dalekich skoków.

W gronie zawodników, którzy nie osiągali szczególnie dobrych odległości, znalazł się niestety pierwszy z Polaków. Ponieważ Aleksander Zniszczoł uzyskał 114 metrów, ostatecznie dało to miejsce 38 i oczywiście nie awansował do serii finałowej. Jako pierwszy punkt K przekroczył dopiero szesnasty na liście startowej Gregor Deschwanden. Szwajcar poleciał na odległość 124,5 m, co również był 16, ale po pierwszej serii.

Kolejnym skoczkiem z Polski Paweł Wąsek skoczył 118 m, nie mógł być jednak pewny awansu. Ponieważ, aby wszedł do drugiej rundy, gorzej musiało skoczyć przynajmniej trzech zawodników i ostatecznie zajął 33 lokatę. Po jakimś czasie Ryoyu Kobayashiemu – reprezentant gospodarzy był zdecydowanym liderem po lądowaniu na 135. metrze i 2 miejsce po pierwszej serii.

Z bardzo dobrej strony pokazał się Piotr Żyła, ponieważ w oddał skok 131,5 metra, co dało to miejsce w pierwszej dziesądce 8 miejsce. A jeszcze lepiej w pierwszej serii spisał się Kamil Stoch, w bardzo pięknym stylu skoczył 133 m i oczywiście Kamil również zajął miejsce w czołówce 4 pozycja. Tuż przed skokiem Dawida skakał Norweg Granerud i jego trener poprosił o skrócenie rozbiegu do bramki dziesiątej. Norweg przy wietrze 0,11 m/s poleciał na odległość 130,5 metra – to wystarczyło na drugie miejsce, zaledwie 0,7 punktu za Kobayashim.

Kończący pierwszą serię Dawid Kubacki Polak uzyskał najlepszą odległość – aż 137 metrów, do tego otrzymał od sędziów wysokie noty za styl. Dlatego prowadził z przewagą 3,9 punktu nad Kobayashim.

Weekend ze skokami w Sapporo już za nami – 2 seria 1 konkursu

Druga seria dla Polaków nie zaczęła się najlepiej. Ponieważ, Żyła lądował bliżej niż oczekiwano, na 124,5 m, ostatecznie wypadł z czołowej “10”, zawody skończył w połowie drugiej. Stoch później, też w dziwnych warunkach, mimo niesprzyjających okolicznościach skoczył 123,5 m “przeskoczył” długo liderującego Stefana Krafta i ostatecznie Kamil zajął 4 miejsce i to najlepsza pozycja w tym sezonie. Po skoku Graneruda na (126 m), oczywiście objął prowadzenie. Rywalizację na chwilę wstrzymano, zbyt mocno wiało z tyłu. Dwóch ostatnich zawodników musiał trochę poczekać. Kobayashiemu to nie zaszkodziło, poleciał jeszcze dalej niż Norweg. A po chwili cieszył się ze zwycięstwa! Kubacki nie obronił 1. miejsca (125,5 m), uplasował się na 2. pozycji, 7,2 pkt za Japończykiem. Bardzo ważnym aspektem jest, choć Dawid zajął 2 lokatę Kubacki, po raz 10. z rzędu był na podium PŚ. Wyrównał swoje osiągnięcie z sezonu 2019-20.

Weekend ze skokami w Sapporo już za nami – kwalifikację do 2 konkursu

W sobotę rano polskiego czasu odbyły się kwalifikacje do drugiego konkursu. Od początku wiało mocno pod narty, dlatego jury ustawiło rozbieg dość nisko, z belki nr 7. Oczywiście już wtedy stało się jasne, że przy słabszych podmuchach z takiej platformy, przy słabej prędkości na rozbiegu, zawodnikom ciężko będzie odlecieć. I niestety po raz drugi w tym sezonie nie zakwalifikował się, do pierwszej serii konkursu przy wietrze zaledwie 0,4 pod narty uzyskał tylko 102,5 metra. Najdłuższy lot kwalifikacji był dziełem Dawida Kubackiego. Lider Pucharu Świata poszybował na odległość 144,5 metra i oczywiście tym razem triumfował Dawid z przewagą 2,1 punktu nad Halvorem Egnerem Granerudem 135,5 m. Czołową dziesiątkę zamknął Piotr Żyła skokiem na 133 metr. Awans do konkursu wywalczyło jeszcze dwóch Polaków. Kamil Stoch z wynikiem 129,5 metra zajął czternastą lokatę, zaś na siedemnastej pozycji uplasował się Aleksander Zniszczoł 129,5 m.

Weekend ze skokami w Sapporo już za nami – drugi konkurs

Druga odsłona tegorocznej rywalizacji na skoczni HS-137 w Sapporo. Oczywiście pierwsza seria przyniosła występ czterech Polaków – Kubackiego, Żyły, Stocha i Zniszczoła. Wiatr wiejący ze zmienną siłą i kierunkiem miał kluczowy wpływ na wyniki pierwszej serii sobotniego konkursu w Sapporo.

Jako pierwszy spośród “Biało-Czerwonych” w czasie sobotniego konkursu zameldował się na belce Aleksander Zniszczoł i trzeba powiedzieć, ze pokazał wielką klasę – 28-latek skoczył w bardzo dobrym stylu aż 141 m 137,3 pkt. I dlatego, mógł ze spokojem szykować się do drugiej serii. Ponieważ na półmetku rywalizacji zajmwał trzecie miejsce.

Następnie Kamil Stoch skoczył 131,5 m 134,1 pkt – co oczywiście również oczywiście należy uznać za naprawdę udaną próbę i po pierwszej serii zajmował 7 lokatę. Piotr Żyła zapisał na swoim koncie 130 m, ale odjęto mu sporo “oczek” za wiatr. I ponieważ ostatecznie jego wynik wynosił 120,8 pkt
i zaledwie 20 miejsce. Na piątym miejscu uplasował się Dawid Kubacki po skoku na 131,5 m z notą 136,1 pkt. Pierwszą serię wygrał Kraft 139 m, 148,8 pkt, przed Granerudem 129,5 m, 138,5 pkt, oraz (ex aequo) Zniszczołem i Peterem Prevcem. Bardzo ważnym aspektem jest, że pod koniec pierwszej części zawodów warunki wietrzne zrobiły się mocno loteryjne. I niestety ofiarą tego był przede wszystkim Anże Laniszek. Słoweniec otrzymał zielone światło w oględnie rzecz ujmując kłopotliwym momencie. I ponieważ zdołał skoczyć tylko 103,5 m, co dało mu 50. miejsce

Weekend ze skokami w Sapporo już za nami – 2 seria 2 konkursu

W drugiej serii Żyła skoczył lepiej niż w pierwszej i znacząco poprawił swoją pozycję, po skoku na 134 m o 11 “oczek” – 10. lokata. Kamil Stoch znowu zmagał się z trudnymi warunkami ponieważ, uzyskał tylko 121 m, ostatecznie spadł minimalnie, na 8. pozycji. Po chwili Kubacki po raz kolejny w Sapporo musiał schodzić z belki, bo wiało zbyt mocno. Uzyskał potem 128 m, ale to nie wystarczyło, by wskoczyć na medalową pozycję, był 4. Co gorsza, po chwili Zniszczoł nie wytrzymał jednak próby nerwów i w trudnych warunkach. Lądował na 109 m i niestety spadł łącznie na aż 25. lokatę.

Ponownie z bardzo dobrej strony pokazał się triumfator piątkowego konkursu Ryoyu Kobayashi 137,5 m, nota aż 145,2 pkt, i oczywiście w drugiej serii awansował o 8 pozycji, na najniższy stopień podium.

Na zdjęciu jest Stefan Kraft Weekend ze skokami w Sapporo już za nami.
Weekend ze skokami w Sapporo już za nami – Stefan Kraft.

A ostatecznie Stefan Kraft zdecydowanie wygrywa sobotni konkurs w Sapporo, wyprzedzając o 5,6 pkt Graneruda i o 7.4 punktów Kobayashiego. Chciałbym jeszcze dodać, że to 27. zwycięstwo Austriaka w konkursach Pucharu Świata w skokach narciarskich.

Weekend ze skokami w Sapporo już za nami – kwalifikacje do 3 konkursu

Do niedzielnego trzeciego i ostatniego konkursu w Sapporo. Awansowali wszyscy Biało – Czerwon. Najlepszy z naszych był Kamil, który zajął 7 miejsce po skoku na 130,5 m. Jedenasty był Piotr Żyła 134,5 m, dwudziesty drugi Dawid Kubacki 130 m, dwudziesty szósty Aleksander Zniszczoł 130 m, a trzydziesty óśmy Paweł Wąsek 118,5 m. Oczywiście kwalifikacje wygrał wracający do wysokiej formy Ryoyu Kobayashi po skoku na 140 m, dało mu to łączną notę 145,2 pkt.

Weekend ze skokami w Sapporo już za nami – trzeci konkurs

Na sam konkurs jeszcze bardziej zdominował wiatr. Jury musiało obniżać najazd, wobec coraz mocniejszych podmuchów. Krótko mówiąć wiatr rozdawał karty w niedzielnym konkursie. W pierwszej serii rywalizacja była przerywana, sędziowie musieli kilka razy obniżać belkę startową. Sam Timi Zajc aż trzy razy z niej schodził. W końcu Słoweniec dostał zielone światło i pofrunął okazałe 142 m. Na półmetku był trzeci – ex aequo z Norwegiem Johannem Andre Forfangiem 143,5 m, najdalej w pierwszej serii. Niestety los nie był zbyt dobry dla Polskich skoczków, ponieważ po pierwszej serii najwyższe miejsce wśród Biało-Czerwonych szóstą lokatę zajmował Dawid Kubacki. Na 13. pozycji plasował się Żyła – 130 m. 25. był Paweł Wąsek – 130 m, 26. Aleksander Zniszczoł – 129, a 28. Kamil Stoch – 122,5 m.

W drugiej finałowej serii o kilka pozycji awansował Kamil na 23 miejsce po skoku na odległość 128 m. A o jedną pozycję spadł Paweł po skoku na 122 m. Aleksander po próbie na 136 m awnsował na 17 miejsce. Kolejnym skoczkiem, który awansował z 13 na 8 lokatę po dobrym skoku 136 m. I to już końiec pozytywnych wiadomośći, ponieważ po skoku na 125 m Dawid spadł na 11 miejsce. I można powiedzieć, że to był najsłabszy konkur reprezentacji Polski pod wodzą trenera T. Thurnbichlera zdobyliśmy zaledwie 83 punkty do Pucharu Narodów po mimo tego że mieliśmy wszystkich w serii finałowej.

Na zdjęciu jest Ryoyu Kobayashi. Weekend ze skokami w Sapporo już za nami.
Weekend ze skokami w Sapporo już za nami – Ryoyu Kobayashi.

Kolejny drugi swój konkurs w tym sezonie wygrał reprezentant gospodarzy Ryoyu Kobayashi. Drugi był Norweg Halvor Egner Granerud, a trzeci był nieoczekiwanie Niemiec Markus Eisenbichler.

Weekend ze skokami w Sapporo już za nami – aktualne klasyfikacje

Aktualna klasyfikacja generalna Pucharu Świata w sezonie 2022/2023:

1 KUBACKI Dawid (Polska) 1164.

2 GRANERUD Halvor Egner (Norwegia) 1116 -48.

3 LANISEK Anze (Słowenia) 941 -223.

4 KRAFT Stefan (Austria) 811 -353.

5 ŻYŁA Piotr (Polska) 628 -536.

6 FETTNER Manuel (Austria) 487 -677.

7 KOBAYASHI Ryoyu (Japonia) 421 -743.

8 STOCH Kamil (Polska) 391 -773.

9 TSCHOFENIG Daniel (Austria) 375 -789.

10 HAYBOECK Michael (Austria) 362-802.

26 WĄSEK Paweł (Polska) 122 -1042.

39 ZNISZCZOŁ Aleksander (Polska) 26 -1138.

50 HABDAS Jan (Polska) 10 -1154.

52 PILCH Tomasz (Polska) 8 -1156.

54 HULA Stefan (Polska) 4 -1160.

Aktualna klasyfikacja Pucharu Narodów w sezonie 2022/2023:

1 Austria 3225.

2 Polska 2753 -472.

3 Norwegia 2563 -662.

4 Słowenia 2315 -910.

5 Niemcy 1890 -1335.

6 Japonia 691 -2534.

7 Finlandia 251 -2974.

8 Włochy 193 -3032.

9 USA 112 -3113.

10 Szwajcaria 85 -3140.

11 Bułgaria 51 -3174.

11 Czechy 51 -3174.

13 Turcja 16 -3209.

14 Estonia 15 -3210.

15 Kanada 14 -3211.

16 Kazachstan 2 -3223.

17 Rumunia 0 -3225.

Klasyfikacja zawodników z największą liczbą punktów w historii zawodów Pucharu Świata:

1 Janne Ahonen 15753

2 Kamil Stoch 13085

3 Adam Małysz 13070

4 Simon Ammann 12778

5 Noriaki Kasai 11978

Klasyfikacja skoczków z największą liczbą występów w zawodach PŚ:

1 Noriaki Kasai 569

2 Simon Ammann 474

3 Janne Ahonen 412

4 Kamil Stoch 401

5 Jakub Janda 361

6 Wolfgang Loitzl 356

Zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Udany weekend Polskich zimowych sportów