Co demotywuje nasze dzieci?

268

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

Co demotywuje nasze dzieci?
Jednym z kluczowych elementów budowania motywacji u dziecka jest poświęcenie mu uwagi.

Od małego uczymy nasze pociechy dyscypliny. W ten sposób pragniemy, aby w dorosłe życie weszły z pakietem dobrych zasad i wartości. Jak przy zachowaniu wspomnianego rygoru dopilnować jednak, by czuły się pewne siebie? Co demotywuje nasze dzieci? 

Co demotywuje nasze dzieci – zasada kija i marchewki? 

Popularna zasada kija i marchewki kojarzy nam się przede wszystkim z relacją szefa z pracownikiem. Swoje odniesienie ma jednak także w wychowywaniu dzieci. W tym wypadku funkcjonuje jednak pod określeniem systemu nagród i kar. Wiadomo również, że inaczej motywuje się młodsze dzieci, a inaczej te w starszym wieku. Wielu współczesnych rodziców ustala wręcz grafiki, dzięki którym najmłodsi mają być świadomi swoich obowiązków. Nie wszyscy są jednak zwolennikami takiej metody. Agnieszka Oczkowska, mama dwójki dzieci, przyznaje wprost, że w jej domu nigdy nie było stosowania kar. Ewentualne konflikty natomiast rozwiązywane są na bazie szczerej rozmowy. Dziś jej dzieci są dorosłe i z dumą przyznaje, że te metody okazały się sukcesem. Przy czym nasza ekspertka podkreśla, że to nie oznacza, że wraz z mężem niczego nie wymagają od swoich dzieci. Uważa jednak, że wymogi od innych powinny zaczynać się od oczekiwań od samych siebie. 

Poczucie bezpieczeństwa 

Jednym z zadań, które stoją przed każdym rodzicem jest motyw, w którym trzeba nauczyć dziecko, że nie zawsze może dostać wszystkiego czego chce. Doskonale znamy dantejskie sceny, w których maluch z rozpaczą rzuca się na podłogę, gdy nie dostanie tego, czego oczekuje. Okazuje się, że w takiej sytuacji czasami wystarczy dobry komunikat. „Pamiętam mgliście taką sytuację, w której Franek jako czterolatek czegoś ode mnie chciał. Czegoś, czego ja nie mogłam mu dać. Tłumaczyłam mu, a on ciągle, że tego chce. W pewnym momencie powiedziałam mu, że najzwyczajniej ja mu tego nie urodzę i on tak jakby wytrzeźwiał i zrozumiał” – wspomina Agnieszka Oczkowska. Motywowanie dziecka to nie tylko prawienie komplementów, ale i uczenie ich odpowiedzialności za swoje czyny. Przykładowo, jeżeli wiemy, że starsze dziecko upiera się przy wykonaniu czynności, za które poniesie niewielką szkodę – pozwólmy mu na nie. W ten sposób nauczy się, jak przysłowiowo nie wchodzić dwa razy do tej samej rzeki. 

Bardzo ważne jest, by nauczyć dziecko naukę na własnych błędach.

Co demotywuje nasze dzieci? Brak empatii 

Agnieszka Oczkowska podkreśla, że w motywowaniu dziecka kluczową rolę odgrywa wzajemna komunikacja. Dlatego, jeżeli dziecko nie ma ochoty czegoś zrobić, możemy na to przystać, jednak pod warunkiem, że poda nam odpowiedni argument. Niestety w starszych schematach nadal utarty jest model rodzica, który w pewnym sensie patrzy na swoje dziecko z góry. Niekiedy wręcz czuje, że ma prawo wymagać od niego tego, czego w danej chwili pragnie. Stąd pojawiło się nawet takie określenie jak „kontrola rodzicielska”. To, co demotywuje nasze pociechy to brak wysłuchania ich. Zapracowani, w pogoni za codziennym życiem, nie mają czasu, by poświecić uwagi swoim dzieciom. „Kiedyś byłam w Finlandii. I tam była sytuacja, w której ojciec czytał synowi książkę na dobranoc. W pewnym momencie zadzwonił do niego ktoś ważny. Powiedziałam to jego żonie, a ona mówi, że on teraz czyta dziecku książkę i nie może przerwać” – wspomina mama dwójki dzieci. 

Nadmierne kary i wymagania to zdecydowanie nie są dobre elementy wychowywania.

Budowanie własnej wartości 

Powyższa sytuacja pokazuje, jak nasz czas jest potrzebny naszym dzieciom. Jeżeli ich nie wysłuchamy, będą czuły się odrzucone. Z drugiej strony o dzisiejszym pokoleniu dzieci często mówi się, że są w pewnym sensie rozkapryszone. Znane doskonale pojęcie „bezstresowego wychowania dzieci” wcale jednak nie musi wiązać się z brakiem wymagań. W tym wypadku chodzi przede wszystkim o wcześniej wspomnianą komunikacje oraz bliskość emocjonalną. I w momencie tej bliskości właśnie widzimy jak dziecko samo potrafi zauważyć swoje niewłaściwe zachowanie. Ważnym aspektem jest także to jaka atmosfera panuje w samym domu. Niekiedy bowiem rodziny z góry ustalają zasadę, że w domu nie należy krzyczeć. Zwolenniczką takiego rozwiązania jest też nasz gość. „Nawet jeżeli w domu zdarzy mi się podnieść głos za wysoko, to Franek, czy Ewa mi mówią – mamo w domu nie krzyczymy”. W tym wypadku rodzice bardzo często powielają schematy, w których sami byli kształtowani. 

Wspólne odrabianie lekcji może być jednym z elementów budowania bliskości.

Aby chciało się chcieć 

Śmiało można stwierdzić, że dziecka nie tyle trzeba motywować, ile uczyć je samodzielnej motywacji. Każdy z nas ma w swoim życiu trudne momenty, przez które musi przejść. Co demotywuje nasze dzieci? Tu czynników mamy wiele. Do tych najważniejszych należy zaliczyć brak wysłuchania potrzeb dziecka, nadmierna krytyka, czy wygórowane oczekiwania. I choć pewne zachowania mogą wydawać nam się oczywiste, to jednak często o nich zapominamy. Dom powinien być dla dziecka azylem, a nie miejscem, w którym ma obawiać się kar. Przykładowo, gdy nasz nastolatek będzie chciał ufarbować swoje włosy, to nie traktujmy tego jako bunt, ile jak chęć poszukiwania własnego stylu. Pamiętajmy, że dziecko na każdym etapie swojego potrzebuje innej uwagi z naszej strony. Tym bardziej powinniśmy uważnie ich słuchać, by przypadkiem nie przeoczyć ważnych zmian w jego życiu.

Przeczytaj także: Małe dziecko w świecie technologii

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

Brak postów do wyświetlenia