Kompost, obornik czy nawóz mineralny – jak łączyć różne źródła składników bez przenawożenia?

Objawy niedoboru składników bywają podobne do skutków przelania, suszy, uszkodzenia korzeni, niewłaściwego pH albo choroby. Żółknięcie liści nie zawsze oznacza więc brak azotu

519

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

Kompost, obornik czy nawóz mineralny – jak łączyć różne źródła składników bez przenawożenia
Kompost, obornik czy nawóz mineralny – jak łączyć różne źródła składników bez przenawożenia

Rośliny potrzebują składników pokarmowych, ale więcej nie zawsze znaczy lepiej. Łączenie kompostu, obornika i nawozów mineralnych bez uwzględnienia zasobności gleby może prowadzić do nadmiernego wzrostu, osłabienia kwitnienia, uszkodzenia korzeni albo wymywania części składników. Każde z tych źródeł pełni inną funkcję, dlatego nie powinny być traktowane jak zamienne porcje tego samego nawozu. Podstawą rozsądnego nawożenia jest wiedza, czego naprawdę potrzebują gleba i rosnące w niej rośliny.

Novak Djoković wycofuje się z Rolanda Garrosa
Przeczytaj także
Novak Djoković wycofuje się z Rolanda Garrosa
Zobacz →

Kompost przede wszystkim poprawia glebę

Dojrzały kompost dostarcza materii organicznej, wspiera życie biologiczne i pomaga budować gruzełkowatą strukturę podłoża. Zawiera również składniki pokarmowe, lecz ich ilość jest zmienna i zazwyczaj uwalniają się stopniowo. Największą wartością kompostu jest długofalowa poprawa właściwości gleby, a nie natychmiastowe uzupełnienie konkretnego niedoboru.

Kompost można wykorzystywać na rabatach, w warzywniku i wokół wielu drzew oraz krzewów. Musi być jednak dojrzały, bez nieprzyjemnego, gnilnego zapachu i nierozłożonych materiałów mogących uszkadzać rośliny. Gruba warstwa niedojrzałego kompostu nie przyspiesza wzrostu. Materiał organiczny potrzebuje czasu, aby stać się stabilnym elementem gleby.

Obornik jest bardziej skoncentrowanym źródłem materii

Obornik wzbogaca podłoże w materię organiczną i składniki pokarmowe, ale działa silniej niż przeciętny kompost. Świeży nie powinien mieć bezpośredniego kontaktu z korzeniami większości roślin, dlatego tradycyjnie stosuje się go z odpowiednim wyprzedzeniem. Wygodniejszą formą dla ogrodników amatorów jest obornik granulowany, którego dawkę łatwiej kontrolować.

GAWKOWSKI MÓWI „DOŚĆ”! KONIEC DARMOWYCH STARLINKÓW I BEZCZELNOŚCI ZEŁENSKIEGO
Przeczytaj także
GAWKOWSKI MÓWI „DOŚĆ”! KONIEC DARMOWYCH STARLINKÓW I BEZCZELNOŚCI ZEŁENSKIEGO
Zobacz →

W ofercie marki Target dostępne są między innymi granulowane oborniki bydlęce, kurze i końskie. Nie oznacza to jednak, że należy je stosować jednocześnie ani dokładać do każdej dawki kompostu. Wybór powinien uwzględniać potrzeby uprawy, termin nawożenia oraz wcześniejsze zasilanie gleby. Szczególnie ostrożnie trzeba postępować przy młodych roślinach i na podłożu już zasobnym.

Nawóz mineralny pozwala działać precyzyjniej

Nawozy mineralne zawierają składniki w określonych proporcjach, dlatego umożliwiają bardziej przewidywalne dokarmianie. Mogą szybko uzupełnić zapotrzebowanie na azot, fosfor, potas, magnez lub mikroelementy, ale nie zastępują materii organicznej i nie budują próchnicy. Stosowane bez kontroli mogą natomiast zwiększać zasolenie podłoża.

Dobór nawozu powinien wynikać z wymagań konkretnej grupy roślin. Pomidory, trawnik, róże i rośliny kwaśnolubne różnią się potrzebami oraz optymalnym odczynem gleby. Nawóz przeznaczony do jednej uprawy nie staje się uniwersalny tylko dlatego, że zawiera podstawowe makroskładniki. Zawsze należy przestrzegać dawki i terminu podanych na etykiecie.

Łączenie nie oznacza stosowania wszystkiego naraz

Kompost może stanowić podstawę dbania o żyzność gleby, obornik okresowo wzbogacać ją w materię i składniki, a nawóz mineralny uzupełniać konkretne potrzeby. Problem pojawia się wtedy, gdy każdy produkt stosowany jest w pełnej dawce bez uwzględnienia pozostałych. Dawki poszczególnych źródeł trzeba rozpatrywać łącznie, ponieważ roślina nie rozróżnia azotu pochodzącego z granuli, kompostu i nawozu mineralnego.

Jeżeli jesienią zastosowano obornik, wiosenne nawożenie może wymagać korekty. Gdy rabata jest regularnie zasilana kompostem, zapotrzebowanie na dodatkowe nawozy również może być mniejsze. Najdokładniejszych informacji dostarcza analiza gleby, zwłaszcza w intensywnie użytkowanym warzywniku. Nawożenie „na zapas” jest kosztowne i może pogorszyć warunki wzrostu zamiast je poprawić.

Rośliny i gleba pokazują skutki naszych decyzji

Objawy niedoboru składników bywają podobne do skutków przelania, suszy, uszkodzenia korzeni, niewłaściwego pH albo choroby. Żółknięcie liści nie zawsze oznacza więc brak azotu. Dodanie kolejnej porcji nawozu bez rozpoznania przyczyny może nasilić problem. Najpierw trzeba ocenić wilgotność, odczyn, stan korzeni i rozmieszczenie objawów, a dopiero później zdecydować o dokarmianiu.

Rozsądny program nawożenia powinien uwzględniać historię stanowiska. Warto pamiętać, kiedy zastosowano kompost, obornik i nawozy, oraz obserwować reakcję roślin. Zdrowa gleba nie powstaje dzięki jednemu produktowi, lecz dzięki konsekwentnemu łączeniu materii organicznej z uzupełnianiem rzeczywistych niedoborów. Taki sposób działania pozwala odżywiać rośliny bez przeciążania podłoża i bez marnowania składników, których ogród w danym momencie nie potrzebuje.

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

Brak postów do wyświetlenia